Wedyjskie Reguły Praktyki: Różnice pomiędzy wersjami

Z Himalaya-Wiki
Skocz do: nawigacja, szukaj
 
Linia 1: Linia 1:
 
(Hridaya nr 57)
 
(Hridaya nr 57)
  
Wersety zaczerpnięte z dzieła Manu Swajambhuwa (Syna Jednorodzonego) pt.: Manusmryti, lekcja druga (fragmenty) systematycznego wykładu Ryszi Bhrygu. Termin guru oznacza przewodnika duchowego lub mistrza duchowego (Mistrza Nauczyciela Dharmy). Termin aćarja oznacza nauczyciela lub wysłannika, apostoła guru. Przepasanie sznurem - inicjacja, dikszan. W cytatach komentarze Himalaya Master L.M.
+
Wersety zaczerpnięte z dzieła Manu Swajambhuwa (Syna Jednorodzonego) pt.: Manusmryti, lekcja druga (fragmenty) systematycznego wykładu Ryszi Bhrygu. Termin guru oznacza przewodnika duchowego lub mistrza duchowego (Mistrza Nauczyciela Dharmy). Termin aćarja oznacza nauczyciela lub wysłannika, apostoła guru. Przepasanie sznurem - inicjacja, dikszan. W cytatach komentarze Himalaya Swami
 
   
 
   
  

Aktualna wersja na dzień 17:19, 13 wrz 2010

(Hridaya nr 57)

Wersety zaczerpnięte z dzieła Manu Swajambhuwa (Syna Jednorodzonego) pt.: Manusmryti, lekcja druga (fragmenty) systematycznego wykładu Ryszi Bhrygu. Termin guru oznacza przewodnika duchowego lub mistrza duchowego (Mistrza Nauczyciela Dharmy). Termin aćarja oznacza nauczyciela lub wysłannika, apostoła guru. Przepasanie sznurem - inicjacja, dikszan. W cytatach komentarze Himalaya Swami


[169] Objawienie (Weda) tak stanowi, że podwójnie zrodzonego z matki pierwsze na świat przyjście, z przepasania świętym sznurem drugie przyjście, wreszcie trzecie z uświęcenia do ofiary.


"Człowiek rodzi się trzykrotnie: pierwsze narodziny wraz z nadaniem imienia to dosłownie pierwsze przyjście na świat. Drugie narodziny mają miejsce podczas wylania Świętego Ducha Bożego, gdy z własnej i nieprzymuszonej woli wstępujemy w szeregi uczniów duchowych i rozpoczynamy praktykowanie jogi poprzez przyjęcie inicjacji z rąk Aćarji (Nauczyciela Duchowego). Trzecie narodziny mają miejsce, gdy kończymy podstawową pracę duchową osiągając pierwsze stopnie świętości (uświęcenie do ofiary), co jest najważniejszym momentem w procesie duchowego rozwoju. Okres terminowania u Nauczyciela po drugich narodzinach to przynajmniej dziesięć do dwanaście lat. Cykl ten potrzebny jest dla dopełnienia rozpoczętej pracy duchowej. Faktycznie mało jest osób, które przyjmując inicjację (dikszan) w jogę, i podążając za instrukcjami Nauczyciela pozostają w głębokim związku przez przynajmniej taki okres czasu. Wtedy wyzwolenie jest gwarantowane. Jeśli odwracamy się od swego Nauczyciela lub porzucamy ścieżkę, wtedy możemy sobie liczyć czas pracy nad sobą od początku. Tak samo zawsze, gdy rozpoczniemy nową ścieżkę praktykowania bez zgody uprzedniego Nauczyciela Duchowego. Reguła ta nie dotyczy praktyki ogólnoreligijnej."


[170] Gdy bramina (człowieka duchowego) narodzenie będzie sznura przepasaniem zaznaczone, to Gajatri wtedy zowią matką jego. Nauczyciel zaś mu ojcem.


"Gajatri jest esencją wszelkiej duchowej wiedzy i mądrości. Z recytacji Gajatri i kontemplacji nad znaczeniem Gajatri rodzi się wszelka duchowa mądrość i wiedza. Powiadamy iż Gajatri Mantra jest nektarem i esencją wiedzy wedyjskiej. W ogólności, praktyka różańcowa jest matką, zaś osoba nauczyciela duchowego jest ojcem. Trudno podjąć duchowe ćwiczenia mając konflikt z archetypem własnej matki. Trudno podążać za guru (przewodnikiem duchowym) jeśli towarzyszy nam konflikt czy chociażby lęk przed własnym ojcem. Nauczyciel Duchowy zwykle jest tytułowany per Baba, co dosłownie oznacza kogoś kto jest w roli Ojca. Tradycyjne przykazanie 'Czcij Ojca swego i Matkę swoją' odnosi się do respektu i szacunku zarówno dla osoby nauczyciela jak i dla ścieżki praktyki duchowej, którą się podejmuje. Bez tych postaw trudno będzie podążać jakąkolwiek drogą duchowego rozwoju. Można też powiedzieć iż okres polegania na praktykach duchowych jest okresem matczynym, gdzie praktyka jest dla nas jak opiekująca się nami matka. Okres zaś polegania na osobie nauczyciela (guru) jest okresem formowania i wychowywania poprzez ojca. Druga faza musi być zawsze poprzedzona pierwszą, tak jak dziecko najpierw jest w łonie matki i pod jej troskliwą opieką. Aspekt ojcowski duchowego rozwoju nazywamy treningiem duchowego oddania. Kto nie jest w stanie oddać się w ofierze swemu guru, ten na pewno nie ukończył pracy duchowej dla osiągnięcia uświęcenia trzecich narodzin."


[191] Czy przez guru zachęcony, czy też bez zachęty owej, niech wysiłku nie oszczędza w nauce ani też w dbaniu, by żył dobrze nauczyciel (aćarja).


"Obowiązkiem osoby podwójnie urodzonej (przyjętej do szkoły duchowej poprzez inicjację) jest po pierwsze nauka, nauka i jeszcze raz nauka! Uczestnictwo w duchowych kursach, warsztatach i odosobnieniach, oraz indywidualna praktyka to składowe filaru nauki! Drugim obowiązkiem który adept podejmuje wraz z inicjacją to wspieranie swego hierofanta, dbanie o to aby nauczycielowi żyło się dobrze. Można ten filar realizować na wiele sposobów. Wspieranie swego guru jest tak samo ważne jak nauka w formie głównie praktykowania. Pamiętamy iż nauka to filar matczyny, zaś dbałość wspierania nauczyciela to filar ojcowski ścieżki duchowej. Tradycyjnie rozumie się pierwsze jako pracę nad sobą, zaś drugie jako pracę i służbę dla innych (z pośród których guru jest pierwszą osobą). Jeśli nie dbamy o to aby nauczycielowi żyło się dobrze i nie chcemy wspierać materialnie hierofanta, łamiemy podstawową regułę na ścieżce duchowego rozwoju. Duchowe wyzwolenie nie ma żadnej ceny, acz uczniowie Wschodu utrzymywanie nauczyciela zwą często wprost ceną wyzwolenia. Przyrównuje się dbałość o swego Guru i jego sprawy z dbałością o pielęgnację i podtrzymywanie Płomienia Boskości we własnym sercu. Jak powiedziano w naukach Morji, wspieranie życia Nauczyciela jest obrazem wspierania Życia Iśwara, Boga w Sercu."


[192] Ciało, mowę, rozum, zmysły jak i serce powściągnąwszy i złożywszy obie dłonie, niech twarz guru obserwuje.


"Werset ten mówi nam wszystko o tym jak siedzieć i co robić w czasie spotkań ze swoim Nauczycielem. Dłonie złączone, złożone, a spojrzenie skierowane wprost na Nauczyciela. Powściągnąć znaczy odwrócić od innych zainteresowań i afektów. Powściągnięcie ciała oznacza ściągnięcie stóp pod siebie, zaś powściągnięcie mowy oznacza akt śrawaki, zasłuchania się w słowach nauczyciela i zatopienia serca w odczuciu Jego Obecności."


[193] Niechaj rękę swą ma wolną, umie dobrze się zachować i nad sobą zapanować. Słysząc:"siadaj", niechaj siada, twarz zwróciwszy w stronę guru.


"Siedzi się zawsze z twarzą (tułowiem) zwróconą w stronę nauczyciela. Nigdy nie siadamy w czasie spotkań bokiem ani tyłem. Ręce nie mogą być zajęte trzymaniem jakichkolwiek przedmiotów. W obecności nauczyciela duchowego przebywa się siedząc. Pozycja leżąca jest absolutnie wykluczona. Podobnie, wchodzenie czy wychodzenie w czasie zajęć i spotkań, bez pozwolenia guru, nigdy nie może mieć miejsca."


[194] Niech też w guru obecności gorsze odeń ma jedzenie i ubranie, i okrycie. Niechaj pierwej niż on wstaje i później do snu się kładzie.


[195] Gdy Go słucha lub doń mówi, niech nie czyni tego leżąc ani siedząc, ani jedząc albo wtedy kiedy stoi z twarzą gdzie indziej zwróconą.


"Nie prowadzi się dysput na tematy duchowe w czasie posiłku ani w czasie odpoczywania na leżąco. Nie jest to okres odpowiedni na poruszanie duchowych subtelności ani na konsultacje praktyki. W czasie zajęć, słuchania instrukcji praktyk i nauk duchowych nie należy też spożywać żadnych posiłków ani napojów."


[197] Kiedy guru jest odwrócony, niech ku niemu twarz obróci. Gdy daleko - niech się zbliży. Gdy leży lub obok stoi, niech pierwej się przed nim skłoni.


[198] Niechaj zawsze, gdy jest z guru, odeń niżej leży, siedzi i w zasięgu oczów guru niech swobodnie nie siaduje.


"Swobodny siad to siad z wyprostowanymi do przodu nogami. Nigdy nie kieruje się stóp w stronę nauczyciela, ani do środka kręgu jeśli wszyscy siedzą w kręgu, ani do innych praktykujących."


[199] Niech go nie zwie po imieniu, nawet kiedy nieobecny. Niech też jego kroku, mowy oraz gestu nie przedrzeźnia.


"Tradycyjnie, mówiąc o Nauczycielu czy Przewodniku Duchowym mówimy używając terminów takich jak Swamidźi, Gurudźi lub Babadźi. Używa się też sposobów jakich życzy sobie Nauczyciel. Nigdy nie zdrabnia się imion duchowych Nauczycieli czy Przewodników w prowadzonych rozmowach czy dysputach z innymi. Tytuły te wykraczają poza relację personalną i winny być wymawiane zawsze z godnością i szacunkiem. Pamiętamy, iż każdy nauczyciel jest Bożym Wysłannikiem i Jego pracownikiem. Naśladownictwo zewnętrzne w formie przedrzeźniania gestów i nawyków Nauczyciela rozpoznawane jest przez adeptów Odwiecznej Ścieżki Prawości za manifestację demonicznych i ciemnych skłonności egotyzmu."


[200] Gdzie o guru się plotkuje lub Go gani, niechaj stamtąd w inne miejsce sie oddali, uszy sobie zatykając.


"W naszej kulturze ludzie nawykli do ploteczek i sensacyjek, a także do wyszukiwania wad i słabości u swych bliźnich. Reguła braterskiej miłości nakazaje trzymać się z dala od tego co niszczy bratnią miłość i sympatię serca czy duszy. Pierwszy obowiązek to trzymanie się z dala od tych, którzy źle mówią o naszym nauczycielu. Inaczej, słuchając plotek i uczestnicząc w nich zniszczymy potencjał drugiego, ojcowskiego filaru, bez którego osiągnięcie uświęcenia nie będzie możliwe. Unikanie towarzystwa osób mówiących źle o guru czy duchowym nauczycielu jest jednym z najważniejszych punktów duchowej drogi, mającym na celu uchronić adepta przed utratą czystej więzi i upadkiem. Ludzie o ciemnej, demonicznej naturze, spętani więzami egotyzmu, zawsze mają tendencję do mówienia wszystkiego co złe o tych, którzy niszczą egoizm mocą duchowego błogosławieństwa i wiodą ku uświęceniu Boską Łaską. Nie należy się wdawać w polemiki ani dyskusje czy spory na temat guru. Emocje jakie wtedy powstają raczej bardzo zaszkodzą niźli by choć trochę komukolwiek pomogły. Anielskie, światłe i pobożne dusze zawsze mają cześć i szacunek do każdego duchowego nauczyciela czy przewodnika. Tak odróżniamy światło od ciemności. Zatykanie uszu przed ciemnością plotkowania i oczerniania Guru oznacza, iż nigdy nic nie przyjmujemy z takich rzeczy do naszego wnętrza i zawsze trzymamy swe serce w czystości. Tak pielęgnuje się ojcowski filar ścieżki duchowej."


[201] Plotka z człeka osła czyni. Ten, kto gani, w psa się wciela, a kto guru wyzyskuje, jako glista się narodzi. Jako robak - kto zawistny (wobec guru).


"Nie chodzi tutaj koniecznie o odradzanie się w kolejnych żywotach, a jedynie o stan świadomości jaki osiąga człowiek czyniący, jakby to powiedzieć, pewne grzechy przeciwko Duchowi Świętemu. Bramin, człowiek uświęcony jest bowiem reprezentantem archetypu Ducha Świętego, Brahmana. Każdy aćarja (apostoł), nauczyciel duchowy jest w istocie braminem. Dobrze sobie przestudiować te grzechy, aby potem wiedzieć skąd się wziął zły los, ośla świadomość, a wszystko w jak najbardziej demonicznym aspekcie. Osioł w negatywnym archetypie to uparte ego, które zapiera się duchowej drogi i nie chce po niej iść; pies to natura bezwolnego w swej namiętności erotomana; glista symbolizuje charakter osoby nikczemnej i prymitywnej; robak zaś cechę która powoduje, że najlepszy owoc będzie robaczywy, zepsuty."


[202] Niechaj czci mu nie oddaje, gdy ten odeń oddalony albo gniewny lub wśród niewiast. Gdy uczeń na wozie jedzie, niech zszedłszy guru pozdrawia.


"Wielu uważa jakoby duchowym nauczycielom nie wolno było wyrażać gniewu czy też wielu innych emocji. Wykład Ryszi Bhrygu pokazuje, że gniew Nauczyciela czy Mistrza Duchowego jest rzeczą zwyczajną. Uczeń winien pamiętać, że świątobliwym nie wolno oddawać należnej im czci, kiedy są zagniewani. Także wtedy, kiedy znajdują się w sytuacji intymnej, bądź rodzinno-prywatnej. Wschodnie pozdrowienia tradycyjnie zawierają pokłon z czołem dotykającym ziemi w klęku. Trudna to i ryzykowna byłaby ewolucja do wykonania w jakimś pojeździe, a reguła obliguje by stać niżej niż guru w czasie ofiarowania pozdrowień."


[203] Kiedy razem z guru siedzi, niech nie siada na zawietrznej ni podwietrznej guru stronie i niczego nie powiada, czego guru by nie miał słyszeć.


[204] Lecz na wozie zaprzężonym w woły, konie lub wielbłądy, na tarasach, sofach, matach i kamiennych ławach, łodziach razem z guru może siadać.


[205] Jeśli się wszak kiedy znajdzie koło mistrza swego guru, niech postąpi wobec niego jako wobec guru swego, lecz bez jego przyzwolenia niechaj starszych swego rodu nie ośmiela się powitać.


[206] Zawsze tak postąpić trzeba wobec guru naukowych, wobec krewnych i tych, którzy zabraniają żyć niegodnie i zbawienną radę dają.


"Guru naukowy to osoba udzielająca wiedzy duchowej w oparciu o Święte Pisma i księgi natchnione, inaczej Pandita. Każdy uczony w świeckiej mądrości nie może być traktowany jako guru naukowy, jednakże dawca zbawiennych rad duchowych i strażnik wiedzy duchowej jest uprzywilejowany w tym punkcie tak jak guru."


[207] Wobec lepszych niż on ludzi, wobec syna guru, który również jest aćarją, oraz wobec krewnych guru niech się zawsze zachowuje jako wobec guru swego.


"Określenie `lepszy' odnosi się jedynie do udoskonalenia duchowego w drodze duchowego rozwoju. Można by powiedzieć `wobec uświęconych' lub doskonałych w drodze duchowej. Krewnym guru jest przede wszystkim ten, kto podążył śladami Jego nauki i wzniósł się na wyżyny uświęcenia. Powiada się tak, że kto nie traktuje jednako swego guru i jego starszych uczniów którzy są aćarjami, ten nie szanuje własnego guru ani Boga."


[208] A syn guru, co naucza, choćby był chłopięciem albo rówieśnikiem czy adeptem ofiarnego dzieła jeno, jako guru godzien być uczczony.


[209] Tyle tylko, że mu ciała sam namaszczać nie powinien ni w kąpieli mu pomagać, ni też jeść co pozostawił, lub obmywać stopy jego.


[210] Jako guru czcić nabożnie winien każdą Jego żonę, która jemu stanem równa. Tę innego niż On stanu przez powstanie i właściwe powitanie uczcić musi.


"W dobie zaniku cywilizacji arystokratycznej drugie zdanie traci swoje dawne zastosowanie. Jednakże, winniśmy pamiętać, że uczucia i myśli skierowane wobec żony (partnerki) własnego guru czy aćarji są niczym innym jak ekranem na którym widać własny stosunek do nauczyciela czy przewodnika duchowego. Możemy się wiele nauczyć o swoim związku z guru, jeśli zobaczymy jakie emocje i myśli żywimy w stosunku do żony (partnerki) guru. Jeśli rozwijamy nabożną cześć do jakiegoś guru, to tak samo trzeba w stosunku do Jego partnerki lub partnera, jesli guru jest kobietą."


[218] Jak łopatą kopiąc człowiek wody się dokopać może, tak posłuszny zyskać może wiedzę, którą guru posiada.


"Jest to idylla o tym jak posiąść Bożą Mądrość. Tajemnicą jest fakt iż żadne ćwiczenia duchowe nie mogą jej w pełni przynieść. Jedynie, sprawdzone wieloma próbami posłuszeństwo wobec Guru, wobec duchowego przewodnika. Posłuszeństwo służy jedynie adeptowi, który dzięki tej nici związku z guru dziedziczy Mądrość Bożą, którą wcześniej otrzymał w sukcesji Jego nauczyciel. Ojcowski filar praktykowania, pogłębiony nieco w aspekcie wyrażanym cnotą posłuszeństwa to właściwa praktyka dzięki której otrzymuje się w końcu charyzmat Duchowej Mądrości. Jeśli podziwiasz kogoś za jego wiedzę duchową i przenikliwą mądrość, to z pewnością jest to osoba która przeszła taki trening u swojego Guru. I jeśli tak jest, spokojnie możesz powierzyć się duchowemu przewodnictwu tak odnalezionej osoby Guru. Iśwarapranidhana to właściwy termin określający ten charyzmatyczny w swej naturze trening duchowy. Dhana oznacza oddanie się z całkowitym posłuszeństwem. Pranin to osoba żyjąca, fizycznie oddychająca. Iśwara to ktoś kto urzeczywistnił Boga. Podstawowym minimum jest Mądrość Boża, dogłębna znajomość spraw niebieskich i przedmiotu duchowej ścieżki odziedziczona poprzez sukcesję linii przekazu, z Mistrza na ucznia, który zostaje w ten sposób udoskonalony i uświęcony. Trening posłuszeństwa przyrównany jest do pracy wykopywania studni która dałaby wodę. Jest to dla ego ciężka praca i ludzie opętani egoizmem wyklinają ten rodzaj praktyki duchowej najlepiej jak potrafią. Dusze oświecone Łaską Mądrości zwią to słodyczą oddania i dlatego przynależą do Loży Odwiecznej Mądrości Śigatse (Iluminati)."


[219] Niechaj będzie ogolony albo włosy ma splątane czy też tylko czub związany, lecz niech we wsi nie ogląda wschodu słońca czy zachodu.


"Jest to zachęta do wczesnego wstawania o poranku i do tego aby dzień w pełni wykorzystać na wszelką aktywność. Oświecenie nie jest udziałem leniwych. Reguły związane z fryzurą dotyczą generalnie jedynie mnichów i mniszki."


[220] Gdyby go, śpiącego w łożu ile wola, zaskoczyło słońce wschodząc lub zachodząc, choćby nie był tego świadom, niech mu cały dzień upłynie na różańcu i poszczeniu.


"Przesypianie wschodu oraz zachodu słońca to jak widać dwa kardynalne błędy praktykujących, wymagające pewnej pokuty i zadośćuczynienia, którym jest post i różaniec. Okresy te są najdogodniejsze do praktyki duchowej. Mówimy, że przesypianie wschodu i zachodu słońca to przesypianie okazji do duchowego rozwoju."


[221] Gdy ten, kogo słońce wschodząc lub zachodząc w łożu znajdzie, swej pokuty nie odprawi, wielkim grzechem duszę splami.


[222] Najpierw usta niech wypłucze i nad sobą zapanuje, myśli zbierze rozproszone i w czas zorzy, i o zmierzchu w miejscu czystym i z różańcem niechaj siada w myśl reguły.


"Praktyka winna być wykonywana w miejscu czystym i schludnym. Posprzątaj więc i uporządkuj pomieszczenie w którym zamierzasz wykonywać praktyki duchowe. Czystość jest niemym świadkiem twoich intencji (albo prokuratorem!). Używaj dźapamali, różańca do odmawiania twoich modlitw i mantramów. Najprostsza ablucja w formie wypłukania ust i gardła jest niezbędna. Jeszcze lepsza jest kąpiel całego ciała, a przynajmniej obmycie twarzy, dłoni i stóp, co pomaga w zrównoważeniu emocji i oczyszczeniu aury. Nie wolno praktykować w stanie oszołomienia czy podniecenia emocjonalnego. Jedynie z myślą skupioną i wyciszonymi emocjami, czemu może służyć kilkuminutowa relaksacja, przystępuje się do wykonywania duchowych ćwiczeń. Praktyki służące duchowemu rozwojowi wykonywane są zawsze w postawie siedzącej, z podwiniętymi pod siebie nogami, plecy są wyprostowane, a podbródek lekko ściągnięty do szyi (jak w obecności guru)."


[224] Za rzecz słuszną się uważa Dharmę (Zacność) razem z Dobrobytem, lub Dobrobyt (Artha) z Miłowaniem (Kama) albo tylko samą Zacność czy też sam Dobrobyt jeno, lecz jest faktem, że we świecie słuszna jest tryada cała.


"Dharma to obowiązek duchowy związany z boskim celem utajonym w głębi duszy, wewnątrz jaźni. Jest to duchowa dążność drzemiąca w nas w oczekiwaniu na dogodne warunki przejawienia. Żadna dusza nie została stworzona bezcelowo i każda jest potrzebna. Odkrycie swego duchowego dążenia i wypełnienie go jest najważniejszym obowiązkiem ludzkich istot wobec Boga Stwórcy!


Artha to obowiązek wobec bliźnich, dążenie ku powszechnemu dobrobytowi i poprawie egzystencji wszystkich istot. Możemy wiele zrobić ochraniając życie i dbając o wszechstronny rozwój szczególnie tych którzy od nas są zależni. Artha to obowiązek wobec planety, żywych stworzeń i bliźnich, który polega na opiece i ochronie oraz stworzeniu warunków do rozwoju.


Kama to sfera realizacji pasji i namiętności związanych z osobistą miłością i namiętnością. W pewnej mierze jest to też obowiązek wobec gatunku i jego fali życia. Także wymaga oświeconego rozpoznania."


[226] Kształt Modlitwy - nauczyciel; Pana Stworzeń zaś kształt - ojciec; matka znów jest kształtem ziemi, a brat naszej jaźni kształtem.


[233] Człek swą matkę czcząc nabożnie świat zdobywa, ojca czcząc zaś tę niebieską międzysferę. A Modlitwy (brahmana) świat zdobywa, gdy posłuszny jest mistrzowi (guru).


"Matczyny aspekt wiedzie do przezwyciężenia uwarunkowań materialnej natury i zdobycia panowania nad warunkami świata. Czcząc wprost archetyp matki osiąga się dobrobyt i powodzenie. Świat służy człowiekowi. Niewłaściwy związek po linii matczynej powoduje, iż życie w świecie postrzega się jako uciążliwe i nędzne. Oto co oznacza stworzyć czystą więź z archetypem matki. Gdy przestaniesz walczyć z matką, przestaniesz walczyć o swój byt w ziemskiej egzystencji. Czysty związek z ojcem to przychylność kosmosu i wrażenie urodzenia się pod szczęśliwą gwiazdą. Siły kosmosu, planety i gwiazdy przejawiają się w swych pozytywnych aspektach. Niewłaściwy związek z ojcem oznacza brak przestrzeni do życia i ogólnie niekorzystne układy planetarne. Matka bliższa jest sprawom ziemskim zaś ojciec sprawom niebieskim. Realizacja w aspekcie matczynym to świadomość planetarna obejmująca ziemię. W aspekcie ojcowskim to świadomość kosmiczna, realizacja ogromu przestrzeni wszechświata. Właściwy i pełen oddania związek z Mistrzem Duchowym to realizacja Boga, Nieograniczonego Wszechducha z którego wszystkie wszechświaty zrodziły się i w którym mają swój kres."


[238] Ten zaś, kto jest pełen wiary, od podłego stanu człeka zyska wiedzę niezrównaną, od wyrzutka - Zacność przednią i w rodzinie zniesławionej znajdzie niczym klejnot żonę.


"Mając w sercu pełnię zaufania do własnego Guru tak jak do Boga, co jest zresztą odzwierciedleniem wprost, wszędzie otrzyma się potrzebą wiedzę i mądrość, zacność i wierność. Otoczenie staje się odbiciem jego własnych cnót. Dharmę przednią można otrzymać zewsząd, niekoniecznie tylko od prawych, jednak potrzebny jest właściwy związek z zasadą Guru."


[239] On z trucizny nektar zyska, złoto z źródła nieczystego, dziecko mu da trafne słowo, nieprzyjaciel - przykład życia.


[244] Gdy po kres żywota bramin jest posłuszny wobec guru, to bezzwłocznie tam podąża gdzie Modlitwy dom przedwieczny.


"Wierność własnemu Nauczycielowi czy Mistrzowi Duchowemu z rąk którego przyjęliśmy inicjację (dikszan), wierność aż do kresu swego życia jest jedynym gwarantem osiągnięcia sfer i krain wyzwolonych istot. Tylko ten kto wytrwa próbę wierności swemu Guru osiągnie łaskę zbawienia i zostanie wzniesiony na Niebiosa. Taki nie zatrzymuje się już w żadnych światach pośrednich ani nie błądzi na żadnych astralnych czy mentalnych planach pośrednich bytów. Przez wierność wobec boskiej osoby powraca się do Raju Bożego, do Królestwa Niebieskiego."


[247] Gdy mu zemrze nauczyciel, niechaj wobec mistrzowego syna cnego albo żony lub krewnego tak postąpi, jako z guru postępował.


[248] A gdy takich osób nie ma, niech umartwia własne ciało, posłuszeństwo uprawiając wobec Ognia Ofiarnego, za jedyną radość mając spanie, spacer lub siedzenie.


[249] Bramin, co tak żywot pędzi ku Modlitwie (Brahmanowi) dążąc pewnie, do Przybytku Najwyższego wchodzi, by się na tym świecie już powtórnie nie narodzić!


"Pozostawanie w głębokim związku oddania z własnym Przewodnikiem i Hierofantem zarazem jest jedynym gwarantem całkowitego wyzwolenia z kołowrotu ponownych wcieleń. Wszyscy ci, którym brakuje wytrwałości i łatwo zrywają więzi oddania ze swoimi Guru, za którymi deklarowali się podążać, nie posiadają takiej gwarancji, chociaż nie jest to niemożliwe. Niebiosa cenią wierność wobec żyjącej Iśwary własnego Sadgurudźi."


Hum!


Himalaya Swami