<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://himalaya-wiki.org/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Caroli</id>
	<title>Himalaya-Wiki - Wkład użytkownika [pl]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://himalaya-wiki.org/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Caroli"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Specjalna:Wk%C5%82ad/Caroli"/>
	<updated>2026-07-31T04:49:40Z</updated>
	<subtitle>Wkład użytkownika</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.39.6</generator>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Przyczyny_braku_rezultat%C3%B3w_u_lider%C3%B3w_duchowych_i_ich_uczni%C3%B3w&amp;diff=16843</id>
		<title>Przyczyny braku rezultatów u liderów duchowych i ich uczniów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Przyczyny_braku_rezultat%C3%B3w_u_lider%C3%B3w_duchowych_i_ich_uczni%C3%B3w&amp;diff=16843"/>
		<updated>2026-07-28T16:21:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Co pewien czas słychać płacz i zgrzytanie zębów u wielu tak zwanych samozwańczych liderów różnych cudownych rzekomo rodzajów &amp;quot;rozwoju duchowego&amp;quot;, &amp;quot;magii&amp;quot;, &amp;quot;indywidualnych tajemnych przekazów&amp;quot;, „kursów rozwojowych” czy &amp;quot;nauk duchowych&amp;quot; (i nie tylko o słynne prawo przyciągania chodzi). Płaczą, że żadne ich metody im nie działają, że wiele metod na ludziach wypróbowali, ale ludzie się nie zmieniają, zostają tacy sami, nie ma żadnych oczekiwanych zmian na lepsze, ani w charakterze ani w cechach duchowych, nie ma żadnych zjawisk cudownych ani nadzwyczajnych, nie ma wzięć adeptów na niebiosa ani wstąpienia do raju. Tymczasem zmienianie się na lepsze, poczynając od moralnej podstawy rozwoju duchowego, od zawsze wpisane jest w każdy proces rozwoju duchowego, w każdy solidny warsztat nauki, praktyki i służby duchowej - tak, tych trzech składników podstawowych razem. Wielu musi natychmiast wrócić do najbardziej ignorowanych wskazań i przykazań moralnych danej tradycji, rozmyślać nad nimi i starać się zwiększyć wysiłki na rzecz ich wcielania w życie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Cóż, i dalej będą płakać jak nawiedzeni, bo wedle nauk zarówno zachodnich jak i wschodnich mistrzów, najpierw owe cudowne metody trzeba na sobie przepraktykować, a to zajmuje zwykle wiele lat, a bywa że dziesięcioleci. Jak ktoś nic sam nie przepraktykował i nie osiągnął w dziedzinie duchowej, to zwykle nie ma jak praktykami i technikami wywołać efekty u innych ludzi (jeśli już jakieś efekty będą, to niewielkie i płoche). Nie wystarczy tylko przepisać co ciekawsze kawałki z nawet kilkudziesięciu kursów rozwojowych, żeby się liderem duchowym 'czegoś tam' ogłosić. Prawdziwy Nauczyciel Duchowy, nie tylko przepraktykowuje to czego uczy, ale także ciągle praktykuje i pogłębia metody jakie prowadzi czy poleca dla innych ludzi. Dla przebudzonego duchowego Nauczyciela, Mistrza czy Przewodnika Życia Duchowego nie ma końca solidnego praktykowania, nie ma końca pogłębiania nauki, praktyki ani służby duchowej. Inaczej nie ma bowiem taki podstaw, nie ma mocy do przemiany wnętrza ludzi, nie rozwinie mocy transformacji swoich uczniów. I to całkiem dużo trzeba się napraktykować, żeby efekt energetyczny zrobić, taki, żeby przychodzący do Nauczyciela nowicjusze mogli przejść wewnętrzną transformację, przemienić się osiągając kolejny, wyższy próg rozwoju duchowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Nie ma powodu by narzekać na stare metody praktyki i techniki jogiczne, ajurwedyjskie czy tantryczne - one wszystkie doskonale działają, ale są hermetyczne - to jest niedostępne dla profanów, nieuków, oszustów, ignorantów i głupców. Trzeba je na sobie praktykować znacznie dłużej i intensywniej, niźli robi się to z ludźmi którym się doradza, których się uczy czy prowadzi. Nawet jak ktoś przygotowuje zajęcia, trening duchowy czy pracę duchową indywidualną dla nowego adepta - musi wszystko co oferuje i poleca, znów bardzo gruntownie przepraktykować. Inaczej nie będzie mocy transformacji, nie będzie energii do spowodowania przemiany umysłu, astralu czy zmian na planie fizycznym, zmian w ciele czy życiu adepta. Wielu liderów niby duchowości niestety, nauczy się parę medytacyjnych czy energetycznych technik na pamięć i odtwarza je jak gramofon czy katarynka. To niestety, nie będzie działać, nawet jak jest to intensywniejsze tylko ćwiczenie relaksacyjne. Prawdziwy Lider wszystkie sam wszystkie istotne nauki przekazuje, sam medytacje i mantrowania prowadzi. Rozwój duchowy to nie odtwarzanie taśmy magnetofonowej przez różnej maści domorosłych filozofów i kołczerów, speców od autorskich przekrętów pseudo rozwojowych dla naiwnych i zwodzonych dusz. Rozwój duchowy to proces w którym Lider, Jogin, Nauczyciel czy Mistrz - przede wszystkim nieustannie praktykuje, kultywuje wędrówkę Ścieżką Ducha w prawidłowy sposób, poprzez procesy praktyki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Generalnie, reguła „potrójnej wiedzy” tyczy wszelkich prac mistycznych, duchowych, magicznych, tantrycznych, wszelkich praktyk duchowych czy jogicznych, w tym ćwiczeń praniczno-oddechowych, mantramów, medytacji ze światłem czy kolorami, pokłonów, mudr, jantr, mandali, duchowych pieśni, technik krija, samapatti etc. Warto pamiętać, że hermetyczność praktyk oznacza także poprawność ich praktykowania, w tym poprawność recytowania mantramów, wykonywania praktyk medytacyjnych bez przeróbek etc. Nie wystarczy przeczytać z książki i sobie coś tam porobić, skompilować. Praktyki transformacyjne generalnie uczymy się od kompetentnego Nauczyciela, Mistrza, Guru, zawsze metodą bezpośrednią, ćwicząc, praktykując i ucząc się w obecności Nauczyciela, Mistrza, Guru. Dopiero po pewnym czasie uczeń nabierając wprawy w praktykowaniu, zacznie mieć możliwość generowania mocy transformacyjnych, które przemieniają tych, którzy prawidłowo praktykują. Nie tak łatwo zamienić się w ezo-aniołka, nie wystarczy trochę poczytać i zacząć ludziom doradzać, robić za przewodnika. Trzeba dużo praktykować pod kierunkiem Mistrza Życia Duchowego - a Mistrz nie może być astralnym duchem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Możliwych jest wiele różnych zasadniczych błędów, w tym pomijanie istotnych instrukcji nauk, robienie praktyk wyrwanych z kontekstu większego ciągu ćwiczeń praktycznych (sadhan), brak realnej służby duchowej sprawowanej dla realnie żyjącego Nauczyciela, Mistrza Duchowego czy całej Linii Przekazu. Proces transformacji, proces przemiany wewnętrznej w wyższą formę świadomości wymaga przejścia trzech istotnych aspektów: procesu nauki w którym przyswajamy i asymilujemy wiedzę, procesu praktykowania rozmaitych ćwiczeń oczyszczających i wznoszących, a także procesu służenia czyli pracy na rzecz Mistrza i Linii Przekazu. Śrawana to nauka, słuchanie Nauczyciela, uczenie się tego, co Mistrz wymaga aby się nauczyć. Sadhana to wykonywanie praktyk przepisanych przez Nauczyciela czy Mistrza Duchowego do zwykle codziennego kultywowania. Sewana to służba duchowa, tak zwane duchowe oddanie poprzez aktywną pracę na rzecz Nauczyciela czy Mistrza Duchowego i Linii Przekazu, na rzecz Aśramu. Wiele osób myśli, że jak oni sobie pochodzą, posłuchają i ‘coś tam pomamrocą’ - to wystarczy, jednak brak solidnego dłuższego okresu Służenia Guru (Przewodnikowi Duchowemu, Mistrzowi) czy Linii Przekazu (Aśramowi) zdecydowanie wyklucza możliwość postępu duchowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Szczególnie kulawą jest tak zwana &amp;quot;duchowość za darmo&amp;quot;, gdzie wiele osób uważa sobie, że jak nie trzeba pracować ani płacić, to można się wymigać i wymiksować z tych wszystkich kwestii służebnych. W istocie ten co płaci musiał na to zapracować i to co płaci za naukę czy możliwość uczestniczenia w spotkaniach i praktykach duchowych - to jego praca służebna, wkład pracy, rodzaj sewany, rodzaj służby duchowej. Ważna jest i postawa ideowa - mentalna postawa duchowego oddania i poświecenia się dla Nauczyciela, Mistrza, dla Ścieżki, w sensie Linii Przekazu, Szkoły Duchowej czy Aśramu (Świątyni), jednak istotna jest także praca służebna wykonana na rzecz Guru, Mistrza, Przewodnika Ścieżki czy Nauczyciela Duchowego (Aćarja) oraz Aśramu czy Linii Przekazu (Sampradaja). Wielu uczyło się i praktykowało, nawet dość solidnie, w jakiejś jednej czy nawet kilku Szkołach Duchowych, Aśramach, u wielu wspaniałych Nauczycieli, jednak nie raczyli jak dotąd podjąć służby duchowej na rzecz takiej Szkoły Duchowej, Aśramu i Mistrza Duchowego. Wychodzi niestety całkowity brak pracy duchowej, szczególnie u tych darmowych, co tak bardzo wszystko co duchowe chcą za darmo, że nawet palcem nie kiwną, kiedy trzeba salę zajęć (dharma śalah) posprzątać po dniu zajęć, odkurzyć, albo pomóc w sprawach organizacji czy posiłków. Każdy kto się uczy i praktykuje powinien pamiętać, że ma obowiązki wobec Szkoły Duchowej, Aśramu czy Linii Przekazu, obowiązki wobec Mistrza czy Nauczyciela. Najbardziej ignorują sprawę Duchowej Służby osobowości bierno-zależne, takie, którym ogólnie nic się nie chce, ale też takie, które są przekonane, że wszystko im się przecież należy od Boga i ludzi, skoro one tak fajnie czują ducha i ten wspaniały nastrój medytacyjny, modlitewny czy mantryczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) W szczególności, ktoś kto chce sam zostać Liderem Duchowym, Nauczycielem, Przewodnikiem Życia Duchowego czy Mistrzem Duchowym, Guru, musi mocniej niż inni adepci skupić się z czasem na Służbie Duchowej, gdyż tylko wierna Sewana kultywowana przez lata będzie tą  „wisienką do tortu” opanowania instrukcji nauk i ścieżki praktyk. Wyższe siły nie wspierają tych, co są tak bardzo leniwi, że nie chcą pracować dla kogoś kto reprezentuje świat Ducha i Duchową Ścieżkę na tej Ziemi. Takie jest odwieczne prawo, że Moc Nauczania i Transformacji przechodzi na tych tylko, co wiernie służyli do końca, bez zwątpienia i bez awersji, z pokorą i oddaniem, a nawet serdecznym uwielbieniem (bhakti). Praca dla Mistrza czy Nauczyciela, praca dla Aśramu czy Linii Przekazu, to od zawsze niezbędna część całej pracy wiodącej do duchowej transformacji oraz odziedziczenia subtelnej siddhi zdolności do przemieniania ludzkich serc i umysłów. Wielu ludziom wydaje się, że jak odbyli pięćdziesiąt albo sto rozmaitych kursów, nachapali się różnych nauk i praktyk – to automatycznie stają się godni pozycji duchowego Lidera, a inni będą się pod ich kierunkiem przemieniać i duchowo wzrastać ku Najwyższej Światłości, Prawdzie, Miłości, ku Wielkiemu Duchowi. Nic bardziej błędnego i bezmyślnego nie można było w swej ignorancji wymyślić. Nie dość, że nauka i praktyka muszą być w każdym punkcie spójne, scalone, zintegrowane, to jeszcze na bazie nauki i praktyki konieczna dla osiągnięcia kolejnego progu wtajemniczenia i wewnętrznej przemiany jest szczera i oddana służba duchowa, praca z wielkim poświeceniem, praca bezinteresowna, nie dla pozycji sprawowana czy docenienia zasług, ale praca użytkowa dla Linii Przekazu, Aśramu, Guru. Stare prawo, zawsze jednak aktualne, powiada, że kto podjął służbę duchową, kto rozpoczął pracę w służbie Guru czy Aśramu, a ją porzucił – temu wszelkie zasługi zostają całkowicie wymazane i nie pozostaje po nich nawet mizerny ślad. Pracę duchową, Sewanę, pełni się tak długo jak wymaga tego Nauczyciel czy Mistrz, a nie do czasu aż nam się odechce albo znudzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Swami Himalaya Rishi &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 216)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16842</id>
		<title>O pokoju do modlitw, medytacji i rytuałów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16842"/>
		<updated>2026-07-28T16:18:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 215a.jpg|right]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzi uduchowionych, ludzi o bardziej rozwiniętej świadomości duchowej poznajemy po pewnych działaniach wyrażających stan duszy i poziom ich świadomości, stan '''dźiwatmana''' i '''ćittamu'''. Jedną z podstawowych potrzeb u tych którzy przebudzili się duchowo w najmniejszym chociażby stopniu jest codzienna potrzeba wyciszenia, skupienia, modlitwy, medytacji czy odprawienia rytuału do dobrego niebiańskiego bóstwa czy samego Boga, Absolutu. W sposób oczywisty, w miejscu pobytu, w mieszkaniu czy domu takiej osoby pojawi się przestrzeń na zaspokajanie potrzeb duchowych. Tak jak do gotowania potrzebna jest kuchnia, do spania sypialnia, a do jedzenia jadalnia, tak do modlitwy, medytacji czy rytuałów potrzebny jest pokój medytacyjny czy wręcz szamański gabinet maga rytualisty dla odprawiania ceremonii i rytuałów. Kiedy zatem wejdziemy do czyjegoś mieszkania czy domostwa, do jakiejś nawet okazałej willi, a jest tam wielka kuchnia, salon na plotki i telewizję, sypialnia, łazienki i kibelki, pokój zabaw dla dzieci, a nie ma pokoju do medytacji, modlitwy, skupienia czy rytuałów, wiemy, że trafiliśmy pod strzechę do ludzi ciemnych lub demonicznych, którzy jeszcze nie zaczęli się duchowo rozwijać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Obserwujemy często jak ludzie paskudnie i bezgustownie urządzają swoje siedziby, mieszkania czy wille, a także stancje w postaci wynajmowanego pokoju. Często widzimy w nich wszystko, wielki śmietnik ludzkiej egzystencji i ani trochę przestrzeni do skupienia, modlitwy, medytacji czy duchowych rytuałów. Domy bywają tak urządzone, że nieomal wszystko można w nich robić z wyjątkiem praktyk jogi i medytacji, z wyjątkiem praktyki modlitwy czy mistyczno-magicznych rytuałów. Czyż takie domostwa nie są jaskiniami ciemnych sił [[Asura|asurowych]], gdzie nie ma ani trochę miejsca dla Boga i poszukujących Boga światłych dusz ludzkich? Niewątpliwie [[Rakszas|rakszasy]] (demony) mieszkają wszędzie tam, gdzie nie ma pokoju służącego odświeżaniu i uwznioślaniu Duszy, gdzie nie ma nawet porządnego kącika do medytacji, modlitwy czy wypełniania duchowych rytuałów. Trudno będzie mieszkańcom takich demonicznych jaskiń w postaci czasem nawet okazałych willi wyrwać się z zaklętych kręgów sił mroku w stronę Światła Bożego. Warto zwrócić uwagę szczególnie na '''północno-wschodnią''' stronę domów, willi, wynajętych pokojów oraz mieszkań, gdyż tradycyjnie jest to strona domu czy przestrzeni mieszkalnej w której ustawia się domowe bóstwa i magiczne symbole służące wzrostowi świadomości duchowej oraz praktyce jogicznej. Na Wschodzie bardzo dba się o to, żeby w '''północno-wschodniej''' części mieszkania czy domu znajdował się pokój do medytacji, modlitwy i rytuałów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Demoniczni mieszkańcy tej Ziemi, ludzie demony oraz ludzie owładnięci przez demoniczne siły mroku z reguły zapominają o domowej przestrzeni medytacyjnej, i chociaż mają wielkie w willach przestrzenie, brakuje w nich miejsca, gdzie w każdej chwili można udać się na modlitwę czy medytację, gdzie można zaprosić kapłana, [[mag|maga]], [[szaman|szamana]] czy świętego [[guru]] aby wykonywali przykładowo rytuał wspierający powodzenie mieszkańców czy dobrobyt gospodarza domu. Jeśli dodatkowo przestrzeń '''północno-wschodnia''' jest jakoś zagracona, zastawiona, jest magazynem rupieci i śmieci, zabudowana jako kibelek czy kotłownia albo garaż, to szanse na rozwój duchowy człowieka w takim mieszkaniu czy domu znacząco zmaleją. W przestrzeni życiowej nie ma bowiem miejsca dla duchowej praktyki i mistycznych rytuałów. Można powiedzieć, że domownicy, a na pewno główni właściciele takiego lokum pokazują, że ich wnętrza są zablokowane na dopływ elementarnych boskich, duchowych energii, a blokady takie jak uczy [[joga]], [[ajurweda]] czy chińska medycyna taoistyczna tworzone są przez grę sił mrocznych, skupiska sił ciemności w chorej aurze oraz powłokach astralnych i mentalnych takich osób. Dodatkowo, jak w takim domostwie pozbawionym przestrzeni na rozwój duchowy rodzą się dzieci albo ktoś się wprowadzi, z czasem także zostaje zablokowany albo przynajmniej mocno zastopowany w duchowym rozwoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Zarówno indyjskie [[Wastu]] jak chińskie taoistyczne Feng Shui, a także dawne magiczne nauki egipskich i perskich teozofów wskazują na ważność obszaru północno-wschodniego oraz na centralny rejon środka obszaru mieszkania czy domu, który to rejon przypisany jest Bogu, w Indii [[Brahman|Brahmanowi]], Wszechduchowi. '''Centralny obszar''' domu, pokoju czy mieszkania, nie powinien być zastawiany, zabudowany ani zagracony, nie powinno być w nim schodów, łazienek ani stołów. Inaczej do domostwa nie dopływa boska energia Brahmana, najważniejsza z duchowych jakości jakie potrzebne są dla wewnętrznego rozwoju człowieka i Oświecenia. Bez Boga i bez Ducha Bożego nie jest możliwe uduchowienie ani osiągnięcie Boskości. Nawet mieszkając w jednym pokoju należy dbać o to, aby środek pomieszczenia nie był zastawiony, zagracony ani w żaden inny sposób zablokowany. Przepływ energii z kierunku północnego wschodu związany jest z energiami bardziej naturalnymi, z siłami magnetyzmu płynącego z północy i energii solarnej napływającej od wschodu Słońca, które przekładają się na najbardziej elementarne warunki do rozwoju Duszy w postaci wewnętrznej harmonii Yin-Yang czy [[Ida]]-[[Pingala]] wedle szkół ajurwedy i jogi. Jeśli energia dopływająca od północnego wschodu nie jest filtrowana przez magiczne amulety, ołtarzyki i regularne modlitwy czy medytacje, człowiek w takim domostwie staje się zablokowany i bardzo zanieczyszczony dla subtelnych prądów solarno-magnetycznych. W efekcie częściej choruje, przeżywa silniejsze napięcia złych emocji, staje się gruboskórnym i niezdolnym do odczuwania subtelnych jakości energetycznych, a tym bardziej psychoduchowych i mistycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Demoniczne skłonności wielu ludzi, nawet tych z pozoru poszukujących Boga, wzrostu duchowego, rozwoju osobistego, a nawet trochę medytujących, ukazują się w wielu wypadkach, kiedy zaczną budować sobie dom czy urządzać mieszkanie. Demoniczne osoby, brudne i ciemne wnętrza poznać po tym, że zapominają o stworzeniu i odpowiednim urządzeniu solidnej przestrzeni do medytacji, do modlitw czy misteryjnych rytuałów. Potrafią przez kilka lat zbudować okazałe wille, urządzić swoje kuchnie, sypialnie i jadalnie, pokoje dla dzieci i salony na picie piwa i oglądanie piłki nożnej, ale nie ma ani trochę przestrzeni na medytacje, modlitwy czy duchowe nabożeństwo. Takie domy, gdzie salony są na wszystko z wyjątkiem praktyki rozwoju duchowego niewątpliwie należą do dusz ciemnych, silnie uwikłanych mrokiem i demonicznym otępieniem. Nie rokują dobrze, jeśli zapomnieli zrobić zgodnie z regułami duchowymi, taoistycznymi czy wedyjskimi, salonu dla rozwoju Duszy i zjednoczenia się z Bogiem czy Wielkim Świętym Duchem. Oczywiście, niektóre domy czy mieszkania, zbudowane przez przegnitych idiotycznymi konceptami chorej psychicznie mody opartej na odpałach i diabolicznej ciemnocie tzw. zgniłego dzikiego zachodu – całkowicie nie nadają się do zamieszkania, chociażby dlatego, że wszystkie główne ściany domu czy budynku mieszkalnego powinny stać wzdłuż linii głównych kierunków świata, a zatem na planie osadzonym w kierunkach frontowych ścian na północ i południe oraz na wschód i zachód. Domy totalnie chore, nie nadające się nawet na hotel mają w stronę głównych kierunków ustawione narożniki, co jest energetyczną i duchową katastrofą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Malowanie i umeblowanie asurycznych osób spowitych demonicznym mrokiem także jest bardzo charakterystyczne. Zimna biel lub szarość na ścianach, brunatne zasłonki, czarne mebelki, a także generalny brak kolorów przyrody takich jak żywa zieleń, błękit nieba, szafir, żółto-złocisty kolor świeżego piasku czy ognista płomienna czerwień – to wszystko rysy demonicznych, mrocznych jaskiń zamieszkiwanych przez złoczynne demony i ludzi owładniętych mrokiem. Pewne niezdrowe powiewy zachodniej mody pochodzą wprost z satanistycznych i lucyferycznych sekt o złowieszczym posmaku czarnej magii czy kultu demonów i sił zła, gdyż te uwielbiają szarości, brunatności i odmiany czerni, a także trupią, nieco poszarzałą, zimną biel. Ludzie energetycznie i duchowo wrażliwi nie chcą nawet w charakterze gości chodzić do takich szemranych demonicznych miejsc udekorowanych na jaskinie kultu szatańskiego w wystroju komnat demonicznych władców piekieł. Duża ilość kolorów brązowych i brunatnych świadczy o chorobliwym egoizmie, spaczonym charakterze, dewiacjach i zboczeniach, erotomanii, zaburzeniach popędów, chorobach psychicznych, które mogą dominować człowieka mrocznego tylko w jego fantazjach, emocjach, ale także w realnych czynach, zachowaniach czy behawiorach. Wszystko są to szkaradne aury chorobliwych egoistów i demonicznych złoczyńców próbujących te same złe skłonności indukować u innych poprzez wystrój wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Kiedy wchodzimy do domu czy mieszkania prawdziwego jogina, szamana, maga czy osoby szczerze uduchowionej, poznamy to po tym, że główny salon jest zwykle '''dharmaśalą''' – salą służącą praktyce duchowej, medytacji, jogicznym ćwiczeniom, modlitwie czy misteryjnym rytuałom. Przynajmniej jakiś pokój urządzony jest jako świątynia ducha, świątynia boskiej duszy jaka zamieszkuje ten dom. Do takiego domu w którym głównym miejscem jest świątynia ducha warto chodzić w odwiedziny i trzymać przyjaźń z takim dobrym duchowym towarzystwem jakie w tym domu zamieszkuje. Środek lokalu nie jest zagracony ani zastawiony, a w północno-wschodniej części znajdziemy wspaniały salon [[dharma|dharmy]] dla podnoszenia energii, harmonizowania i kultywowania nauk duchowych w codziennej praktyce. Ludzie, którzy twierdzą, że praktykują [[joga|jogę]], [[dharma|dharmę]] czy [[taoizm]], a do tego jeszcze, że są jakoby uduchowieni czy zaawansowani duchowo, a w urządzeniu pokoju, mieszkania czy willi tego wyraźnie nie widać, zwyczajnie kłamią pozostając spowitymi w mrokach ciemności. Gdyby respektowali podstawowe zasady budowy domu, urządzania domostwa czy mieszkania, niewątpliwie mieliby chociaż szansę na rozwój duchowy, a ponieważ w miejscu zamieszkania blokują duchową energię ich szanse są niewielkie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Mahatma Swami Himalaya Rishi L.M.G.K. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 215) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_215a.jpg&amp;diff=16841</id>
		<title>Plik:PMH 215a.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_215a.jpg&amp;diff=16841"/>
		<updated>2026-07-28T16:18:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16840</id>
		<title>O pokoju do modlitw, medytacji i rytuałów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16840"/>
		<updated>2026-07-28T16:16:30Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 215.jpg|right]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzi uduchowionych, ludzi o bardziej rozwiniętej świadomości duchowej poznajemy po pewnych działaniach wyrażających stan duszy i poziom ich świadomości, stan '''dźiwatmana''' i '''ćittamu'''. Jedną z podstawowych potrzeb u tych którzy przebudzili się duchowo w najmniejszym chociażby stopniu jest codzienna potrzeba wyciszenia, skupienia, modlitwy, medytacji czy odprawienia rytuału do dobrego niebiańskiego bóstwa czy samego Boga, Absolutu. W sposób oczywisty, w miejscu pobytu, w mieszkaniu czy domu takiej osoby pojawi się przestrzeń na zaspokajanie potrzeb duchowych. Tak jak do gotowania potrzebna jest kuchnia, do spania sypialnia, a do jedzenia jadalnia, tak do modlitwy, medytacji czy rytuałów potrzebny jest pokój medytacyjny czy wręcz szamański gabinet maga rytualisty dla odprawiania ceremonii i rytuałów. Kiedy zatem wejdziemy do czyjegoś mieszkania czy domostwa, do jakiejś nawet okazałej willi, a jest tam wielka kuchnia, salon na plotki i telewizję, sypialnia, łazienki i kibelki, pokój zabaw dla dzieci, a nie ma pokoju do medytacji, modlitwy, skupienia czy rytuałów, wiemy, że trafiliśmy pod strzechę do ludzi ciemnych lub demonicznych, którzy jeszcze nie zaczęli się duchowo rozwijać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Obserwujemy często jak ludzie paskudnie i bezgustownie urządzają swoje siedziby, mieszkania czy wille, a także stancje w postaci wynajmowanego pokoju. Często widzimy w nich wszystko, wielki śmietnik ludzkiej egzystencji i ani trochę przestrzeni do skupienia, modlitwy, medytacji czy duchowych rytuałów. Domy bywają tak urządzone, że nieomal wszystko można w nich robić z wyjątkiem praktyk jogi i medytacji, z wyjątkiem praktyki modlitwy czy mistyczno-magicznych rytuałów. Czyż takie domostwa nie są jaskiniami ciemnych sił [[Asura|asurowych]], gdzie nie ma ani trochę miejsca dla Boga i poszukujących Boga światłych dusz ludzkich? Niewątpliwie [[Rakszas|rakszasy]] (demony) mieszkają wszędzie tam, gdzie nie ma pokoju służącego odświeżaniu i uwznioślaniu Duszy, gdzie nie ma nawet porządnego kącika do medytacji, modlitwy czy wypełniania duchowych rytuałów. Trudno będzie mieszkańcom takich demonicznych jaskiń w postaci czasem nawet okazałych willi wyrwać się z zaklętych kręgów sił mroku w stronę Światła Bożego. Warto zwrócić uwagę szczególnie na '''północno-wschodnią''' stronę domów, willi, wynajętych pokojów oraz mieszkań, gdyż tradycyjnie jest to strona domu czy przestrzeni mieszkalnej w której ustawia się domowe bóstwa i magiczne symbole służące wzrostowi świadomości duchowej oraz praktyce jogicznej. Na Wschodzie bardzo dba się o to, żeby w '''północno-wschodniej''' części mieszkania czy domu znajdował się pokój do medytacji, modlitwy i rytuałów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Demoniczni mieszkańcy tej Ziemi, ludzie demony oraz ludzie owładnięci przez demoniczne siły mroku z reguły zapominają o domowej przestrzeni medytacyjnej, i chociaż mają wielkie w willach przestrzenie, brakuje w nich miejsca, gdzie w każdej chwili można udać się na modlitwę czy medytację, gdzie można zaprosić kapłana, [[mag|maga]], [[szaman|szamana]] czy świętego [[guru]] aby wykonywali przykładowo rytuał wspierający powodzenie mieszkańców czy dobrobyt gospodarza domu. Jeśli dodatkowo przestrzeń '''północno-wschodnia''' jest jakoś zagracona, zastawiona, jest magazynem rupieci i śmieci, zabudowana jako kibelek czy kotłownia albo garaż, to szanse na rozwój duchowy człowieka w takim mieszkaniu czy domu znacząco zmaleją. W przestrzeni życiowej nie ma bowiem miejsca dla duchowej praktyki i mistycznych rytuałów. Można powiedzieć, że domownicy, a na pewno główni właściciele takiego lokum pokazują, że ich wnętrza są zablokowane na dopływ elementarnych boskich, duchowych energii, a blokady takie jak uczy [[joga]], [[ajurweda]] czy chińska medycyna taoistyczna tworzone są przez grę sił mrocznych, skupiska sił ciemności w chorej aurze oraz powłokach astralnych i mentalnych takich osób. Dodatkowo, jak w takim domostwie pozbawionym przestrzeni na rozwój duchowy rodzą się dzieci albo ktoś się wprowadzi, z czasem także zostaje zablokowany albo przynajmniej mocno zastopowany w duchowym rozwoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Zarówno indyjskie [[Wastu]] jak chińskie taoistyczne Feng Shui, a także dawne magiczne nauki egipskich i perskich teozofów wskazują na ważność obszaru północno-wschodniego oraz na centralny rejon środka obszaru mieszkania czy domu, który to rejon przypisany jest Bogu, w Indii [[Brahman|Brahmanowi]], Wszechduchowi. '''Centralny obszar''' domu, pokoju czy mieszkania, nie powinien być zastawiany, zabudowany ani zagracony, nie powinno być w nim schodów, łazienek ani stołów. Inaczej do domostwa nie dopływa boska energia Brahmana, najważniejsza z duchowych jakości jakie potrzebne są dla wewnętrznego rozwoju człowieka i Oświecenia. Bez Boga i bez Ducha Bożego nie jest możliwe uduchowienie ani osiągnięcie Boskości. Nawet mieszkając w jednym pokoju należy dbać o to, aby środek pomieszczenia nie był zastawiony, zagracony ani w żaden inny sposób zablokowany. Przepływ energii z kierunku północnego wschodu związany jest z energiami bardziej naturalnymi, z siłami magnetyzmu płynącego z północy i energii solarnej napływającej od wschodu Słońca, które przekładają się na najbardziej elementarne warunki do rozwoju Duszy w postaci wewnętrznej harmonii Yin-Yang czy [[Ida]]-[[Pingala]] wedle szkół ajurwedy i jogi. Jeśli energia dopływająca od północnego wschodu nie jest filtrowana przez magiczne amulety, ołtarzyki i regularne modlitwy czy medytacje, człowiek w takim domostwie staje się zablokowany i bardzo zanieczyszczony dla subtelnych prądów solarno-magnetycznych. W efekcie częściej choruje, przeżywa silniejsze napięcia złych emocji, staje się gruboskórnym i niezdolnym do odczuwania subtelnych jakości energetycznych, a tym bardziej psychoduchowych i mistycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Demoniczne skłonności wielu ludzi, nawet tych z pozoru poszukujących Boga, wzrostu duchowego, rozwoju osobistego, a nawet trochę medytujących, ukazują się w wielu wypadkach, kiedy zaczną budować sobie dom czy urządzać mieszkanie. Demoniczne osoby, brudne i ciemne wnętrza poznać po tym, że zapominają o stworzeniu i odpowiednim urządzeniu solidnej przestrzeni do medytacji, do modlitw czy misteryjnych rytuałów. Potrafią przez kilka lat zbudować okazałe wille, urządzić swoje kuchnie, sypialnie i jadalnie, pokoje dla dzieci i salony na picie piwa i oglądanie piłki nożnej, ale nie ma ani trochę przestrzeni na medytacje, modlitwy czy duchowe nabożeństwo. Takie domy, gdzie salony są na wszystko z wyjątkiem praktyki rozwoju duchowego niewątpliwie należą do dusz ciemnych, silnie uwikłanych mrokiem i demonicznym otępieniem. Nie rokują dobrze, jeśli zapomnieli zrobić zgodnie z regułami duchowymi, taoistycznymi czy wedyjskimi, salonu dla rozwoju Duszy i zjednoczenia się z Bogiem czy Wielkim Świętym Duchem. Oczywiście, niektóre domy czy mieszkania, zbudowane przez przegnitych idiotycznymi konceptami chorej psychicznie mody opartej na odpałach i diabolicznej ciemnocie tzw. zgniłego dzikiego zachodu – całkowicie nie nadają się do zamieszkania, chociażby dlatego, że wszystkie główne ściany domu czy budynku mieszkalnego powinny stać wzdłuż linii głównych kierunków świata, a zatem na planie osadzonym w kierunkach frontowych ścian na północ i południe oraz na wschód i zachód. Domy totalnie chore, nie nadające się nawet na hotel mają w stronę głównych kierunków ustawione narożniki, co jest energetyczną i duchową katastrofą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Malowanie i umeblowanie asurycznych osób spowitych demonicznym mrokiem także jest bardzo charakterystyczne. Zimna biel lub szarość na ścianach, brunatne zasłonki, czarne mebelki, a także generalny brak kolorów przyrody takich jak żywa zieleń, błękit nieba, szafir, żółto-złocisty kolor świeżego piasku czy ognista płomienna czerwień – to wszystko rysy demonicznych, mrocznych jaskiń zamieszkiwanych przez złoczynne demony i ludzi owładniętych mrokiem. Pewne niezdrowe powiewy zachodniej mody pochodzą wprost z satanistycznych i lucyferycznych sekt o złowieszczym posmaku czarnej magii czy kultu demonów i sił zła, gdyż te uwielbiają szarości, brunatności i odmiany czerni, a także trupią, nieco poszarzałą, zimną biel. Ludzie energetycznie i duchowo wrażliwi nie chcą nawet w charakterze gości chodzić do takich szemranych demonicznych miejsc udekorowanych na jaskinie kultu szatańskiego w wystroju komnat demonicznych władców piekieł. Duża ilość kolorów brązowych i brunatnych świadczy o chorobliwym egoizmie, spaczonym charakterze, dewiacjach i zboczeniach, erotomanii, zaburzeniach popędów, chorobach psychicznych, które mogą dominować człowieka mrocznego tylko w jego fantazjach, emocjach, ale także w realnych czynach, zachowaniach czy behawiorach. Wszystko są to szkaradne aury chorobliwych egoistów i demonicznych złoczyńców próbujących te same złe skłonności indukować u innych poprzez wystrój wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Kiedy wchodzimy do domu czy mieszkania prawdziwego jogina, szamana, maga czy osoby szczerze uduchowionej, poznamy to po tym, że główny salon jest zwykle '''dharmaśalą''' – salą służącą praktyce duchowej, medytacji, jogicznym ćwiczeniom, modlitwie czy misteryjnym rytuałom. Przynajmniej jakiś pokój urządzony jest jako świątynia ducha, świątynia boskiej duszy jaka zamieszkuje ten dom. Do takiego domu w którym głównym miejscem jest świątynia ducha warto chodzić w odwiedziny i trzymać przyjaźń z takim dobrym duchowym towarzystwem jakie w tym domu zamieszkuje. Środek lokalu nie jest zagracony ani zastawiony, a w północno-wschodniej części znajdziemy wspaniały salon [[dharma|dharmy]] dla podnoszenia energii, harmonizowania i kultywowania nauk duchowych w codziennej praktyce. Ludzie, którzy twierdzą, że praktykują [[joga|jogę]], [[dharma|dharmę]] czy [[taoizm]], a do tego jeszcze, że są jakoby uduchowieni czy zaawansowani duchowo, a w urządzeniu pokoju, mieszkania czy willi tego wyraźnie nie widać, zwyczajnie kłamią pozostając spowitymi w mrokach ciemności. Gdyby respektowali podstawowe zasady budowy domu, urządzania domostwa czy mieszkania, niewątpliwie mieliby chociaż szansę na rozwój duchowy, a ponieważ w miejscu zamieszkania blokują duchową energię ich szanse są niewielkie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Mahatma Swami Himalaya Rishi L.M.G.K. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 215) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_215.jpg&amp;diff=16839</id>
		<title>Plik:PMH 215.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_215.jpg&amp;diff=16839"/>
		<updated>2026-07-28T16:16:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16838</id>
		<title>O pokoju do modlitw, medytacji i rytuałów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16838"/>
		<updated>2026-07-28T16:03:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzi uduchowionych, ludzi o bardziej rozwiniętej świadomości duchowej poznajemy po pewnych działaniach wyrażających stan duszy i poziom ich świadomości, stan '''dźiwatmana''' i '''ćittamu'''. Jedną z podstawowych potrzeb u tych którzy przebudzili się duchowo w najmniejszym chociażby stopniu jest codzienna potrzeba wyciszenia, skupienia, modlitwy, medytacji czy odprawienia rytuału do dobrego niebiańskiego bóstwa czy samego Boga, Absolutu. W sposób oczywisty, w miejscu pobytu, w mieszkaniu czy domu takiej osoby pojawi się przestrzeń na zaspokajanie potrzeb duchowych. Tak jak do gotowania potrzebna jest kuchnia, do spania sypialnia, a do jedzenia jadalnia, tak do modlitwy, medytacji czy rytuałów potrzebny jest pokój medytacyjny czy wręcz szamański gabinet maga rytualisty dla odprawiania ceremonii i rytuałów. Kiedy zatem wejdziemy do czyjegoś mieszkania czy domostwa, do jakiejś nawet okazałej willi, a jest tam wielka kuchnia, salon na plotki i telewizję, sypialnia, łazienki i kibelki, pokój zabaw dla dzieci, a nie ma pokoju do medytacji, modlitwy, skupienia czy rytuałów, wiemy, że trafiliśmy pod strzechę do ludzi ciemnych lub demonicznych, którzy jeszcze nie zaczęli się duchowo rozwijać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Obserwujemy często jak ludzie paskudnie i bezgustownie urządzają swoje siedziby, mieszkania czy wille, a także stancje w postaci wynajmowanego pokoju. Często widzimy w nich wszystko, wielki śmietnik ludzkiej egzystencji i ani trochę przestrzeni do skupienia, modlitwy, medytacji czy duchowych rytuałów. Domy bywają tak urządzone, że nieomal wszystko można w nich robić z wyjątkiem praktyk jogi i medytacji, z wyjątkiem praktyki modlitwy czy mistyczno-magicznych rytuałów. Czyż takie domostwa nie są jaskiniami ciemnych sił [[Asura|asurowych]], gdzie nie ma ani trochę miejsca dla Boga i poszukujących Boga światłych dusz ludzkich? Niewątpliwie [[Rakszas|rakszasy]] (demony) mieszkają wszędzie tam, gdzie nie ma pokoju służącego odświeżaniu i uwznioślaniu Duszy, gdzie nie ma nawet porządnego kącika do medytacji, modlitwy czy wypełniania duchowych rytuałów. Trudno będzie mieszkańcom takich demonicznych jaskiń w postaci czasem nawet okazałych willi wyrwać się z zaklętych kręgów sił mroku w stronę Światła Bożego. Warto zwrócić uwagę szczególnie na '''północno-wschodnią''' stronę domów, willi, wynajętych pokojów oraz mieszkań, gdyż tradycyjnie jest to strona domu czy przestrzeni mieszkalnej w której ustawia się domowe bóstwa i magiczne symbole służące wzrostowi świadomości duchowej oraz praktyce jogicznej. Na Wschodzie bardzo dba się o to, żeby w '''północno-wschodniej''' części mieszkania czy domu znajdował się pokój do medytacji, modlitwy i rytuałów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Demoniczni mieszkańcy tej Ziemi, ludzie demony oraz ludzie owładnięci przez demoniczne siły mroku z reguły zapominają o domowej przestrzeni medytacyjnej, i chociaż mają wielkie w willach przestrzenie, brakuje w nich miejsca, gdzie w każdej chwili można udać się na modlitwę czy medytację, gdzie można zaprosić kapłana, [[mag|maga]], [[szaman|szamana]] czy świętego [[guru]] aby wykonywali przykładowo rytuał wspierający powodzenie mieszkańców czy dobrobyt gospodarza domu. Jeśli dodatkowo przestrzeń '''północno-wschodnia''' jest jakoś zagracona, zastawiona, jest magazynem rupieci i śmieci, zabudowana jako kibelek czy kotłownia albo garaż, to szanse na rozwój duchowy człowieka w takim mieszkaniu czy domu znacząco zmaleją. W przestrzeni życiowej nie ma bowiem miejsca dla duchowej praktyki i mistycznych rytuałów. Można powiedzieć, że domownicy, a na pewno główni właściciele takiego lokum pokazują, że ich wnętrza są zablokowane na dopływ elementarnych boskich, duchowych energii, a blokady takie jak uczy [[joga]], [[ajurweda]] czy chińska medycyna taoistyczna tworzone są przez grę sił mrocznych, skupiska sił ciemności w chorej aurze oraz powłokach astralnych i mentalnych takich osób. Dodatkowo, jak w takim domostwie pozbawionym przestrzeni na rozwój duchowy rodzą się dzieci albo ktoś się wprowadzi, z czasem także zostaje zablokowany albo przynajmniej mocno zastopowany w duchowym rozwoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Zarówno indyjskie [[Wastu]] jak chińskie taoistyczne Feng Shui, a także dawne magiczne nauki egipskich i perskich teozofów wskazują na ważność obszaru północno-wschodniego oraz na centralny rejon środka obszaru mieszkania czy domu, który to rejon przypisany jest Bogu, w Indii [[Brahman|Brahmanowi]], Wszechduchowi. '''Centralny obszar''' domu, pokoju czy mieszkania, nie powinien być zastawiany, zabudowany ani zagracony, nie powinno być w nim schodów, łazienek ani stołów. Inaczej do domostwa nie dopływa boska energia Brahmana, najważniejsza z duchowych jakości jakie potrzebne są dla wewnętrznego rozwoju człowieka i Oświecenia. Bez Boga i bez Ducha Bożego nie jest możliwe uduchowienie ani osiągnięcie Boskości. Nawet mieszkając w jednym pokoju należy dbać o to, aby środek pomieszczenia nie był zastawiony, zagracony ani w żaden inny sposób zablokowany. Przepływ energii z kierunku północnego wschodu związany jest z energiami bardziej naturalnymi, z siłami magnetyzmu płynącego z północy i energii solarnej napływającej od wschodu Słońca, które przekładają się na najbardziej elementarne warunki do rozwoju Duszy w postaci wewnętrznej harmonii Yin-Yang czy [[Ida]]-[[Pingala]] wedle szkół ajurwedy i jogi. Jeśli energia dopływająca od północnego wschodu nie jest filtrowana przez magiczne amulety, ołtarzyki i regularne modlitwy czy medytacje, człowiek w takim domostwie staje się zablokowany i bardzo zanieczyszczony dla subtelnych prądów solarno-magnetycznych. W efekcie częściej choruje, przeżywa silniejsze napięcia złych emocji, staje się gruboskórnym i niezdolnym do odczuwania subtelnych jakości energetycznych, a tym bardziej psychoduchowych i mistycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Demoniczne skłonności wielu ludzi, nawet tych z pozoru poszukujących Boga, wzrostu duchowego, rozwoju osobistego, a nawet trochę medytujących, ukazują się w wielu wypadkach, kiedy zaczną budować sobie dom czy urządzać mieszkanie. Demoniczne osoby, brudne i ciemne wnętrza poznać po tym, że zapominają o stworzeniu i odpowiednim urządzeniu solidnej przestrzeni do medytacji, do modlitw czy misteryjnych rytuałów. Potrafią przez kilka lat zbudować okazałe wille, urządzić swoje kuchnie, sypialnie i jadalnie, pokoje dla dzieci i salony na picie piwa i oglądanie piłki nożnej, ale nie ma ani trochę przestrzeni na medytacje, modlitwy czy duchowe nabożeństwo. Takie domy, gdzie salony są na wszystko z wyjątkiem praktyki rozwoju duchowego niewątpliwie należą do dusz ciemnych, silnie uwikłanych mrokiem i demonicznym otępieniem. Nie rokują dobrze, jeśli zapomnieli zrobić zgodnie z regułami duchowymi, taoistycznymi czy wedyjskimi, salonu dla rozwoju Duszy i zjednoczenia się z Bogiem czy Wielkim Świętym Duchem. Oczywiście, niektóre domy czy mieszkania, zbudowane przez przegnitych idiotycznymi konceptami chorej psychicznie mody opartej na odpałach i diabolicznej ciemnocie tzw. zgniłego dzikiego zachodu – całkowicie nie nadają się do zamieszkania, chociażby dlatego, że wszystkie główne ściany domu czy budynku mieszkalnego powinny stać wzdłuż linii głównych kierunków świata, a zatem na planie osadzonym w kierunkach frontowych ścian na północ i południe oraz na wschód i zachód. Domy totalnie chore, nie nadające się nawet na hotel mają w stronę głównych kierunków ustawione narożniki, co jest energetyczną i duchową katastrofą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Malowanie i umeblowanie asurycznych osób spowitych demonicznym mrokiem także jest bardzo charakterystyczne. Zimna biel lub szarość na ścianach, brunatne zasłonki, czarne mebelki, a także generalny brak kolorów przyrody takich jak żywa zieleń, błękit nieba, szafir, żółto-złocisty kolor świeżego piasku czy ognista płomienna czerwień – to wszystko rysy demonicznych, mrocznych jaskiń zamieszkiwanych przez złoczynne demony i ludzi owładniętych mrokiem. Pewne niezdrowe powiewy zachodniej mody pochodzą wprost z satanistycznych i lucyferycznych sekt o złowieszczym posmaku czarnej magii czy kultu demonów i sił zła, gdyż te uwielbiają szarości, brunatności i odmiany czerni, a także trupią, nieco poszarzałą, zimną biel. Ludzie energetycznie i duchowo wrażliwi nie chcą nawet w charakterze gości chodzić do takich szemranych demonicznych miejsc udekorowanych na jaskinie kultu szatańskiego w wystroju komnat demonicznych władców piekieł. Duża ilość kolorów brązowych i brunatnych świadczy o chorobliwym egoizmie, spaczonym charakterze, dewiacjach i zboczeniach, erotomanii, zaburzeniach popędów, chorobach psychicznych, które mogą dominować człowieka mrocznego tylko w jego fantazjach, emocjach, ale także w realnych czynach, zachowaniach czy behawiorach. Wszystko są to szkaradne aury chorobliwych egoistów i demonicznych złoczyńców próbujących te same złe skłonności indukować u innych poprzez wystrój wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Kiedy wchodzimy do domu czy mieszkania prawdziwego jogina, szamana, maga czy osoby szczerze uduchowionej, poznamy to po tym, że główny salon jest zwykle '''dharmaśalą''' – salą służącą praktyce duchowej, medytacji, jogicznym ćwiczeniom, modlitwie czy misteryjnym rytuałom. Przynajmniej jakiś pokój urządzony jest jako świątynia ducha, świątynia boskiej duszy jaka zamieszkuje ten dom. Do takiego domu w którym głównym miejscem jest świątynia ducha warto chodzić w odwiedziny i trzymać przyjaźń z takim dobrym duchowym towarzystwem jakie w tym domu zamieszkuje. Środek lokalu nie jest zagracony ani zastawiony, a w północno-wschodniej części znajdziemy wspaniały salon [[dharma|dharmy]] dla podnoszenia energii, harmonizowania i kultywowania nauk duchowych w codziennej praktyce. Ludzie, którzy twierdzą, że praktykują [[joga|jogę]], [[dharma|dharmę]] czy [[taoizm]], a do tego jeszcze, że są jakoby uduchowieni czy zaawansowani duchowo, a w urządzeniu pokoju, mieszkania czy willi tego wyraźnie nie widać, zwyczajnie kłamią pozostając spowitymi w mrokach ciemności. Gdyby respektowali podstawowe zasady budowy domu, urządzania domostwa czy mieszkania, niewątpliwie mieliby chociaż szansę na rozwój duchowy, a ponieważ w miejscu zamieszkania blokują duchową energię ich szanse są niewielkie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Mahatma Swami Himalaya Rishi L.M.G.K. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 215) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16837</id>
		<title>O pokoju do modlitw, medytacji i rytuałów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16837"/>
		<updated>2026-07-28T15:55:29Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzi uduchowionych, ludzi o bardziej rozwiniętej świadomości duchowej poznajemy po pewnych działaniach wyrażających stan duszy i poziom ich świadomości, stan '''dźiwatmana''' i '''ćittamu'''. Jedną z podstawowych potrzeb u tych którzy przebudzili się duchowo w najmniejszym chociażby stopniu jest codzienna potrzeba wyciszenia, skupienia, modlitwy, medytacji czy odprawienia rytuału do dobrego niebiańskiego bóstwa czy samego Boga, Absolutu. W sposób oczywisty, w miejscu pobytu, w mieszkaniu czy domu takiej osoby pojawi się przestrzeń na zaspokajanie potrzeb duchowych. Tak jak do gotowania potrzebna jest kuchnia, do spania sypialnia, a do jedzenia jadalnia, tak do modlitwy, medytacji czy rytuałów potrzebny jest pokój medytacyjny czy wręcz szamański gabinet maga rytualisty dla odprawiania ceremonii i rytuałów. Kiedy zatem wejdziemy do czyjegoś mieszkania czy domostwa, do jakiejś nawet okazałej willi, a jest tam wielka kuchnia, salon na plotki i telewizję, sypialnia, łazienki i kibelki, pokój zabaw dla dzieci, a nie ma pokoju do medytacji, modlitwy, skupienia czy rytuałów, wiemy, że trafiliśmy pod strzechę do ludzi ciemnych lub demonicznych, którzy jeszcze nie zaczęli się duchowo rozwijać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Obserwujemy często jak ludzie paskudnie i bezgustownie urządzają swoje siedziby, mieszkania czy wille, a także stancje w postaci wynajmowanego pokoju. Często widzimy w nich wszystko, wielki śmietnik ludzkiej egzystencji i ani trochę przestrzeni do skupienia, modlitwy, medytacji czy duchowych rytuałów. Domy bywają tak urządzone, że nieomal wszystko można w nich robić z wyjątkiem praktyk jogi i medytacji, z wyjątkiem praktyki modlitwy czy mistyczno-magicznych rytuałów. Czyż takie domostwa nie są jaskiniami ciemnych sił [[Asura|asurowych]], gdzie nie ma ani trochę miejsca dla Boga i poszukujących Boga światłych dusz ludzkich? Niewątpliwie [[Rakszas|rakszasy]] (demony) mieszkają wszędzie tam, gdzie nie ma pokoju służącego odświeżaniu i uwznioślaniu Duszy, gdzie nie ma nawet porządnego kącika do medytacji, modlitwy czy wypełniania duchowych rytuałów. Trudno będzie mieszkańcom takich demonicznych jaskiń w postaci czasem nawet okazałych willi wyrwać się z zaklętych kręgów sił mroku w stronę Światła Bożego. Warto zwrócić uwagę szczególnie na '''północno-wschodnią''' stronę domów, willi, wynajętych pokojów oraz mieszkań, gdyż tradycyjnie jest to strona domu czy przestrzeni mieszkalnej w której ustawia się domowe bóstwa i magiczne symbole służące wzrostowi świadomości duchowej oraz praktyce jogicznej. Na Wschodzie bardzo dba się o to, żeby w '''północno-wschodniej''' części mieszkania czy domu znajdował się pokój do medytacji, modlitwy i rytuałów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Demoniczni mieszkańcy tej Ziemi, ludzie demony oraz ludzie owładnięci przez demoniczne siły mroku z reguły zapominają o domowej przestrzeni medytacyjnej, i chociaż mają wielkie w willach przestrzenie, brakuje w nich miejsca, gdzie w każdej chwili można udać się na modlitwę czy medytację, gdzie można zaprosić kapłana, [[mag|maga]], [[szaman|szamana]] czy świętego [[guru]] aby wykonywali przykładowo rytuał wspierający powodzenie mieszkańców czy dobrobyt gospodarza domu. Jeśli dodatkowo przestrzeń '''północno-wschodnia''' jest jakoś zagracona, zastawiona, jest magazynem rupieci i śmieci, zabudowana jako kibelek czy kotłownia albo garaż, to szanse na rozwój duchowy człowieka w takim mieszkaniu czy domu znacząco zmaleją. W przestrzeni życiowej nie ma bowiem miejsca dla duchowej praktyki i mistycznych rytuałów. Można powiedzieć, że domownicy, a na pewno główni właściciele takiego lokum pokazują, że ich wnętrza są zablokowane na dopływ elementarnych boskich, duchowych energii, a blokady takie jak uczy [[joga]], [[ajurweda]] czy chińska medycyna taoistyczna tworzone są przez grę sił mrocznych, skupiska sił ciemności w chorej aurze oraz powłokach astralnych i mentalnych takich osób. Dodatkowo, jak w takim domostwie pozbawionym przestrzeni na rozwój duchowy rodzą się dzieci albo ktoś się wprowadzi, z czasem także zostaje zablokowany albo przynajmniej mocno zastopowany w duchowym rozwoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Zarówno indyjskie Wastu jak chińskie taoistyczne Feng Shui, a także dawne magiczne nauki egipskich i perskich teozofów wskazują na ważność obszaru północno-wschodniego oraz na centralny rejon środka obszaru mieszkania czy domu, który to rejon przypisany jest Bogu, w Indii Brahmanowi, Wszechduchowi. Centralny obszar domu, pokoju czy mieszkania, nie powinien być zastawiany, zabudowany ani zagracony, nie powinno być w nim schodów, łazienek ani stołów. Inaczej do domostwa nie dopływa boska energia Brahmana, najważniejsza z duchowych jakości jakie potrzebne są dla wewnętrznego rozwoju człowieka i Oświecenia. Bez Boga i bez Ducha Bożego nie jest możliwe uduchowienie ani osiągnięcie Boskości. Nawet mieszkając w jednym pokoju należy dbać o to, aby środek pomieszczenia nie był zastawiony, zagracony ani w żaden inny sposób zablokowany. Przepływ energii z kierunku północnego wschodu związany jest z energiami bardziej naturalnymi, z siłami magnetyzmu płynącego z północy i energii solarnej napływającej od wschodu Słońca, które przekładają się na najbardziej elementarne warunki do rozwoju Duszy w postaci wewnętrznej harmonii Yin-Yang czy Ida-Pingala wedle szkół ajurwedy i jogi. Jeśli energia dopływająca od północnego wschodu nie jest filtrowana przez magiczne amulety, ołtarzyki i regularne modlitwy czy medytacje, człowiek w takim domostwie staje się zablokowany i bardzo zanieczyszczony dla subtelnych prądów solarno-magnetycznych. W efekcie częściej choruje, przeżywa silniejsze napięcia złych emocji, staje się gruboskórnym i niezdolnym do odczuwania subtelnych jakości energetycznych, a tym bardziej psychoduchowych i mistycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Demoniczne skłonności wielu ludzi, nawet tych z pozoru poszukujących Boga, wzrostu duchowego, rozwoju osobistego, a nawet trochę medytujących, ukazują się w wielu wypadkach, kiedy zaczną budować sobie dom czy urządzać mieszkanie. Demoniczne osoby, brudne i ciemne wnętrza poznać po tym, że zapominają o stworzeniu i odpowiednim urządzeniu solidnej przestrzeni do medytacji, do modlitw czy misteryjnych rytuałów. Potrafią przez kilka lat zbudować okazałe wille, urządzić swoje kuchnie, sypialnie i jadalnie, pokoje dla dzieci i salony na picie piwa i oglądanie piłki nożnej, ale nie ma ani trochę przestrzeni na medytacje, modlitwy czy duchowe nabożeństwo. Takie domy, gdzie salony są na wszystko z wyjątkiem praktyki rozwoju duchowego niewątpliwie należą do dusz ciemnych, silnie uwikłanych mrokiem i demonicznym otępieniem. Nie rokują dobrze, jeśli zapomnieli zrobić zgodnie z regułami duchowymi, taoistycznymi czy wedyjskimi, salonu dla rozwoju Duszy i zjednoczenia się z Bogiem czy Wielkim Świętym Duchem. Oczywiście, niektóre domy czy mieszkania, zbudowane przez przegnitych idiotycznymi konceptami chorej psychicznie mody opartej na odpałach i diabolicznej ciemnocie tzw. zgniłego dzikiego zachodu – całkowicie nie nadają się do zamieszkania, chociażby dlatego, że wszystkie główne ściany domu czy budynku mieszkalnego powinny stać wzdłuż linii głównych kierunków świata, a zatem na planie osadzonym w kierunkach frontowych ścian na północ i południe oraz na wschód i zachód. Domy totalnie chore, nie nadające się nawet na hotel mają w stronę głównych kierunków ustawione narożniki, co jest energetyczną i duchową katastrofą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Malowanie i umeblowanie asurycznych osób spowitych demonicznym mrokiem także jest bardzo charakterystyczne. Zimna biel lub szarość na ścianach, brunatne zasłonki, czarne mebelki, a także generalny brak kolorów przyrody takich jak żywa zieleń, błękit nieba, szafir, żółto-złocisty kolor świeżego piasku czy ognista płomienna czerwień – to wszystko rysy demonicznych, mrocznych jaskiń zamieszkiwanych przez złoczynne demony i ludzi owładniętych mrokiem. Pewne niezdrowe powiewy zachodniej mody pochodzą wprost z satanistycznych i lucyferycznych sekt o złowieszczym posmaku czarnej magii czy kultu demonów i sił zła, gdyż te uwielbiają szarości, brunatności i odmiany czerni, a także trupią, nieco poszarzałą, zimną biel. Ludzie energetycznie i duchowo wrażliwi nie chcą nawet w charakterze gości chodzić do takich szemranych demonicznych miejsc udekorowanych na jaskinie kultu szatańskiego w wystroju komnat demonicznych władców piekieł. Duża ilość kolorów brązowych i brunatnych świadczy o chorobliwym egoizmie, spaczonym charakterze, dewiacjach i zboczeniach, erotomanii, zaburzeniach popędów, chorobach psychicznych, które mogą dominować człowieka mrocznego tylko w jego fantazjach, emocjach, ale także w realnych czynach, zachowaniach czy behawiorach. Wszystko są to szkaradne aury chorobliwych egoistów i demonicznych złoczyńców próbujących te same złe skłonności indukować u innych poprzez wystrój wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Kiedy wchodzimy do domu czy mieszkania prawdziwego jogina, szamana, maga czy osoby szczerze  uduchowionej, poznamy to po tym, że główny salon jest zwykle dharmaśalą – salą służącą praktyce duchowej, medytacji, jogicznym ćwiczeniom, modlitwie czy misteryjnym rytuałom. Przynajmniej jakiś pokój urządzony jest jako świątynia ducha, świątynia boskiej duszy jaka zamieszkuje ten dom. Do takiego domu w którym głównym miejscem jest świątynia ducha warto chodzić w odwiedziny i trzymać przyjaźń z takim dobrym duchowym towarzystwem jakie w tym domu zamieszkuje. Środek lokalu nie jest zagracony ani zastawiony, a w północno-wschodniej części znajdziemy wspaniały salon dharmy dla podnoszenia energii, harmonizowania i kultywowania nauk duchowych w codziennej praktyce. Ludzie, którzy twierdzą, że praktykują jogę, dharmę czy taoizm, a do tego jeszcze, że są jakoby uduchowieni czy zaawansowani duchowo, a w urządzeniu pokoju, mieszkania czy willi tego wyraźnie nie widać, zwyczajnie kłamią pozostając spowitymi w mrokach ciemności. Gdyby respektowali podstawowe zasady budowy domu, urządzania domostwa czy mieszkania, niewątpliwie mieliby chociaż szansę na rozwój duchowy, a ponieważ w miejscu zamieszkania blokują duchową energię ich szanse są niewielkie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Mahatma Swami Himalaya Rishi L.M.G.K. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 215) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16836</id>
		<title>O pokoju do modlitw, medytacji i rytuałów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=O_pokoju_do_modlitw,_medytacji_i_rytua%C5%82%C3%B3w&amp;diff=16836"/>
		<updated>2026-07-28T15:34:25Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzi uduchowionych, ludzi o bardziej rozwiniętej świadomości duchowej poznajemy po pewnych działaniach wyrażających stan duszy i poziom ich świadomości, stan dźiwatmana i ćittamu. Jedną z podstawowych potrzeb u tych którzy przebudzili się duchowo w najmniejszym chociażby stopniu jest codzienna potrzeba wyciszenia, skupienia, modlitwy, medytacji czy odprawienia rytuału do dobrego niebiańskiego bóstwa czy samego Boga, Absolutu. W sposób oczywisty, w miejscu pobytu, w mieszkaniu czy domu takiej osoby pojawi się przestrzeń na zaspokajanie potrzeb duchowych. Tak jak do gotowania potrzebna jest kuchnia, do spania sypialnia, a do jedzenia jadalnia, tak do modlitwy, medytacji czy rytuałów potrzebny jest pokój medytacyjny czy wręcz szamański gabinet maga rytualisty dla odprawiania ceremonii i rytuałów. Kiedy zatem wejdziemy do czyjegoś mieszkania czy domostwa, do jakiejś nawet okazałej willi, a jest tam wielka kuchnia, salon na plotki i telewizję, sypialnia, łazienki i kibelki, pokój zabaw dla dzieci, a nie ma pokoju do medytacji, modlitwy, skupienia czy rytuałów, wiemy, że trafiliśmy pod strzechę do ludzi ciemnych lub demonicznych, którzy jeszcze nie zaczęli się duchowo rozwijać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Obserwujemy często jak ludzie paskudnie i bezgustownie urządzają swoje siedziby, mieszkania czy wille, a także stancje w postaci wynajmowanego pokoju. Często widzimy w nich wszystko, wielki śmietnik ludzkiej egzystencji i ani trochę przestrzeni do skupienia, modlitwy, medytacji czy duchowych rytuałów. Domy bywają tak urządzone, że nieomal wszystko można w nich robić z wyjątkiem praktyk jogi i medytacji, z wyjątkiem praktyki modlitwy czy mistyczno-magicznych rytuałów. Czyż takie domostwa nie są jaskiniami ciemnych sił asurowych, gdzie nie ma ani trochę miejsca dla Boga i poszukujących Boga światłych dusz ludzkich? Niewątpliwie rakszasy (demony) mieszkają wszędzie tam, gdzie nie ma pokoju służącego odświeżaniu i uwznioślaniu Duszy, gdzie nie ma nawet porządnego kącika do medytacji, modlitwy czy wypełniania duchowych rytuałów. Trudno będzie mieszkańcom takich demonicznych jaskiń w postaci czasem nawet okazałych willi wyrwać się z zaklętych kręgów sił mroku w stronę Światła Bożego.  Warto zwrócić uwagę szczególnie na północno-wschodnią stronę domów, willi, wynajętych pokojów oraz mieszkań, gdyż tradycyjnie jest to strona domu czy przestrzeni mieszkalnej w której ustawia się domowe bóstwa i magiczne symbole służące wzrostowi świadomości duchowej oraz praktyce jogicznej. Na Wschodzie bardzo dba się o to, żeby w północno-wschodniej części mieszkania czy domu znajdował się pokój do medytacji, modlitwy i rytuałów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Demoniczni mieszkańcy tej Ziemi, ludzie demony oraz ludzie owładnięci przez demoniczne siły mroku z reguły zapominają o domowej przestrzeni medytacyjnej, i chociaż mają wielkie w willach przestrzenie, brakuje w nich miejsca, gdzie w każdej chwili można udać się na modlitwę czy medytację, gdzie można zaprosić kapłana, maga, szamana czy świętego guru aby wykonywali przykładowo rytuał wspierający powodzenie mieszkańców czy dobrobyt gospodarza domu. Jeśli dodatkowo przestrzeń północno-wschodnia jest jakoś zagracona, zastawiona, jest magazynem rupieci i śmieci, zabudowana jako kibelek czy kotłownia albo garaż, to szanse na rozwój duchowy człowieka w takim mieszkaniu czy domu znacząco zmaleją. W przestrzeni życiowej nie ma bowiem miejsca dla duchowej praktyki i mistycznych rytuałów. Można powiedzieć, że domownicy, a na pewno główni właściciele takiego lokum pokazują, że ich wnętrza są zablokowane na dopływ elementarnych boskich, duchowych energii, a blokady takie jak uczy joga, ajurweda czy chińska medycyna taoistyczna tworzone są przez grę sił mrocznych, skupiska sił ciemności w chorej aurze oraz powłokach astralnych i mentalnych takich osób. Dodatkowo, jak w takim domostwie pozbawionym przestrzeni na rozwój duchowy rodzą się dzieci albo ktoś się wprowadzi, z czasem także zostaje zablokowany albo przynajmniej mocno zastopowany w duchowym rozwoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Zarówno indyjskie Wastu jak chińskie taoistyczne Feng Shui, a także dawne magiczne nauki egipskich i perskich teozofów wskazują na ważność obszaru północno-wschodniego oraz na centralny rejon środka obszaru mieszkania czy domu, który to rejon przypisany jest Bogu, w Indii Brahmanowi, Wszechduchowi. Centralny obszar domu, pokoju czy mieszkania, nie powinien być zastawiany, zabudowany ani zagracony, nie powinno być w nim schodów, łazienek ani stołów. Inaczej do domostwa nie dopływa boska energia Brahmana, najważniejsza z duchowych jakości jakie potrzebne są dla wewnętrznego rozwoju człowieka i Oświecenia. Bez Boga i bez Ducha Bożego nie jest możliwe uduchowienie ani osiągnięcie Boskości. Nawet mieszkając w jednym pokoju należy dbać o to, aby środek pomieszczenia nie był zastawiony, zagracony ani w żaden inny sposób zablokowany. Przepływ energii z kierunku północnego wschodu związany jest z energiami bardziej naturalnymi, z siłami magnetyzmu płynącego z północy i energii solarnej napływającej od wschodu Słońca, które przekładają się na najbardziej elementarne warunki do rozwoju Duszy w postaci wewnętrznej harmonii Yin-Yang czy Ida-Pingala wedle szkół ajurwedy i jogi. Jeśli energia dopływająca od północnego wschodu nie jest filtrowana przez magiczne amulety, ołtarzyki i regularne modlitwy czy medytacje, człowiek w takim domostwie staje się zablokowany i bardzo zanieczyszczony dla subtelnych prądów solarno-magnetycznych. W efekcie częściej choruje, przeżywa silniejsze napięcia złych emocji, staje się gruboskórnym i niezdolnym do odczuwania subtelnych jakości energetycznych, a tym bardziej psychoduchowych i mistycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Demoniczne skłonności wielu ludzi, nawet tych z pozoru poszukujących Boga, wzrostu duchowego, rozwoju osobistego, a nawet trochę medytujących, ukazują się w wielu wypadkach, kiedy zaczną budować sobie dom czy urządzać mieszkanie. Demoniczne osoby, brudne i ciemne wnętrza poznać po tym, że zapominają o stworzeniu i odpowiednim urządzeniu solidnej przestrzeni do medytacji, do modlitw czy misteryjnych rytuałów. Potrafią przez kilka lat zbudować okazałe wille, urządzić swoje kuchnie, sypialnie i jadalnie, pokoje dla dzieci i salony na picie piwa i oglądanie piłki nożnej, ale nie ma ani trochę przestrzeni na medytacje, modlitwy czy duchowe nabożeństwo. Takie domy, gdzie salony są na wszystko z wyjątkiem praktyki rozwoju duchowego niewątpliwie należą do dusz ciemnych, silnie uwikłanych mrokiem i demonicznym otępieniem. Nie rokują dobrze, jeśli zapomnieli zrobić zgodnie z regułami duchowymi, taoistycznymi czy wedyjskimi, salonu dla rozwoju Duszy i zjednoczenia się z Bogiem czy Wielkim Świętym Duchem. Oczywiście, niektóre domy czy mieszkania, zbudowane przez przegnitych idiotycznymi konceptami chorej psychicznie mody opartej na odpałach i diabolicznej ciemnocie tzw. zgniłego dzikiego zachodu – całkowicie nie nadają się do zamieszkania, chociażby dlatego, że wszystkie główne ściany domu czy budynku mieszkalnego powinny stać wzdłuż linii głównych kierunków świata, a zatem na planie osadzonym w kierunkach frontowych ścian na północ i południe oraz na wschód i zachód. Domy totalnie chore, nie nadające się nawet na hotel mają w stronę głównych kierunków ustawione narożniki, co jest energetyczną i duchową katastrofą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Malowanie i umeblowanie asurycznych osób spowitych demonicznym mrokiem także jest bardzo charakterystyczne. Zimna biel lub szarość na ścianach, brunatne zasłonki, czarne mebelki, a także generalny brak kolorów przyrody takich jak żywa zieleń, błękit nieba, szafir, żółto-złocisty kolor świeżego piasku czy ognista płomienna czerwień – to wszystko rysy demonicznych, mrocznych jaskiń zamieszkiwanych przez złoczynne demony i ludzi owładniętych mrokiem. Pewne niezdrowe powiewy zachodniej mody pochodzą wprost z satanistycznych i lucyferycznych sekt o złowieszczym posmaku czarnej magii czy kultu demonów i sił zła, gdyż te uwielbiają szarości, brunatności i odmiany czerni, a także trupią, nieco poszarzałą, zimną biel. Ludzie energetycznie i duchowo wrażliwi nie chcą nawet w charakterze gości chodzić do takich szemranych demonicznych miejsc udekorowanych na jaskinie kultu szatańskiego w wystroju komnat demonicznych władców piekieł. Duża ilość kolorów brązowych i brunatnych świadczy o chorobliwym egoizmie, spaczonym charakterze, dewiacjach i zboczeniach, erotomanii, zaburzeniach popędów, chorobach psychicznych, które mogą dominować człowieka mrocznego tylko w jego fantazjach, emocjach, ale także w realnych czynach, zachowaniach czy behawiorach. Wszystko są to szkaradne aury chorobliwych egoistów i demonicznych złoczyńców próbujących te same złe skłonności indukować u innych poprzez wystrój wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Kiedy wchodzimy do domu czy mieszkania prawdziwego jogina, szamana, maga czy osoby szczerze  uduchowionej, poznamy to po tym, że główny salon jest zwykle dharmaśalą – salą służącą praktyce duchowej, medytacji, jogicznym ćwiczeniom, modlitwie czy misteryjnym rytuałom. Przynajmniej jakiś pokój urządzony jest jako świątynia ducha, świątynia boskiej duszy jaka zamieszkuje ten dom. Do takiego domu w którym głównym miejscem jest świątynia ducha warto chodzić w odwiedziny i trzymać przyjaźń z takim dobrym duchowym towarzystwem jakie w tym domu zamieszkuje. Środek lokalu nie jest zagracony ani zastawiony, a w północno-wschodniej części znajdziemy wspaniały salon dharmy dla podnoszenia energii, harmonizowania i kultywowania nauk duchowych w codziennej praktyce. Ludzie, którzy twierdzą, że praktykują jogę, dharmę czy taoizm, a do tego jeszcze, że są jakoby uduchowieni czy zaawansowani duchowo, a w urządzeniu pokoju, mieszkania czy willi tego wyraźnie nie widać, zwyczajnie kłamią pozostając spowitymi w mrokach ciemności. Gdyby respektowali podstawowe zasady budowy domu, urządzania domostwa czy mieszkania, niewątpliwie mieliby chociaż szansę na rozwój duchowy, a ponieważ w miejscu zamieszkania blokują duchową energię ich szanse są niewielkie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
© Mahatma Swami Himalaya Rishi L.M.G.K. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 215) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16835</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16835"/>
		<updated>2026-07-28T15:32:03Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 214.jpg|right]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. [[Dikszan]] jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich [[sadhana|sadhanach]] codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły '''nie mieszania praktyk''' różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując [[joga|jogę]], [[tantra|tantrę]] czy [[ajurweda|ajurwedę]] nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki [[mantra|mantramów]], które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz [[Śiwa]] [[Jogeśwara]] i Mistrzyni Uma [[Parwati]] Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla [[Hatha Joga|hatha jogi]], w tym [[asana|asan]], [[mudra|mudr]] czy [[bandha|bandh]]. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry &amp;quot;AUM&amp;quot;, &amp;quot;OM&amp;quot;, &amp;quot;ŚAM&amp;quot;, &amp;quot;SAU-HAM&amp;quot;, &amp;quot;HAM-SAH&amp;quot; czy &amp;quot;GAJATRI&amp;quot; praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy [[Aum|AUM]] lub [[Gajatri - Pieśń Światła Bogini Matki Ziemi|Gajatri Mantram]] warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest [[sanskryt]], a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie o dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani [[aćarja|aćarjami]] posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór  – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony [[aćarja]] – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek ([[sannjasin|sannjasini]]). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak [[Siddharta Gautama Buddha|Gautama Buddha]] osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się [[Budda|Buddą]], przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16834</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16834"/>
		<updated>2026-07-28T15:31:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 214.jpg|right]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. [[Dikszan]] jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich [[sadhana|sadhanach]] codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły '''nie mieszania praktyk''' różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując [[joga|jogę]], [[tantra|tantrę]] czy [[ajurweda|ajurwedę]] nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki [[mantra|mantramów]], które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz [[Śiwa]] [[Jogeśwara]] i Mistrzyni Uma [[Parwati]] Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla [[Hatha Joga|hatha jogi]], w tym [[asana|asan]], [[mudra|mudr]] czy [[bandha|bandh]]. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry &amp;quot;AUM&amp;quot;, &amp;quot;OM&amp;quot;, &amp;quot;ŚAM&amp;quot;, &amp;quot;SAU-HAM&amp;quot;, &amp;quot;HAM-SAH&amp;quot; czy &amp;quot;GAJATRI&amp;quot; praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy [[Aum|AUM]] lub [[Gajatri - Pieśń Światła Bogini Matki Ziemi|Gajatri Mantram]] warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest [[sanskryt]], a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie o dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani [[aćąrja|aćarjami]] posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór  – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony [[aćarja]] – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek ([[sannjasin|sannjasini]]). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak [[Siddharta Gautama Buddha|Gautama Buddha]] osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się [[Budda|Buddą]], przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_214.jpg&amp;diff=16833</id>
		<title>Plik:PMH 214.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_214.jpg&amp;diff=16833"/>
		<updated>2026-07-28T15:31:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16832</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16832"/>
		<updated>2026-07-28T15:27:25Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. [[Dikszan]] jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich [[sadhana|sadhanach]] codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły '''nie mieszania praktyk''' różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując [[joga|jogę]], [[tantra|tantrę]] czy [[ajurweda|ajurwedę]] nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki [[mantra|mantramów]], które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz [[Śiwa]] [[Jogeśwara]] i Mistrzyni Uma [[Parwati]] Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla [[Hatha Joga|hatha jogi]], w tym [[asana|asan]], [[mudra|mudr]] czy [[bandha|bandh]]. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry &amp;quot;AUM&amp;quot;, &amp;quot;OM&amp;quot;, &amp;quot;ŚAM&amp;quot;, &amp;quot;SAU-HAM&amp;quot;, &amp;quot;HAM-SAH&amp;quot; czy &amp;quot;GAJATRI&amp;quot; praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy [[Aum|AUM]] lub [[Gajatri - Pieśń Światła Bogini Matki Ziemi|Gajatri Mantram]] warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest [[sanskryt]], a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie o dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani [[aćąrja|aćarjami]] posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór  – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony [[aćarja]] – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek ([[sannjasin|sannjasini]]). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak [[Siddharta Gautama Buddha|Gautama Buddha]] osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się [[Budda|Buddą]], przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16831</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16831"/>
		<updated>2026-07-28T15:10:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. [[Dikszan]] jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich [[sadhana|sadhanach]] codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły '''nie mieszania praktyk''' różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując [[joga|jogę]], [[tantra|tantrę]] czy [[ajurweda|ajurwedę]] nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki [[mantra|mantramów]], które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz [[Śiwa]] [[Jogeśwara]] i Mistrzyni Uma [[Parwati]] Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla [[Hatha Joga|hatha jogi]], w tym [[asana|asan]], [[mudra|mudr]] czy [[bandha|bandh]]. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry &amp;quot;AUM&amp;quot;, &amp;quot;OM&amp;quot;, &amp;quot;ŚAM&amp;quot;, &amp;quot;SAU-HAM&amp;quot;, &amp;quot;HAM-SAH&amp;quot; czy &amp;quot;GAJATRI&amp;quot; praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy [[Aum|AUM]] lub [[Gajatri - Pieśń Światła Bogini Matki Ziemi|Gajatri Mantram]] warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest [[sanskryt]], a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie o dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani aćarjami posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony aćarja – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek (sannjasini). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak Gautama Buddha osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej  czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się Buddą, przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16830</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16830"/>
		<updated>2026-07-28T14:58:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. [[Dikszan]] jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich [[sadhana|sadhanach]] codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły '''nie mieszania praktyk''' różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując jogę, tantrę czy ajurwedę nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki mantramów, które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz Śiwa Jogeśwara i Mistrzyni Uma Parwati Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla hatha jogi, w tym asan, mudr czy bandh. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry AUM, OM, ŚAM, SAU-HAM, HAM-SAH czy GAJATRI praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy AUM lub Gajatri Mantram warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest sanskryt, a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie do dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani aćarjami posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony aćarja – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek (sannjasini). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak Gautama Buddha osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej  czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się Buddą, przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16829</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16829"/>
		<updated>2026-07-28T14:42:53Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. Dikszan jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich sadhanach codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły nie mieszania praktyk różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując jogę, tantrę czy ajurwedę nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki mantramów, które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz Śiwa Jogeśwara i Mistrzyni Uma Parwati Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla hatha jogi, w tym asan, mudr czy bandh. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry AUM, OM, ŚAM, SAU-HAM, HAM-SAH czy GAJATRI praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy AUM lub Gajatri Mantram warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest sanskryt, a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie do dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani aćarjami posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony aćarja – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek (sannjasini). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak Gautama Buddha osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej  czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się Buddą, przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16828</id>
		<title>Odosobnienia Medytacyjne pogłębiają Życie Duchowe</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Odosobnienia_Medytacyjne_pog%C5%82%C4%99biaj%C4%85_%C5%BBycie_Duchowe&amp;diff=16828"/>
		<updated>2026-07-28T14:41:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Wiele osób podejmuje inicjacyjną ścieżkę duchowego rozwoju, często z bardzo uroczystą inicjacją u jakiegoś wielkiego mistrza czy nauczyciela duchowego. Dikszan jest bardzo ważną częścią w rozwoju duchowym człowieka, a inicjacyjne przekazy z rąk żyjących mistrzów czy nauczycieli są zwykle pierwszym prawdziwym początkiem rozwoju na duchowej ścieżce życia. Istotne jest jednakże co z tym człowiek inicjowany dalej zrobi jak pięknie rozwinie i wzbogaci swoją praktykę, jak usilnie będzie zadane do pracy ćwiczenia kontynuować, aby w końcu osiągnąć przebudzenia i rozkwit wyższej duchowej świadomości, połączenia i ostatecznie z jednoczenia z Bóstwem czy z Bogiem Absolutem. Bez Boga na pewno nikt nie rozwija się duchowo, bez Boga nie ma duchowego życia wewnętrznego. Istnieje w praktykach duchowych zasada aby nie mieszać ze sobą metod duchowej praktyki dawanych w formie lekcji do codziennej praktyki przez różnych mistrzów i nauczycieli z różnych tradycji duchowych. Zestawy praktyk są jak dobrze dobrane dania obiadowe, zarówno pod względem ilości jak i jakości pożywienia dla samej Duszy. Zjedzenie jednego obiadu zwykle jest wystarczające, a pomieszanie dwóch zestawów często kończy się niestrawnością albo przykrymi skutkami ubocznymi. Należy pamiętać, że przy dużej ilości zadanych praktyk nie będzie czasu ani miejsca na dodawanie czegoś innego, a przy krótkich sadhanach codziennych, wszelkie praktyki i metody ćwiczenia z innych źródeł niż dana ścieżka inicjacyjnego przekazu mogą być dodane w miarę czasu, jednak jako osobna lekcja, jak w szkole, gdzie po lekcji matematyki jest godzina biologii albo geografii.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Wielu praktykujących na Zachodzie z powodu swojej demonicznej ignorancji zapomina przestrzegać reguły nie mieszania praktyk różnych metod ćwiczeń czy odmiennych tradycji duchowych, a kiedy zrobi sobie jakiś własny autorski zestaw, to zwykle zamiast prowadzić to do rozwoju duchowego, prowadzi do degradacji, rozstroju psychicznego lub pomieszania zmysłów. Dla rozwoju duchowego należy brać jedynie zestawy praktyk dobrze sprawdzone przez wieki i tysiąclecia, takie dzięki którym wiele osób osiągnęło już duchowe oczyszczenie, przebudzenie, oświecenie i wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Wszelkie nowe cudaczne wynalazki tak zwanych autorskich kursów rozwoju niech ich autor najpierw na sobie sam sprawdzi przez minimum 40 lat, a potem być może okaże się, że mają jakąś wartość. To samo dotyczy cudownych technik odzyskiwania zdrowia i natychmiastowego leczenia ze wszystkich chorób. W praktyce większość tych autorów wynajdujących najnowsze cudaczne metody praktyki dla szybkiego przebudzenia czy natychmiastowego oświecenia, to osoby w jakimś stopniu pomylone umysłowo, najczęściej paranoiczne, a ich cudaczne pomysły do takiegoż samego pomylenia umysłowego i wybujania ego prowadzą. Zawsze należy patrzeć przy nowych wynalazkach autorskich, z czego taki autor korzystał i zajrzeć do szkoły duchowej z oryginalnymi praktykami, aby sprawdzić co pominął, co uprościł, co odrzucił, bo wszystko to właśnie jest na pewno konieczne, a autorski pomysł to danie bez wielu ważnych składników, które z czasem spowoduje chorobę ciała lub umysłu z powodu niedoborów tego, co potrzebne, a bywa, że z braku tego akurat co najistotniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Praktykując jogę, tantrę czy ajurwedę nie wolno pod żadnym pozorem pomijać praktyki mantramów, które są jednym z najistotniejszych czynników gwarantujących należyte oczyszczanie i prawidłowy rozwój duchowy. Niektóre odmiany prawdziwej jogi praktykują więcej mantramów, a inne nieco mniej, jednakże zawsze mantramy leżą u podstaw praktykowania jogi i tantry, a mistrzowie założyciele wszystkich szkół i metod jogi i tantry, Mistrz Śiwa Jogeśwara i Mistrzyni Uma Parwati Gauri zalecają najpierw praktykowanie mantramów, a dopiero potem, niejako w następnym stopniu dopiero praktykowanie ćwiczeń typowych dla hatha jogi, w tym asan, mudr czy bandh. Mantry są po prostu podstawowym środkiem technicznym dla oczyszczania i uwznioślania ludzi ćwiczących jogę i w praktyce jogi absolutnie nie wolno pomijać mantramów, a wręcz przeciwnie, od nauki wibrowania mantry AUM, OM, ŚAM, SAU-HAM, HAM-SAH czy GAJATRI praktykowanie jogi należy rozpoczynać! Jeśli szukamy klubu w którym prawidłowo nauczana jest joga, to na pewno tam, gdzie na początku i na końcu każdej lekcji intonuje się dźwięcznie trzy, siedem lub jedenaście razy AUM lub Gajatri Mantram warto chodzić, a tam, gdzie nie ma mantr szkoda marnować swojego czasu, bo jogi tam nie ma, a jedynie zachodnia gimnastyka fitnessowa oszukańczo stylizowana na jogę, żeby się podpiąć pod jogę i zdobyć w łotrowski sposób parę więcej klientów na coś co może i komuś przypomina jogę ale jogą nie jest. Joga bez mantramów bywa szkodliwa dla psychiki człowieka, bo wiele jogicznych asan i mudr wymaga wstępnego oczyszczenia człowieka z pomocą dźwięków mantrycznych, a także każdej asanie i mudrze przypisane są wibracje mantr które powinny być z nimi połączone. Mantry to oczywiście słowa i dźwięki w starożytnym języku joginów jakim jest sanskryt, a głupie twierdzenia oszustów że ktoś robi mantry po polsku świadczą jedynie do dyletanctwie i skrajnym nieuctwie oraz nieodpowiedzialności i ignorancji (głupocie) jaką wykazuje się osoba wygadująca takie absurdalne i chorobliwie demoniczne nonsensy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Indywidualną codzienną praktykę jogiczną pogłębia się poprzez dłuższe sesje praktyk z nauczycielem czy mistrzem duchowym, a także poprzez tak zwane odosobnienia indywidualne kojarzone bardziej z życiem mistycznym eremitów czy indyjskich munich. Nauczyciele lub mistrzowie jogi z odpowiednim stażem i doświadczeniem, zwykle nazywani aćarjami posiadają kwalifikacje do prowadzenia kilku czy kilkunastodniowych treningów w których uczeń intensywniej praktykuje swoje inicjacyjne ćwiczenia jogiczne czy tantryczne, zwykle od wczesnego poranka do późnego wieczora z niewielkimi przerwami na jedzenie czy toaletę. Najkrótszy optymalny cykl takiego odosobnienia, trwa cztery wieczory i poranki czyli obejmuje cztery noclegi. Zaczynamy przykładowo w środę pod wieczór, a kończymy cykl praktyk jogicznych w niedzielę pod wieczór – mamy cztery noclegi, a także cztery pełne doby praktyki. Idealnie jak każdy uczestnik ma niewielki osobny pokoik, domek kempingowy albo namiot. W czasie takiej sesji odosobnieniowej utrzymuje się generalnie milczenie jako istotną część praktyki, którą każdego dnia o ustalonej na początku porze omawiamy z prowadzącym odosobnienie przewodnikiem odosobnień jogicznych. Przewodnik, doświadczony aćarja – mistrz lub nauczyciel jogi czy tantry jest absolutnie niezbędny dla prawidłowego procesu odosobnieniowego, ustala z uczniami praktyki, daje dodatkowe wskazania do pracy, intensyfikuje praktykę ucznia, wskazuje błędy do wyeliminowania, pomaga przejść przez trudne punkty w oczyszczaniu psychiki oraz przez kryzysy emocjonalno-myślowe i duchowe. Robienie sobie samodzielnych odosobnień bez mistrza życia duchowego nie ma żadnego sensu i często kończy się schizofrenią, opętaniem lub innymi przykrymi zaburzeniami umysłu bądź zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Idealnie byłoby spędzić na jogicznej czy tantrycznej praktyce odosobnieniowej cykl czterdziestu dni, co na Wschodzie uważa się za podstawową normę, jednak nie zawsze jest łatwe dla początkujących w życiu duchowym ludzi Zachodu, zupełnie nie nawykłych do kultywowanie okresów ciszy, modlitwy, dni skupienia i medytacji czy czasowego życia w odosobnieniu na sposób mnichów czy mniszek (sannjasini). Poleca się zatem przechodzić cztery cykle pełnych dziesięciu dni, które razem kumulują efekt czterdziestu dni. Krótkie cykle trwające cztery wieczory i poranki służą zapoznaniu z praktykami indywidualnych odosobnień medytacyjnych i są polecane dla osób będących nowicjuszami, jako pierwsze zetknięcie z praktyką duchową dłuższą niż typowe dwa razy dziennie po pół godzinki ćwiczeń jogiczno-tantrycznych. Warto pamiętać, że duchowi mistrzowie tacy jak Gautama Buddha osiągnęli ostateczne urzeczywistnienie, przebudzenie i oświecenie właśnie dzięki praktykom jogicznym kultywowanym w głębokim odosobnieniu. Przez około sześć lat Książę Siddhartha Gautama praktykował metody jogiczne z dwoma kolejnymi mistrzami jogi, w warunkach grupowego odosobnienia, a potem za radą kolejnego mistrza i pod jego kierunkiem, podjął silny wysiłek nieustannej praktyki medytacyjnej  czterdziestodniowej w odosobnieniu, wśród przyrody. I dzięki temu stał się Buddą, przebudzonym mistrzem duchowym, istotą w pełni oświeconą i wyzwoloną z kołowrotu wcieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Odosobnienia medytacyjne, modlitewne i misteryjne to podstawowe po codziennej regularnej praktyce duchowej narzędzie służące rozwojowi duchowemu człowieka. Celem jogicznych praktyk odosobnieniowych jest pogłębienie indywidualnej praktyki, jej poszerzenie, doświadczenie w miarę możności głębszych aspektów praktykowania, doczyszczenie wnętrza, przepracowanie schematów, które zauważamy poprzez wgląd w swoje wnętrze mający miejsce dopiero w głębokiej ciszy i w znaczącym oderwaniu od codziennej rutyny pracy czy zwykłej ludzkiej działalności. Na czas odosobnienia robimy sobie przerwę w kontaktach rodzinnych, towarzyskich i zawodowych, a przynajmniej na początek znacząco minimalizujemy wszelkie kontakty. Bardziej intensywne odosobnienia miewają miejsce gdy całkiem pochłonie człowieka sfera czy przestrzeń milczenia eremitów (pustelników). Głębsza duchowa przemiana dokonuje się bowiem w warunkach głębokiego odosobnienia od świata, w kontemplacji wewnętrznej ciszy, wśród przyrody, w oderwaniu od codziennych uwarunkowanych kołowrotem wcieleń aktywności. Jest bardzo mało prawdopodobne aby ktoś kto nie przeszedł dłuższego odosobnienia wszedł na wyższy poziom świadomości, na wyższy poziom rozwoju duchowego. Wielu praktykujących po latach swojej niezbyt regularnej czy okresowej praktyki codziennej (sadhany) zauważa, że czegoś brakuje, że coś ich ominęło, że kręcą się w kółko, a to po prostu zapomnieli, że istotnym dopełnieniem pracy jest wewnętrzna przemiana podczas intensywnego i odpowiednio długiego odosobnienia medytacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 214) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16827</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16827"/>
		<updated>2026-07-28T14:40:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 213.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) [[Karma|Karman]] stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach '''Jamadewy''', Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów [[patala|patali]] (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze [[muladhara|muladharą]], ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, '''Lipika Dewy''', specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W [[joga|jodze]] i [[tantra|tantrze]] oraz systemach medycznych takich jak [[ajurweda]] czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego [[Atman|Atmana]] czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu '''saturniczno-jowiszowym''' zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, [[Guru]] czy [[Swami|Swamim]]. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy [[Saturn]] przechodzi przez tak zwany [[Tron Arymana]], na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_213.jpg&amp;diff=16826</id>
		<title>Plik:PMH 213.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_213.jpg&amp;diff=16826"/>
		<updated>2026-07-28T14:38:50Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16825</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16825"/>
		<updated>2026-07-28T14:29:12Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) [[Karma|Karman]] stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach '''Jamadewy''', Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów [[patala|patali]] (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze [[muladhara|muladharą]], ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, '''Lipika Dewy''', specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W [[joga|jodze]] i [[tantra|tantrze]] oraz systemach medycznych takich jak [[ajurweda]] czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego [[Atman|Atmana]] czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu '''saturniczno-jowiszowym''' zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, [[Guru]] czy [[Swami|Swamim]]. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy [[Saturn]] przechodzi przez tak zwany [[Tron Arymana]], na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16824</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16824"/>
		<updated>2026-07-28T14:19:44Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) [[Karma|Karman]] stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach '''Jamadewy''', Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów [[patala|patali]] (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze [[muladhara|muladharą]], ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, '''Lipika Dewy''', specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W [[joga|jodze]] i [[tantra|tantrze]] oraz systemach medycznych takich jak [[ajurweda]] czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego Atmana czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu saturniczno-jowiszowym zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, Guru czy Swamim. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy Saturn przechodzi przez tak zwany Tron Arymana, na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16823</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16823"/>
		<updated>2026-07-28T14:10:22Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) [[Karma|Karman]] stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach '''Jamadewy''', Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów [[patala|patali]] (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze muladharą, ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, Lipika Dewy, specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W jodze i tantrze oraz systemach medycznych takich jak ajurweda czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego Atmana czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu saturniczno-jowiszowym zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, Guru czy Swamim. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy Saturn przechodzi przez tak zwany Tron Arymana, na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16822</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16822"/>
		<updated>2026-07-28T13:51:23Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Karman stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach Jamadewy, Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów patali (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze muladharą, ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, Lipika Dewy, specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W jodze i tantrze oraz systemach medycznych takich jak ajurweda czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego Atmana czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu saturniczno-jowiszowym zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, Guru czy Swamim. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy Saturn przechodzi przez tak zwany Tron Arymana, na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16821</id>
		<title>Karman Człowieczy Okiem Ezoteryków i Joginów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Karman_Cz%C5%82owieczy_Okiem_Ezoteryk%C3%B3w_i_Jogin%C3%B3w&amp;diff=16821"/>
		<updated>2026-07-28T13:50:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Karman stanowi swoisty bilans zasług i przewin, zgromadzonych w kolejnych wcieleniach Duszy, która zwykle przechodzi przez średnio pięćdziesiąt wcieleń zanim zostanie podsumowana przez Wielki Ostateczny Sąd Boży w pałacach Jamadewy, Bóstwa Śmierci. Istnieje jednakże nie tylko karman pojedynczych osób, ale i karman zbiorowy rozmaitych grup społecznych: rodzinny, rodowy, wioski czy miasta, wspólnot i zgromadzeń, grup zawodowych czy politycznych. W szczególności mamy karman całych narodów mówiących tym samym językiem. Dzieje się tak, gdyż grupy powiązanych ze sobą ludzi w zbliżonych okolicznościach powracają na Ziemię i są tym silniejsze, im mocniejsze związki łączyły ich w poprzednich żywotach. Część dusz inkarnowanych może być nowa, gdyż wiele zwierząt przez obcowanie z człowiekiem przechodzi do Królestwa Ludzkiego stając się ludźmi o silnych zwierzęcych skłonnościach i nawykach. Niektóre dusze kończą swoją ewolucję ziemską i odchodzą do światów lepszych lub gorszych, często na wyższe ziemie w łańcuchu planetarnym lub do światów mroczniejszych zwanych światami upadłych czy sferami demonicznymi, do kręgów patali (piekieł, podziemi). Więzi jakie powodują wspólne powracanie to nie tylko rodzinne uwarunkowania czy silne poglądy polityczne, wspólna religia i parafia, to także bitwy pod wspólnym sztandarem z charyzmatycznym dowódcą, wspólne cierpienie w tym samym więzieniu czy szpitalu, zbiorowe tragedie katastrof i kataklizmów, realizowanie wspólnych idei w sztuce, kulturze czy polityce. Karmiczne prawo odpłaty powoduje, że dawniejsi oprawcy dziś stają się ofiarami tych, których niegdyś gnębili, dawni zdobywcy stają się podbitymi niewolnikami, a upokorzeni święcą triumfy, ofiary stają się katami. W zasadzie każdy czyn w ziemskich sądach potrzebowałby analizy karmicznej, gdyż rozmaite głupie wyskoki, nagłe zadanie komuś bólu, straty czy śmierci, graniczące z głupotą czy niepoczytalnością – najczęściej bywa czynem uwarunkowanym dawnymi wydarzeniami zapisanymi jako ziarna i tendencje w dawnych wcieleniach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Ogólnie, znaczna część tego co nas w tym życiu spotyka, tak osobiście, jako grupę czy jako naród – jest wynikiem przyczyn, które dawnymi czynami (także myślami, emocjami i słowami) wprawiliśmy w ruch, bywa, że przed wiekami czy tysiącleciami. Zwykle doświadczamy karmana z ostatnich siedmiu do dziesięciu wcieleń, z rzadka także z jeszcze dawniejszych żywotów. Posiew karmana, złoże nasion karmicznych z dawnych czasów i przeżyć tkwi sobie jako nagromadzenie w głębi tak zwanego zbiornika karmicznego obłoku zwanego duszą, tkwi jako jego dolna część, kojarzona w czasie wcielenia z dołem tułowia i energetycznym ośrodkiem podstawy tułowia zwanym w jodze muladharą, ćakrą podstawy. Tkwi i ciąży duszy zmuszając boską duszę do wcielania się w świecie do którego ów karman pasuje. Tkwiący u dołu duszy karman, posiew z nasion karmicznych dawnych czynów i przeżyć, czeka sobie na warunki stosowne do zakiełkowania i wydania owoców w formie pewnego rodzaju życia i cyklu doświadczeń. Duchowe potęgi większe od indywidualnej duszy ludzkiej decydują kiedy karman człowieka może się wyładować i zużyć w postaci konkretnego wcielenia i jaką część karmana całej boskiej duszy zabieramy ze sobą na konkretne wcielenie. Zwykle jest tak, że dusze mają złoże karmiczne wystarczające na kilka a nawet kilkanaście wcieleń, chociaż Władcy Karmana, Lipika Dewy, specjalny rodzaj aniołów i bóstw zajmujących się redukcją karmana, generalnie dbają, aby nie było to złoże przekraczające możliwości siedmiu do dziesięciu lub w cięższych przypadkach szesnastu wcieleń człowieczych. W jodze i tantrze oraz systemach medycznych takich jak ajurweda czy unani dba się o to, aby odpowiednie praktyki ze zbiornikiem nasion karmicznych w obszarze lotosu muladhary zostały jak najszybciej oczyszczone. Zwykle jednak najbardziej usilne praktykowanie wymaga przynajmniej kilkunastu lat zanim karman na dane wcielenie zostanie całkowicie lub prawie całkowicie rozpuszczony, co oczywiście nie oznacza, że cały karman danej Duszy (Jaźni, Istoty) zostaje rozpuszczony i usunięty, gdyż może mieć ona jeszcze sporo worków nasion karmicznych posegregowanych już na kilka czy kilkanaście wcieleń. Stąd poczucie wyzwolenia od karmicznych obciążeń u różnych dusz ludzkich może mieć różne nasilenia. Wielkie wyzwolenia duchowe opiewane we wschodnich naukach dotyczą zwykle osób, które z pomocą praktyki oczyściły się rozpuszczając swój ostatni worek nasion karmicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Terapeuci reinkarnacyjni bardzo popularni w krajach Zachodu zwykle zajmują bieżącym czyli aktualnie aktywnym karmanem, nie mając przy tym wglądu w sferę Duszy i jej cały zgromadzony karman, a co więcej zwykle nie postrzegają uśpionych nasion karmicznych obecnego wcielenia. Nawet wnioskowanie tylko po karmanie aktualnego wcielenia co do jakości kolejnego może być mylące, kiedy nie ma się wglądu w sferę samej Duszy i zapisanego dla niej karmana i nie wie się jakie jeszcze przejścia dana Dusza (Jaźń) ma zapisane na kolejne życia we wcieleniach na tej Ziemi. Oczyszczanie swego życia z aktualnie aktywnie działającego karmana to jedna część pracy, spalanie czy powstrzymywanie nasion uśpionych, które ujawnią się jeszcze w tym wcieleniu to druga potężna część pracy czyszczenia zbiornika karmicznego. Trzecia część to karman do jakiego nie ma dostępu poprzez to wcielenie, zatem znany jedynie Bogu i Władcom Karmana w sferze życia samych Dusz, a do tej pracy potrzeba już wielkiego Mistrza Duchowego, a nie terapeutów reinkarnacyjnych czy diagnostyków karmicznych. Dusze bowiem w ich własnej sferze są zasłonięte Boskim Światłem o potężnej mocy przed dostępem istot i sił z niższych światów. Jedynie wcielona część całej Duszy narażona jest na wpływy niższych sfer egzystencji i niższych istot, tak ziemskich jak astralnych czy mentalnych. Dusza za zasłoną, to często także zapis o karmanie na kilka czy kilkanaście innych wcieleń niż to aktualne, które przeżywamy na tej Ziemi, przy czym mogą być zupełnie inne i nie powiązane z aktualnym wcieleniem. Starożytni mędrcy często uczyli, że najwyżej jedna czwarta całego Atmana czyli Duszy wciela się w inkarnacje na niższych poziomach istnienia, zatem o trzech czwartych tego kim i czym jesteśmy duchowo nic nie wiemy w danym wcieleniu. Dopiero, kiedy Dusza oczyści się ze zgromadzonego karmana mając ostatnie wcielenie z ostatnią częścią nagromadzonego złoża karmicznego, zaczyna łączyć się w całość ku swej Pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Wyże demograficzne po kolejnych wojnach nie są skutkiem nastania pokoju i gospodarczego rozkwitu jak wielu mniema, lecz ponownych masowych wcieleń Dusz młodych ludzi, których życie brutalnie przerwała tragiczna śmierć w wyniku wojny. Takie dusze z przerwanym życiorysem często są kierowane szybko do ponownego wcielenia celem dokończenia przerwanej inkarnacji, o ile tylko warunki świata czy danego rejonu są ku temu odpowiednie. Niestety, kiedy ofiary wojny po obu stronach frontu odrosną, zasadniczo grozi powtórka wojennej zawieruchy, a to wystarczy zaledwie dwadzieścia lat, aż dojrzeją młode roczniki ponownie inkarnowanych ofiar wojny. Powtarzające się w cyklu saturniczno-jowiszowym zawieruchy wojenne w danym obszarze, pomiędzy tymi samymi państwami to najczęściej skutek reinkarnowania tych samych dusz bez zmiany ich mentalności. Pokolenia po każdej wojnie należy intensywnie wychowywać w duchu pokojowym aby karman powracającej wojny powstrzymać lub przynajmniej znacząco zmniejszyć. Pokolenia wojenne mogą także czasem reinkarnować się na danym obszarze dopiero po setkach czy tysiącach lat z zarzewiem do wojny jaka drzemie w ich karmicznych nasionach. Ciągle zatem potrzebne jest w każdym ludzkim pokoleniu wychowanie dla życia w pokoju aby taki karman neutralizować czy zmniejszać u wszystkich aktualnie żyjących pokoleń. Karmicznie odradzają się pokolenia z preferencjami do pewnego rodzaju sztuki, mody, religii, muzyki, literatury, architektury, wzornictwa czy filozofii. Odradzają się także dawne, uznawane już za wymarłe kulty misteryjne czy tajemne stowarzyszenia i bractwa duchowych wtajemniczeń. Występuje zjawisko pewnej rekonstrukcji historycznej, zwykle jednak z pewną adaptacją do możliwości współczesnych czasów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Mistrzowie duchowi, wielcy ezoterycy, jogini, tantrycy i magowie potrafią identyfikować fale nadchodzących wydarzeń, zjawisk kulturowych czy religijnych, a wszystko poprzez pewien wgląd w złoże karmiczne jakie noszą w sobie współcześni ludzie przychodzący jak fala wspomnień z przeszłości. Głębszy wgląd w zjawiska związane z karmanem jest jednak u ludzi bardzo rzadki, tak samo rzadki jak poziom rozwoju zwany Mistrzem, Guru czy Swamim. W ludziach można wyczuwać pewne wrażenia czy tendencje, do udziału w okrutnych wojnach, do torturowania czy grabieży, do niewolnictwa, biedy, nędzy czy głodu, do śmiertelnych epidemicznych chorób, jednak wielu dawnych wojennych grabieżców staje się współcześnie zaledwie grabieżczymi mafiosami mającymi swoich żołnierzy czy grabieżczymi biznesmenami mającymi swój personel do zastraszania i eliminowania konkurencji. Z jednej strony współczesny świat wydaje się bezpieczniejszym miejscem niźli setki czy tysiące lat temu, a z drugiej strony procent łupieżczych i gwałtownych wydarzeń przestępczych w społeczeństwach i narodach wcale nie jest mniejszy licząc zdarzenia statystycznie na 100 tysięcy mieszkańców. Oznacza to, że karman ludzkości nie jest zbytnio lepszy a okresowo się nawet pogarsza w różnych częściach świata. Czasem ten gorszy karman to okres wojennej zawieruchy, a czasem okres ekonomicznego wyzysku i biedy, cierpienia z powodu rozmaitych chorób czy politycznych ograniczeń i represjonowania. Stan świata ludzkiego z uwagi na jakość karmiczną okresowo się polepsza i okresowo pogarsza nawet w zaledwie niecałych trzydzieści lat trwającym cyklu saturnicznym, gdzie zawsze gdy Saturn przechodzi przez tak zwany Tron Arymana, na tle ciemnego jądra Galaktyki w pasie południowego bieguna Drogi Mlecznej, mamy ze trzy do pięć lat gorszych albo najgorszych w całym cyklu saturnicznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Om Namaśśiwaayah!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 213)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16820</id>
		<title>Pranajama - Regulacja Oddychania Energią Życia</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16820"/>
		<updated>2026-07-27T16:52:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 212.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Osoby początkujące w sztukach jogicznych, w medytacji, w technikach [[krija]] czy w qigong, powinny rozpocząć naukę od regulacji swojego naturalnego oddechu. Proces regulowania znany w jodze jako [[pranajama]] powinien być prowadzony aż do czasu, gdy osoba osiągnie zdolność oddychania [[prana|praną]], energią qi, energią życia, a potem regulując przepływ prany (qi) przez kanały energetyczne ([[nadi]], mai), osiągnie poziom przepływu boskiej energii, daiwa prany, niebiańskiej qi. Nauki o aspektach oddechu i pracy z energią życia znane są w systemach tradycyjnej pranicznej jogi, w gigong, szczególnie w dawnym siedzącym qigong oraz w starym chińskim chan i japońskim zen. Tradycje pracy z oddechem i energią życia (praną, qi) na Wschodzie, wyróżniają zwykle na początek osiem aspektów regulacji oddychania, które na zaawansowanym poziomie praktyki rozwijają się w około trzydzieści ćwiczeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Oddech wyciszony, spokojny – osiągamy, gdy umysł jest emocjonalnie wyciszony, uspokojony. Spokój w emocjach i emocjonujących myślach daje w rezultacie wyciszony, spokojny, naturalny oddech. Można wtedy właściwie rozeznawać i oceniać sytuacje w jakich się znajdujemy, można się dobrze rozluźnić, odprężyć, odpocząć. Dla własnego odpoczynku należy umieć wyciszać oddech poprzez wygaszenie emocji, wyciszenie napięć emocjonalnych i wszelkich ekscytacji, przynajmniej na jakiś czas. W języku chińskim, charakterystycznym dla pranicznego, energetycznego qigong mowa o „jing” jako o oddechu naturalnym, wyciszonym, gdy umysł wolny jest od targającym nim zwykle emocji i napięć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Oddech delikatny, subtelny – osiągamy, gdy przypomina on wąski strumień, naturalny, gładki, delikatny, bez zgrzytów, świstów, przyspieszeń i zwolnień, bez zatykania czy duszenia się z braku tlenu. Oddech jest jak płynący leniwie spokojny strumień, wąski strumyczek spokojnej wody. W naukach [[sufi|sufich]] oddychanie to zwane bywa oddechem eterycznym lub subtelnym, gdyż oddech jest cichy i spokojny przez długi czas, nie zrywa się, nie potrzebuje gwałtownych haustów czy zaczerpnięć powietrza, nie dyszy, nie szumi, nie charczy. Chiński qigong wspomina takie oddychanie jako xi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Głębokie oddychanie, pogłębiony oddech – osiągamy, gdy zachowując dwa poprzednie stany, wciągamy oddech głęboko do brzucha, do podbrzusza, w głąb swego brzucha. Mamy wrażenie jakby to nie tyle płuca oddychały, a brzuch aż do dołu, do głębokiego podbrzusza, nawet w kość ogonową czy ogólnie także w kręgosłup. Wciągamy wtedy oddech wygodnie opuszczając przeponę, zwykle bez rozszerzania klatki piersiowej. Niektórym ludziom dość sporo czasu i prób zajmuje, zanim nauczą się odczuwać ruch prany, qi, w kierunku podbrzusza, ku środkowi brzucha, a w efekcie zanim ich oddech stanie się prawdziwie głęboki i pożyteczny dla dolnego zbiornika energii w jodze znanego jako '''swajambhu lingam''', a w qigong jako '''dan dien''' (jap. tanden). Nauczenie się i swobodne praktykowanie głębokiego, dolnobrzusznego oddychania zawsze jest podstawą pod dalszą praktykę z praną czy qi, pod poważną praktykę jogi, [[Prana Joga|prana jogi]], technik krija czy qigong. Samoukom trzeba dodać, że głębokie oddychanie nie oznacza maksymalnego wypełnienia płuc powietrzem w 100 procentach, tylko '''rozluźnienie płuc''', wchłanianie powietrza zwykle na '''70-90''' procent pojemności płuc, ale skierowanie oddechu w dolną część brzucha. Większość samouków nie jest w stanie opanować tego głębokiego oddychania w chińskich systemach pracy z energią znanego jako '''shen''' poprawnie bez dłuższej nauki pod okiem doświadczonego nauczyciela lub mistrza jogi albo qigong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Długi oddech, wydłużone oddychanie – osiągamy gdy przedłużamy czas trwania oddychania tak długo jak to jest swobodnie możliwe, a jego częstość liczona w ilości oddechów na minutę znacznie spada w porównaniu z naturalnie swobodnym codziennym tempem oddychania. Przedłużamy oddech tak długo jak to tylko jest możliwe, utrzymujemy swobodne oddychanie, jednakże przedłużanie czasu trwania oddechu nie oznacza jego zatrzymywania. Ażeby oddech stał się wydłużony, płuca, a ściślej mięśnie zawiadujące pracą płuc muszą być rozluźnione, środek ciężkości obniżony, znaczy umysł i ciało mocno rozluźnione i odprężone. Umysł zwykle musi głębiej niż w poprzednich ćwiczeniach zatopić się w wewnętrznej ciszy i spokojnej przestrzeni, wolny od napięć emocjonalnych i targających emocji. Tempo uderzeń serca zwykle ulega pewnemu zwolnieniu, a organizm potrzebuje mniej tlenu. Klasyczna [[joga]] rozpoczyna zwykle od ćwiczenia długiego wydechu, co znane jest jako praktyka '''praćczardana'''. Qigong używa słowa kluczowego chang na określenie długiego oddechu. [[Tantra]] i [[Krijajoga|krija joga]] bada także czy strumień oddechu odczuwany jest dalej od nozdrzy niż w zwykłym oddychaniu, co służy stwierdzeniu czy długość oddechu nie osłabiła jego energetycznej mocy – strumień z nozdrzy ma sięgać daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Oddech ciągły, oddech połączony, nieustający, bez przerwań – osiągamy, gdy zachowując oddech gładki i naturalny, bieg wdechu oraz wydechu, osiągamy stan ciągłego płynnego oddechu, tak, że wdech przechodzi w wydech, a wydech we wdech. Oddech musi być ciągły i przebiegać bez zastojów, bez zamierania czy ustawania, bez wstrzymywania. Klasyczna joga wedle [[Jogasutry|Jogasutr]] [[Patańdźali|Maharyszi Patańdźali]] wspomina taki oddech jako [[Śwasa-Praśwasa]], wdecho-wydech, a chiński taoistyczny qigong wspomina jako oddychanie typu you. Szkoły pranicznej jogi oddechowej nazywają go często mianem oddechu kołowego lub oddechem połączonym. Zwykle na początek ćwiczy się pięć oddechów połączonych, potem zwiększa do dwudziestu, dalej do stu a w końcu do nawet trzech godzin (jama). Wcześniej uczymy się oczywiście poprzednich aspektów pracy z oddychaniem i praniczną energią. Takie oddychanie pomaga w bardzo głębokim oczyszczeniu z napięć emocjonalnych i blokad psychicznych, uwalnia umysł od blokad pozwalając na głębsze skupienie i prawdziwą medytację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Oddech jednolity, oddech &amp;quot;takości&amp;quot; – osiągamy, gdy wnętrze uwolnione jest od zamieszania i napięć emocjonalnych przez długie okresy czasu czyli gdy umysł zatapia się w nienaruszalnym czy może prawie nienaruszalnym spokoju wewnętrznym, w spokoju i błogości wnętrza w jodze znanym jako [[ananda|anandam]]. Czasem taki oddech nazywany jest oddechem niebiańskiego spokoju, płynie nieprzerwanie w takich sam sposób, a żadne gwałtowne fale ani wiry oceanu emocji nie targają przepływem prany czy qi. Umysł emocjonalny czyli zwykle targana emocjami podświadomość musi zostać wyregulowana na głębokim poziomie, a temu służy trening ego oraz trening panowania nad [[wrytti]], nad falami emocji i napięć. W szczególności adepci jogi czy qigong, nie dają się wciągać w wiry fal emocjonalnych innych osób, a w traktatach qigong ten aspekt oddechu zwany jest yun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Oddech powolny – osiągamy, gdy nasz oddech jednolity jeszcze bardziej zwolni tempo swojego i tak spokojnego przepływu, że obserwatorom z zewnątrz wydaje się jakbyśmy wcale nie oddychali. Niezależnie od tego co adept robi i w jakim tempie, oddech nie ulega ani przyspieszaniu ani zwalnianiu, co zwykłym ludziom i początkującym praktykom wydaje się dziwne. Qigong taki oddech, stały w rytmie i tempie niezależnie od wysiłku fizycznego i sytuacji nazywa '''huan'''. Wymaga to dokładnego oczyszczenia reaktywnego niższego umysłu emocjonalnego czyli oczyszczenia podświadomości oraz silnej kontroli nad reaktywnym emocjonalnie umysłem podświadomym. Wydaje się, że [[jogin]] czy jogini w takim stanie wykonuje wszystko bezwysiłkowo, a żadna praca nie męczy, nawet jak wydaje się, że trzeba ponadludzkich sił i zdolności do jej wykonywania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(9) Oddech miękki lub zmiękczający, rozpuszczający – osiągamy, gdy oddychanie staje się tak lekkie i subtelne oraz świetliste, że ciało zdaje się być w stanie nieważkości czy pełnej magnetyzacji. Nic nie jest zbyt ciężkie dla jogina czy adepta qigong w tym stanie. Joga klasyczna uznaje taki stan za przepływ daiwa prany czyli boskiej albo niebiańskiej energii. Podobnie qigong mówi tutaj o niebiańskiej qi, a sam rodzaj oddychania nazywa terminem mian. '''Miękki oddech''' nie tylko rozluźnia i wprowadza w najgłębsze stany medytacyjne jak [[samadhi]], ale zmiękcza i roztapia więzy karmiczne oraz więzy materialne, niejako rozrzedza materię, co daje mistyczno-magiczne efekty w postaci unoszenia (lewitacji) oraz rozpuszczenia się adepta w ciało świetlistego nieba. Samo wrażenie osiągnięcia takiego miękkiego oddechu nie wystarczy dla jego uznania – bada się jeszcze wiele fizycznych i mentalnych efektów jakie wraz z jego osiągnięciem współwystępują, a jest to wiedza prawdziwych mistrzów jogi, krija oraz qigong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(10) Większość praktykujących różne rodzaje jogi oraz różne style qigong, osiąga zwykle po dłuższym treningu zdolności z zakresu pierwszych trzech aspektów oddychania, pranajamy, a rzadziej, z zakresu pierwszych pięciu aspektów sztuki oddychania i pracy z energią, z praną czy qi (jap. ki). Niestety, w  szczególności, rozmaite współczesne zachodnie odmiany jogi i qigong, znacznie uproszczone, ćwiczone tylko po kilka minut dziennie, bez mistrza i przewodnika duchowego, i własne kursy autorskie ćwiczeń zdrowotnych na bazie jogi czy qigong – nie posiadają nawet nauczycieli ani mistrzów na odpowiednim poziomie aby zdolni byli nauczyć adeptów prawdziwych, prawidłowych praktyk, nie mówiąc już o tym, żeby pokazać czy doprowadzić do głębokich pranicznych rezultatów. Dlatego musimy szukać starych dobrych tradycji w obszarze jogi oraz qigong, zaakceptować warunki dawnych mistrzów i podjąć głębszy trening praktyczny bez obijania się i bez wyrywania z tych tradycji tylko pewnych fragmentów nauk czy bezmyślnie wybranych ćwiczeń, przez niewiedzę „upraszczaczy” pozbawionych kontekstu i sensu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 212)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16819</id>
		<title>Pranajama - Regulacja Oddychania Energią Życia</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16819"/>
		<updated>2026-07-27T16:45:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 212.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Osoby początkujące w sztukach jogicznych, w medytacji, w technikach [[krija]] czy w qigong, powinny rozpocząć naukę od regulacji swojego naturalnego oddechu. Proces regulowania znany w jodze jako [[pranajama]] powinien być prowadzony aż do czasu, gdy osoba osiągnie zdolność oddychania [[prana|praną]], energią qi, energią życia, a potem regulując przepływ prany (qi) przez kanały energetyczne ([[nadi]], mai), osiągnie poziom przepływu boskiej energii, daiwa prany, niebiańskiej qi. Nauki o aspektach oddechu i pracy z energią życia znane są w systemach tradycyjnej pranicznej jogi, w gigong, szczególnie w dawnym siedzącym qigong oraz w starym chińskim chan i japońskim zen. Tradycje pracy z oddechem i energią życia (praną, qi) na Wschodzie, wyróżniają zwykle na początek osiem aspektów regulacji oddychania, które na zaawansowanym poziomie praktyki rozwijają się w około trzydzieści ćwiczeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Oddech wyciszony, spokojny – osiągamy, gdy umysł jest emocjonalnie wyciszony, uspokojony. Spokój w emocjach i emocjonujących myślach daje w rezultacie wyciszony, spokojny, naturalny oddech. Można wtedy właściwie rozeznawać i oceniać sytuacje w jakich się znajdujemy, można się dobrze rozluźnić, odprężyć, odpocząć. Dla własnego odpoczynku należy umieć wyciszać oddech poprzez wygaszenie emocji, wyciszenie napięć emocjonalnych i wszelkich ekscytacji, przynajmniej na jakiś czas. W języku chińskim, charakterystycznym dla pranicznego, energetycznego qigong mowa o „jing” jako o oddechu naturalnym, wyciszonym, gdy umysł wolny jest od targającym nim zwykle emocji i napięć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Oddech delikatny, subtelny – osiągamy, gdy przypomina on wąski strumień, naturalny, gładki, delikatny, bez zgrzytów, świstów, przyspieszeń i zwolnień, bez zatykania czy duszenia się z braku tlenu. Oddech jest jak płynący leniwie spokojny strumień, wąski strumyczek spokojnej wody. W naukach [[sufi|sufich]] oddychanie to zwane bywa oddechem eterycznym lub subtelnym, gdyż oddech jest cichy i spokojny przez długi czas, nie zrywa się, nie potrzebuje gwałtownych haustów czy zaczerpnięć powietrza, nie dyszy, nie szumi, nie charczy. Chiński qigong wspomina takie oddychanie jako xi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Głębokie oddychanie, pogłębiony oddech – osiągamy, gdy zachowując dwa poprzednie stany, wciągamy oddech głęboko do brzucha, do podbrzusza, w głąb swego brzucha. Mamy wrażenie jakby to nie tyle płuca oddychały, a brzuch aż do dołu, do głębokiego podbrzusza, nawet w kość ogonową czy ogólnie także w kręgosłup. Wciągamy wtedy oddech wygodnie opuszczając przeponę, zwykle bez rozszerzania klatki piersiowej. Niektórym ludziom dość sporo czasu i prób zajmuje, zanim nauczą się odczuwać ruch prany, qi, w kierunku podbrzusza, ku środkowi brzucha, a w efekcie zanim ich oddech stanie się prawdziwie głęboki i pożyteczny dla dolnego zbiornika energii w jodze znanego jako '''swajambhu lingam''', a w qigong jako '''dan dien''' (jap. tanden). Nauczenie się i swobodne praktykowanie głębokiego, dolnobrzusznego oddychania zawsze jest podstawą pod dalszą praktykę z praną czy qi, pod poważną praktykę jogi, [[Prana Joga|prana jogi]], technik krija czy qigong. Samoukom trzeba dodać, że głębokie oddychanie nie oznacza maksymalnego wypełnienia płuc powietrzem w 100 procentach, tylko '''rozluźnienie płuc''', wchłanianie powietrza zwykle na '''70-90''' procent pojemności płuc, ale skierowanie oddechu w dolną część brzucha. Większość samouków nie jest w stanie opanować tego głębokiego oddychania w chińskich systemach pracy z energią znanego jako '''shen''' poprawnie bez dłuższej nauki pod okiem doświadczonego nauczyciela lub mistrza jogi albo qigong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Długi oddech, wydłużone oddychanie – osiągamy gdy przedłużamy czas trwania oddychania tak długo jak to jest swobodnie możliwe, a jego częstość liczona w ilości oddechów na minutę znacznie spada w porównaniu z naturalnie swobodnym codziennym tempem oddychania. Przedłużamy oddech tak długo jak to tylko jest możliwe, utrzymujemy swobodne oddychanie, jednakże przedłużanie czasu trwania oddechu nie oznacza jego zatrzymywania. Ażeby oddech stał się wydłużony, płuca, a ściślej mięśnie zawiadujące pracą płuc muszą być rozluźnione, środek ciężkości obniżony, znaczy umysł i ciało mocno rozluźnione i odprężone. Umysł zwykle musi głębiej niż w poprzednich ćwiczeniach zatopić się w wewnętrznej ciszy i spokojnej przestrzeni, wolny od napięć emocjonalnych i targających emocji. Tempo uderzeń serca zwykle ulega pewnemu zwolnieniu, a organizm potrzebuje mniej tlenu. Klasyczna [[joga]] rozpoczyna zwykle od ćwiczenia długiego wydechu, co znane jest jako praktyka '''praćczardana'''. Qigong używa słowa kluczowego chang na określenie długiego oddechu. [[Tantra]] i [[Krijajoga|krija joga]] bada także czy strumień oddechu odczuwany jest dalej od nozdrzy niż w zwykłym oddychaniu, co służy stwierdzeniu czy długość oddechu nie osłabiła jego energetycznej mocy – strumień z nozdrzy ma sięgać daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Oddech ciągły, oddech połączony, nieustający, bez przerwań – osiągamy, gdy zachowując oddech gładki i naturalny, bieg wdechu oraz wydechu, osiągamy stan ciągłego płynnego oddechu, tak, że wdech przechodzi w wydech, a wydech we wdech. Oddech musi być ciągły i przebiegać bez zastojów, bez zamierania czy ustawania, bez wstrzymywania. Klasyczna joga wedle [[Jogasutry|Jogasutr]] [[Patańdźali|Maharyszi Patańdźali]] wspomina taki oddech jako [[śwasa-praśwasa]], wdecho-wydech, a chiński taoistyczny qigong wspomina jako oddychanie typu you. Szkoły pranicznej jogi oddechowej nazywają go często mianem oddechu kołowego lub oddechem połączonym. Zwykle na początek ćwiczy się pięć oddechów połączonych, potem zwiększa do dwudziestu, dalej do stu a w końcu do nawet trzech godzin (jama). Wcześniej uczymy się oczywiście poprzednich aspektów pracy z oddychaniem i praniczną energią. Takie oddychanie pomaga w bardzo głębokim oczyszczeniu z napięć emocjonalnych i blokad psychicznych, uwalnia umysł od blokad pozwalając na głębsze skupienie i prawdziwą medytację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Oddech jednolity, oddech ‘takości’ - osiągamy, gdy wnętrze uwolnione jest od zamieszania i napięć emocjonalnych przez długie okresy czasu czyli gdy umysł zatapia się w nienaruszalnym czy może prawie nienaruszalnym spokoju wewnętrznym, w spokoju i błogości wnętrza w jodze znanym jako anandam. Czasem taki oddech nazywany jest oddechem niebiańskiego spokoju, płynie nieprzerwanie w takich sam sposób, a żadne gwałtowne fale ani wiry oceanu emocji nie targają przepływem prany czy qi. Umysł emocjonalny czyli zwykle targana emocjami podświadomość musi zostać wyregulowana na głębokim poziomie, a temu służy trening ego oraz trening panowania nad wrytti, nad falami emocji i napięć. W szczególności adepci jogi czy qigong, nie dają się wciągać w wiry fal emocjonalnych innych osób, a w traktatach qigong ten aspekt oddechu zwany jest yun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Oddech powolny – osiągamy, gdy nasz oddech jednolity jeszcze bardziej zwolni tempo swojego i tak spokojnego przepływu, że obserwatorom z zewnątrz wydaje się jakbyśmy wcale nie oddychali. Niezależnie od tego co adept robi i w jakim tempie, oddech nie ulega ani przyspieszaniu ani zwalnianiu, co zwykłym ludziom i początkującym praktykom wydaje się dziwne. Qigong taki oddech, stały w rytmie i tempie niezależnie od wysiłku fizycznego i sytuacji nazywa huan. Wymaga to dokładnego oczyszczenia reaktywnego niższego umysłu emocjonalnego czyli oczyszczenia podświadomości oraz silnej kontroli nad reaktywnym emocjonalnie umysłem podświadomym. Wydaje się, że jogin czy jogini w takim stanie wykonuje wszystko bezwysiłkowo, a żadna praca nie męczy, nawet jak wydaje się, że trzeba ponadludzkich sił i zdolności do jej wykonywania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(9) Oddech miękki lub zmiękczający, rozpuszczający – osiągamy, gdy oddychanie staje się tak lekkie i subtelne oraz świetliste, że ciało zdaje się być w stanie nieważkości czy pełnej magnetyzacji. Nic nie jest zbyt ciężkie dla jogina czy adepta qigong w tym stanie. Joga klasyczna uznaje taki stan za przepływ daiwa prany czyli boskiej albo niebiańskiej energii. Podobnie qigong mówi tutaj o niebiańskiej qi, a sam rodzaj oddychania nazywa terminem mian. Miękki oddech nie tylko rozluźnia i wprowadza w najgłębsze stany medytacyjne jak samadhi, ale zmiękcza i roztapia więzy karmiczne oraz więzy materialne, niejako rozrzedza materię, co daje mistyczno-magiczne efekty w postaci unoszenia (lewitacji) oraz rozpuszczenia się adepta w ciało świetlistego nieba. Samo wrażenie osiągnięcia takiego miękkiego oddechu nie wystarczy dla jego uznania – bada się jeszcze wiele fizycznych i mentalnych efektów jakie wraz z jego osiągnięciem współwystępują, a jest to wiedza prawdziwych mistrzów jogi, krija oraz qigong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(10) Większość praktykujących różne rodzaje jogi oraz różne style qigong, osiąga zwykle po dłuższym treningu zdolności z zakresu pierwszych trzech aspektów oddychania, pranajamy, a rzadziej, z zakresu pierwszych pięciu aspektów sztuki oddychania i pracy z energią, z praną czy qi (jap. ki). Niestety, w  szczególności, rozmaite współczesne zachodnie odmiany jogi i qigong, znacznie uproszczone, ćwiczone tylko po kilka minut dziennie, bez mistrza i przewodnika duchowego, i własne kursy autorskie ćwiczeń zdrowotnych na bazie jogi czy qigong – nie posiadają nawet nauczycieli ani mistrzów na odpowiednim poziomie aby zdolni byli nauczyć adeptów prawdziwych, prawidłowych praktyk, nie mówiąc już o tym, żeby pokazać czy doprowadzić do głębokich pranicznych rezultatów. Dlatego musimy szukać starych dobrych tradycji w obszarze jogi oraz qigong, zaakceptować warunki dawnych mistrzów i podjąć głębszy trening praktyczny bez obijania się i bez wyrywania z tych tradycji tylko pewnych fragmentów nauk czy bezmyślnie wybranych ćwiczeń, przez niewiedzę „upraszczaczy” pozbawionych kontekstu i sensu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 212)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16818</id>
		<title>Pranajama - Regulacja Oddychania Energią Życia</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16818"/>
		<updated>2026-07-27T15:30:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 212.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Osoby początkujące w sztukach jogicznych, w medytacji, w technikach krija czy w qigong, powinny rozpocząć naukę od regulacji swojego naturalnego oddechu. Proces regulowania znany w jodze jako pranajama powinien być prowadzony aż do czasu, gdy osoba osiągnie zdolność oddychania praną, energią qi, energią życia, a potem regulując przepływ prany (qi) przez kanały energetyczne (nadi, mai), osiągnie poziom przepływu boskiej energii, daiwa prany, niebiańskiej qi. Nauki o aspektach oddechu i pracy z energią życia znane są w systemach tradycyjnej pranicznej jogi, w gigong, szczególnie w dawnym siedzącym qigong oraz w starym chińskim chan i japońskim zen. Tradycje pracy z oddechem i energią życia (praną, qi) na Wschodzie, wyróżniają zwykle na początek osiem aspektów regulacji oddychania, które na zaawansowanym poziomie praktyki rozwijają się w około trzydzieści ćwiczeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Oddech wyciszony, spokojny – osiągamy, gdy umysł jest emocjonalnie wyciszony, uspokojony. Spokój w emocjach i emocjonujących myślach daje w rezultacie wyciszony, spokojny, naturalny oddech. Można wtedy właściwie rozeznawać i oceniać sytuacje w jakich się znajdujemy, można się dobrze rozluźnić, odprężyć, odpocząć. Dla własnego odpoczynku należy umieć wyciszać oddech poprzez wygaszenie emocji, wyciszenie napięć emocjonalnych i wszelkich ekscytacji, przynajmniej na jakiś czas. W języku chińskim, charakterystycznym dla pranicznego, energetycznego qigong mowa o „jing” jako o oddechu naturalnym, wyciszonym, gdy umysł wolny jest od targającym nim zwykle emocji i napięć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Oddech delikatny, subtelny – osiągamy, gdy przypomina on wąski strumień, naturalny, gładki, delikatny, bez zgrzytów, świstów, przyspieszeń i zwolnień, bez zatykania czy duszenia się z braku tlenu. Oddech jest jak płynący leniwie spokojny strumień, wąski strumyczek spokojnej wody. W naukach sufich oddychanie to zwane bywa oddechem eterycznym lub subtelnym, gdyż oddech jest cichy i spokojny przez długi czas, nie zrywa się, nie potrzebuje gwałtownych haustów czy zaczerpnięć powietrza, nie dyszy, nie szumi, nie charczy. Chiński qigong wspomina takie oddychanie jako xi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Głębokie oddychanie, pogłębiony oddech – osiągamy, gdy zachowując dwa poprzednie stany, wciągamy oddech głęboko do brzucha, do podbrzusza, w głąb swego brzucha. Mamy wrażenie jakby to nie tyle płuca oddychały, a brzuch aż do dołu, do głębokiego podbrzusza, nawet w kość ogonową czy ogólnie także w kręgosłup. Wciągamy wtedy oddech wygodnie opuszczając przeponę, zwykle bez rozszerzania klatki piersiowej. Niektórym ludziom dość sporo czasu i prób zajmuje, zanim nauczą się odczuwać ruch prany, qi, w kierunku podbrzusza, ku środkowi brzucha, a w efekcie zanim ich oddech stanie się prawdziwie głęboki i pożyteczny dla dolnego zbiornika energii w jodze znanego jako swajambhu lingam, a w qigong jako dan dien (jap. tanden). Nauczenie się i swobodne praktykowanie głębokiego, dolnobrzusznego oddychania zawsze jest podstawą pod dalszą praktykę z praną czy qi, pod poważną praktykę jogi, prana jogi, technik krija czy qigong. Samoukom trzeba dodać, że głębokie oddychanie nie oznacza maksymalnego wypełnienia płuc powietrzem w 100 procentach, tylko rozluźnienie płuc, wchłanianie powietrza zwykle na 70-90 procent pojemności płuc, ale skierowanie oddechu w dolną część brzucha. Większość samouków nie jest w stanie opanować tego głębokiego oddychania w chińskich systemach pracy z energią znanego jako shen poprawnie bez dłuższej nauki pod okiem doświadczonego nauczyciela lub mistrza jogi albo qigong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Długi oddech, wydłużone oddychanie – osiągamy gdy przedłużamy czas trwania oddychania tak długo jak to jest swobodnie możliwe, a jego częstość liczona w ilości oddechów na minutę znacznie spada w porównaniu z naturalnie swobodnym codziennym tempem oddychania. Przedłużamy oddech tak długo jak to tylko jest możliwe, utrzymujemy swobodne oddychanie, jednakże przedłużanie czasu trwania oddechu nie oznacza jego zatrzymywania. Ażeby oddech stał się wydłużony, płuca, a ściślej mięśnie zawiadujące pracą płuc muszą być rozluźnione, środek ciężkości obniżony, znaczy umysł i ciało mocno rozluźnione i odprężone. Umysł zwykle musi głębiej niż w poprzednich ćwiczeniach zatopić się w wewnętrznej ciszy i spokojnej przestrzeni, wolny od napięć emocjonalnych i targających emocji. Tempo uderzeń serca zwykle ulega pewnemu zwolnieniu, a organizm potrzebuje mniej tlenu. Klasyczna joga rozpoczyna zwykle od ćwiczenia długiego wydechu, co znane jest jako praktyka praćczardana. Qigong używa słowa kluczowego chang na określenie długiego oddechu. Tantra i krija joga bada także czy strumień oddechu odczuwany jest dalej od nozdrzy niż w zwykłym oddychaniu, co służy stwierdzeniu czy długość oddechu nie osłabiła jego energetycznej mocy – strumień z nozdrzy ma sięgać daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Oddech ciągły, oddech połączony, nieustający, bez przerwań – osiągamy, gdy zachowując oddech gładki i naturalny, bieg wdechu oraz wydechu, osiągamy stan ciągłego płynnego oddechu, tak, że wdech przechodzi w wydech, a wydech we wdech. Oddech musi być ciągły i przebiegać bez zastojów, bez zamierania czy ustawania, bez wstrzymywania. Klasyczna joga wedle Jogasutr Maharyszi Patańdźali wspomina taki oddech jako śwasa-praśwasa, wdecho-wydech, a chiński taoistyczny qigong wspomina jako oddychanie typu you. Szkoły pranicznej jogi oddechowej nazywają go często mianem oddechu kołowego lub oddechem połączonym. Zwykle na początek ćwiczy się pięć oddechów połączonych, potem zwiększa do dwudziestu, dalej do stu a w końcu do nawet trzech godzin (jama). Wcześniej uczymy się oczywiście poprzednich aspektów pracy z oddychaniem i praniczną energią. Takie oddychanie pomaga w bardzo głębokim oczyszczeniu z napięć emocjonalnych i blokad psychicznych, uwalnia umysł od blokad pozwalając na głębsze skupienie i prawdziwą medytację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Oddech jednolity, oddech ‘takości’ - osiągamy, gdy wnętrze uwolnione jest od zamieszania i napięć emocjonalnych przez długie okresy czasu czyli gdy umysł zatapia się w nienaruszalnym czy może prawie nienaruszalnym spokoju wewnętrznym, w spokoju i błogości wnętrza w jodze znanym jako anandam. Czasem taki oddech nazywany jest oddechem niebiańskiego spokoju, płynie nieprzerwanie w takich sam sposób, a żadne gwałtowne fale ani wiry oceanu emocji nie targają przepływem prany czy qi. Umysł emocjonalny czyli zwykle targana emocjami podświadomość musi zostać wyregulowana na głębokim poziomie, a temu służy trening ego oraz trening panowania nad wrytti, nad falami emocji i napięć. W szczególności adepci jogi czy qigong, nie dają się wciągać w wiry fal emocjonalnych innych osób, a w traktatach qigong ten aspekt oddechu zwany jest yun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Oddech powolny – osiągamy, gdy nasz oddech jednolity jeszcze bardziej zwolni tempo swojego i tak spokojnego przepływu, że obserwatorom z zewnątrz wydaje się jakbyśmy wcale nie oddychali. Niezależnie od tego co adept robi i w jakim tempie, oddech nie ulega ani przyspieszaniu ani zwalnianiu, co zwykłym ludziom i początkującym praktykom wydaje się dziwne. Qigong taki oddech, stały w rytmie i tempie niezależnie od wysiłku fizycznego i sytuacji nazywa huan. Wymaga to dokładnego oczyszczenia reaktywnego niższego umysłu emocjonalnego czyli oczyszczenia podświadomości oraz silnej kontroli nad reaktywnym emocjonalnie umysłem podświadomym. Wydaje się, że jogin czy jogini w takim stanie wykonuje wszystko bezwysiłkowo, a żadna praca nie męczy, nawet jak wydaje się, że trzeba ponadludzkich sił i zdolności do jej wykonywania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(9) Oddech miękki lub zmiękczający, rozpuszczający – osiągamy, gdy oddychanie staje się tak lekkie i subtelne oraz świetliste, że ciało zdaje się być w stanie nieważkości czy pełnej magnetyzacji. Nic nie jest zbyt ciężkie dla jogina czy adepta qigong w tym stanie. Joga klasyczna uznaje taki stan za przepływ daiwa prany czyli boskiej albo niebiańskiej energii. Podobnie qigong mówi tutaj o niebiańskiej qi, a sam rodzaj oddychania nazywa terminem mian. Miękki oddech nie tylko rozluźnia i wprowadza w najgłębsze stany medytacyjne jak samadhi, ale zmiękcza i roztapia więzy karmiczne oraz więzy materialne, niejako rozrzedza materię, co daje mistyczno-magiczne efekty w postaci unoszenia (lewitacji) oraz rozpuszczenia się adepta w ciało świetlistego nieba. Samo wrażenie osiągnięcia takiego miękkiego oddechu nie wystarczy dla jego uznania – bada się jeszcze wiele fizycznych i mentalnych efektów jakie wraz z jego osiągnięciem współwystępują, a jest to wiedza prawdziwych mistrzów jogi, krija oraz qigong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(10) Większość praktykujących różne rodzaje jogi oraz różne style qigong, osiąga zwykle po dłuższym treningu zdolności z zakresu pierwszych trzech aspektów oddychania, pranajamy, a rzadziej, z zakresu pierwszych pięciu aspektów sztuki oddychania i pracy z energią, z praną czy qi (jap. ki). Niestety, w  szczególności, rozmaite współczesne zachodnie odmiany jogi i qigong, znacznie uproszczone, ćwiczone tylko po kilka minut dziennie, bez mistrza i przewodnika duchowego, i własne kursy autorskie ćwiczeń zdrowotnych na bazie jogi czy qigong – nie posiadają nawet nauczycieli ani mistrzów na odpowiednim poziomie aby zdolni byli nauczyć adeptów prawdziwych, prawidłowych praktyk, nie mówiąc już o tym, żeby pokazać czy doprowadzić do głębokich pranicznych rezultatów. Dlatego musimy szukać starych dobrych tradycji w obszarze jogi oraz qigong, zaakceptować warunki dawnych mistrzów i podjąć głębszy trening praktyczny bez obijania się i bez wyrywania z tych tradycji tylko pewnych fragmentów nauk czy bezmyślnie wybranych ćwiczeń, przez niewiedzę „upraszczaczy” pozbawionych kontekstu i sensu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 212)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_212.jpg&amp;diff=16817</id>
		<title>Plik:PMH 212.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_212.jpg&amp;diff=16817"/>
		<updated>2026-07-27T15:30:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16816</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16816"/>
		<updated>2026-07-27T15:01:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 211a.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z [[Atman|Atmanem]], z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi &amp;quot;porzuconymi duszami&amp;quot;, osobami &amp;quot;odciętymi&amp;quot; od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani [[Kahuna|Kahunami]] mówią wtedy o stanie &amp;quot;zablokowania ścieżki&amp;quot; do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń [[nadi]] z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od [[Atman|Atmana]], pomoc z poziomu znanego w Jodze '''lotosem Korony''' czyli [[Sahasrara|Sahasrarą]], lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia – może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinnów]] i [[asura|asurów]], które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub [[rakszas|rakszasy]], starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez [[Guru]] czyli Mistrza – Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania &amp;quot;[[Om|OM]]&amp;quot; wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako [[Suszumna]], aż do strefy wysoko ponad głową – to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z [[Tantra|Tantry]] jak i [[Huna|Huny]], podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej [[Joga|Jodze]], mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, '''Sutrama Manasu''' i '''Buddhi'''. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, [[Elohim]], Jahwah ([[JHWH]]), [[Brahman]], [[Allah]], [[Ahura Mazda]] czy praktykowanego w Jodze [[Śiwa]]-[[Śiwa]], ''Om Namah Śiwaaya''! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. '''Fobie lękowe''' czy '''obsesje''' bowiem, lęk przed pająkami czy myszami – może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w '''szczerych modlitwach'''. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinów]] czy [[asura|asurów]]. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż [[Atman]] w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem [[Joga]] określa mianem '''Parama Atmana'''. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy [[Purusza|Puruszą]], Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań [[szaman|szamanów]], tantryków, [[jogin|joginów]] oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_211a.jpg&amp;diff=16815</id>
		<title>Plik:PMH 211a.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_211a.jpg&amp;diff=16815"/>
		<updated>2026-07-27T15:00:44Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16814</id>
		<title>Pranajama - Regulacja Oddychania Energią Życia</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Pranajama_-_Regulacja_Oddychania_Energi%C4%85_%C5%BBycia&amp;diff=16814"/>
		<updated>2026-03-17T14:40:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Osoby początkujące w sztukach jogicznych, w medytacji, w technikach krija czy w qigong, powinny rozpocząć naukę od regulacji swojego naturalnego oddechu. Proces regulowania znany w jodze jako pranajama powinien być prowadzony aż do czasu, gdy osoba osiągnie zdolność oddychania praną, energią qi, energią życia, a potem regulując przepływ prany (qi) przez kanały energetyczne (nadi, mai), osiągnie poziom przepływu boskiej energii, daiwa prany, niebiańskiej qi. Nauki o aspektach oddechu i pracy z energią życia znane są w systemach tradycyjnej pranicznej jogi, w gigong, szczególnie w dawnym siedzącym qigong oraz w starym chińskim chan i japońskim zen. Tradycje pracy z oddechem i energią życia (praną, qi) na Wschodzie, wyróżniają zwykle na początek osiem aspektów regulacji oddychania, które na zaawansowanym poziomie praktyki rozwijają się w około trzydzieści ćwiczeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Oddech wyciszony, spokojny – osiągamy, gdy umysł jest emocjonalnie wyciszony, uspokojony. Spokój w emocjach i emocjonujących myślach daje w rezultacie wyciszony, spokojny, naturalny oddech. Można wtedy właściwie rozeznawać i oceniać sytuacje w jakich się znajdujemy, można się dobrze rozluźnić, odprężyć, odpocząć. Dla własnego odpoczynku należy umieć wyciszać oddech poprzez wygaszenie emocji, wyciszenie napięć emocjonalnych i wszelkich ekscytacji, przynajmniej na jakiś czas. W języku chińskim, charakterystycznym dla pranicznego, energetycznego qigong mowa o „jing” jako o oddechu naturalnym, wyciszonym, gdy umysł wolny jest od targającym nim zwykle emocji i napięć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Oddech delikatny, subtelny – osiągamy, gdy przypomina on wąski strumień, naturalny, gładki, delikatny, bez zgrzytów, świstów, przyspieszeń i zwolnień, bez zatykania czy duszenia się z braku tlenu. Oddech jest jak płynący leniwie spokojny strumień, wąski strumyczek spokojnej wody. W naukach sufich oddychanie to zwane bywa oddechem eterycznym lub subtelnym, gdyż oddech jest cichy i spokojny przez długi czas, nie zrywa się, nie potrzebuje gwałtownych haustów czy zaczerpnięć powietrza, nie dyszy, nie szumi, nie charczy. Chiński qigong wspomina takie oddychanie jako xi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Głębokie oddychanie, pogłębiony oddech – osiągamy, gdy zachowując dwa poprzednie stany, wciągamy oddech głęboko do brzucha, do podbrzusza, w głąb swego brzucha. Mamy wrażenie jakby to nie tyle płuca oddychały, a brzuch aż do dołu, do głębokiego podbrzusza, nawet w kość ogonową czy ogólnie także w kręgosłup. Wciągamy wtedy oddech wygodnie opuszczając przeponę, zwykle bez rozszerzania klatki piersiowej. Niektórym ludziom dość sporo czasu i prób zajmuje, zanim nauczą się odczuwać ruch prany, qi, w kierunku podbrzusza, ku środkowi brzucha, a w efekcie zanim ich oddech stanie się prawdziwie głęboki i pożyteczny dla dolnego zbiornika energii w jodze znanego jako swajambhu lingam, a w qigong jako dan dien (jap. tanden). Nauczenie się i swobodne praktykowanie głębokiego, dolnobrzusznego oddychania zawsze jest podstawą pod dalszą praktykę z praną czy qi, pod poważną praktykę jogi, prana jogi, technik krija czy qigong. Samoukom trzeba dodać, że głębokie oddychanie nie oznacza maksymalnego wypełnienia płuc powietrzem w 100 procentach, tylko rozluźnienie płuc, wchłanianie powietrza zwykle na 70-90 procent pojemności płuc, ale skierowanie oddechu w dolną część brzucha. Większość samouków nie jest w stanie opanować tego głębokiego oddychania w chińskich systemach pracy z energią znanego jako shen poprawnie bez dłuższej nauki pod okiem doświadczonego nauczyciela lub mistrza jogi albo qigong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Długi oddech, wydłużone oddychanie – osiągamy gdy przedłużamy czas trwania oddychania tak długo jak to jest swobodnie możliwe, a jego częstość liczona w ilości oddechów na minutę znacznie spada w porównaniu z naturalnie swobodnym codziennym tempem oddychania. Przedłużamy oddech tak długo jak to tylko jest możliwe, utrzymujemy swobodne oddychanie, jednakże przedłużanie czasu trwania oddechu nie oznacza jego zatrzymywania. Ażeby oddech stał się wydłużony, płuca, a ściślej mięśnie zawiadujące pracą płuc muszą być rozluźnione, środek ciężkości obniżony, znaczy umysł i ciało mocno rozluźnione i odprężone. Umysł zwykle musi głębiej niż w poprzednich ćwiczeniach zatopić się w wewnętrznej ciszy i spokojnej przestrzeni, wolny od napięć emocjonalnych i targających emocji. Tempo uderzeń serca zwykle ulega pewnemu zwolnieniu, a organizm potrzebuje mniej tlenu. Klasyczna joga rozpoczyna zwykle od ćwiczenia długiego wydechu, co znane jest jako praktyka praćczardana. Qigong używa słowa kluczowego chang na określenie długiego oddechu. Tantra i krija joga bada także czy strumień oddechu odczuwany jest dalej od nozdrzy niż w zwykłym oddychaniu, co służy stwierdzeniu czy długość oddechu nie osłabiła jego energetycznej mocy – strumień z nozdrzy ma sięgać daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Oddech ciągły, oddech połączony, nieustający, bez przerwań – osiągamy, gdy zachowując oddech gładki i naturalny, bieg wdechu oraz wydechu, osiągamy stan ciągłego płynnego oddechu, tak, że wdech przechodzi w wydech, a wydech we wdech. Oddech musi być ciągły i przebiegać bez zastojów, bez zamierania czy ustawania, bez wstrzymywania. Klasyczna joga wedle Jogasutr Maharyszi Patańdźali wspomina taki oddech jako śwasa-praśwasa, wdecho-wydech, a chiński taoistyczny qigong wspomina jako oddychanie typu you. Szkoły pranicznej jogi oddechowej nazywają go często mianem oddechu kołowego lub oddechem połączonym. Zwykle na początek ćwiczy się pięć oddechów połączonych, potem zwiększa do dwudziestu, dalej do stu a w końcu do nawet trzech godzin (jama). Wcześniej uczymy się oczywiście poprzednich aspektów pracy z oddychaniem i praniczną energią. Takie oddychanie pomaga w bardzo głębokim oczyszczeniu z napięć emocjonalnych i blokad psychicznych, uwalnia umysł od blokad pozwalając na głębsze skupienie i prawdziwą medytację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Oddech jednolity, oddech ‘takości’ - osiągamy, gdy wnętrze uwolnione jest od zamieszania i napięć emocjonalnych przez długie okresy czasu czyli gdy umysł zatapia się w nienaruszalnym czy może prawie nienaruszalnym spokoju wewnętrznym, w spokoju i błogości wnętrza w jodze znanym jako anandam. Czasem taki oddech nazywany jest oddechem niebiańskiego spokoju, płynie nieprzerwanie w takich sam sposób, a żadne gwałtowne fale ani wiry oceanu emocji nie targają przepływem prany czy qi. Umysł emocjonalny czyli zwykle targana emocjami podświadomość musi zostać wyregulowana na głębokim poziomie, a temu służy trening ego oraz trening panowania nad wrytti, nad falami emocji i napięć. W szczególności adepci jogi czy qigong, nie dają się wciągać w wiry fal emocjonalnych innych osób, a w traktatach qigong ten aspekt oddechu zwany jest yun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Oddech powolny – osiągamy, gdy nasz oddech jednolity jeszcze bardziej zwolni tempo swojego i tak spokojnego przepływu, że obserwatorom z zewnątrz wydaje się jakbyśmy wcale nie oddychali. Niezależnie od tego co adept robi i w jakim tempie, oddech nie ulega ani przyspieszaniu ani zwalnianiu, co zwykłym ludziom i początkującym praktykom wydaje się dziwne. Qigong taki oddech, stały w rytmie i tempie niezależnie od wysiłku fizycznego i sytuacji nazywa huan. Wymaga to dokładnego oczyszczenia reaktywnego niższego umysłu emocjonalnego czyli oczyszczenia podświadomości oraz silnej kontroli nad reaktywnym emocjonalnie umysłem podświadomym. Wydaje się, że jogin czy jogini w takim stanie wykonuje wszystko bezwysiłkowo, a żadna praca nie męczy, nawet jak wydaje się, że trzeba ponadludzkich sił i zdolności do jej wykonywania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(9) Oddech miękki lub zmiękczający, rozpuszczający – osiągamy, gdy oddychanie staje się tak lekkie i subtelne oraz świetliste, że ciało zdaje się być w stanie nieważkości czy pełnej magnetyzacji. Nic nie jest zbyt ciężkie dla jogina czy adepta qigong w tym stanie. Joga klasyczna uznaje taki stan za przepływ daiwa prany czyli boskiej albo niebiańskiej energii. Podobnie qigong mówi tutaj o niebiańskiej qi, a sam rodzaj oddychania nazywa terminem mian. Miękki oddech nie tylko rozluźnia i wprowadza w najgłębsze stany medytacyjne jak samadhi, ale zmiękcza i roztapia więzy karmiczne oraz więzy materialne, niejako rozrzedza materię, co daje mistyczno-magiczne efekty w postaci unoszenia (lewitacji) oraz rozpuszczenia się adepta w ciało świetlistego nieba. Samo wrażenie osiągnięcia takiego miękkiego oddechu nie wystarczy dla jego uznania – bada się jeszcze wiele fizycznych i mentalnych efektów jakie wraz z jego osiągnięciem współwystępują, a jest to wiedza prawdziwych mistrzów jogi, krija oraz qigong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(10) Większość praktykujących różne rodzaje jogi oraz różne style qigong, osiąga zwykle po dłuższym treningu zdolności z zakresu pierwszych trzech aspektów oddychania, pranajamy, a rzadziej, z zakresu pierwszych pięciu aspektów sztuki oddychania i pracy z energią, z praną czy qi (jap. ki). Niestety, w  szczególności, rozmaite współczesne zachodnie odmiany jogi i qigong, znacznie uproszczone, ćwiczone tylko po kilka minut dziennie, bez mistrza i przewodnika duchowego, i własne kursy autorskie ćwiczeń zdrowotnych na bazie jogi czy qigong – nie posiadają nawet nauczycieli ani mistrzów na odpowiednim poziomie aby zdolni byli nauczyć adeptów prawdziwych, prawidłowych praktyk, nie mówiąc już o tym, żeby pokazać czy doprowadzić do głębokich pranicznych rezultatów. Dlatego musimy szukać starych dobrych tradycji w obszarze jogi oraz qigong, zaakceptować warunki dawnych mistrzów i podjąć głębszy trening praktyczny bez obijania się i bez wyrywania z tych tradycji tylko pewnych fragmentów nauk czy bezmyślnie wybranych ćwiczeń, przez niewiedzę „upraszczaczy” pozbawionych kontekstu i sensu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 212)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16813</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16813"/>
		<updated>2026-03-17T14:37:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 211.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z [[Atman|Atmanem]], z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi &amp;quot;porzuconymi duszami&amp;quot;, osobami &amp;quot;odciętymi&amp;quot; od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani [[Kahuna|Kahunami]] mówią wtedy o stanie &amp;quot;zablokowania ścieżki&amp;quot; do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń [[nadi]] z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od [[Atman|Atmana]], pomoc z poziomu znanego w Jodze '''lotosem Korony''' czyli [[Sahasrara|Sahasrarą]], lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia – może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinnów]] i [[asura|asurów]], które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub [[rakszas|rakszasy]], starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez [[Guru]] czyli Mistrza – Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania &amp;quot;[[Om|OM]]&amp;quot; wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako [[Suszumna]], aż do strefy wysoko ponad głową – to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z [[Tantra|Tantry]] jak i [[Huna|Huny]], podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej [[Joga|Jodze]], mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, '''Sutrama Manasu''' i '''Buddhi'''. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, [[Elohim]], Jahwah ([[JHWH]]), [[Brahman]], [[Allah]], [[Ahura Mazda]] czy praktykowanego w Jodze [[Śiwa]]-[[Śiwa]], ''Om Namah Śiwaaya''! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. '''Fobie lękowe''' czy '''obsesje''' bowiem, lęk przed pająkami czy myszami – może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w '''szczerych modlitwach'''. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinów]] czy [[asura|asurów]]. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż [[Atman]] w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem [[Joga]] określa mianem '''Parama Atmana'''. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy [[Purusza|Puruszą]], Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań [[szaman|szamanów]], tantryków, [[jogin|joginów]] oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_211.jpg&amp;diff=16812</id>
		<title>Plik:PMH 211.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_211.jpg&amp;diff=16812"/>
		<updated>2026-03-17T14:35:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16811</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16811"/>
		<updated>2026-03-17T14:27:50Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z [[Atman|Atmanem]], z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi &amp;quot;porzuconymi duszami&amp;quot;, osobami &amp;quot;odciętymi&amp;quot; od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani [[Kahuna|Kahunami]] mówią wtedy o stanie &amp;quot;zablokowania ścieżki&amp;quot; do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń [[nadi]] z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od [[Atman|Atmana]], pomoc z poziomu znanego w Jodze '''lotosem Korony''' czyli [[Sahasrara|Sahasrarą]], lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia – może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinnów]] i [[asura|asurów]], które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub [[rakszas|rakszasy]], starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez [[Guru]] czyli Mistrza – Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania &amp;quot;[[Om|OM]]&amp;quot; wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako [[Suszumna]], aż do strefy wysoko ponad głową – to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z [[Tantra|Tantry]] jak i [[Huna|Huny]], podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej [[Joga|Jodze]], mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, '''Sutrama Manasu''' i '''Buddhi'''. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, [[Elohim]], Jahwah ([[JHWH]]), [[Brahman]], [[Allah]], [[Ahura Mazda]] czy praktykowanego w Jodze [[Śiwa]]-[[Śiwa]], ''Om Namah Śiwaaya''! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. '''Fobie lękowe''' czy '''obsesje''' bowiem, lęk przed pająkami czy myszami – może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w '''szczerych modlitwach'''. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinów]] czy [[asura|asurów]]. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż [[Atman]] w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem [[Joga]] określa mianem '''Parama Atmana'''. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy [[Purusza|Puruszą]], Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań [[szaman|szamanów]], tantryków, [[jogin|joginów]] oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16810</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16810"/>
		<updated>2026-03-17T14:15:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z [[Atman|Atmanem]], z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi &amp;quot;porzuconymi duszami&amp;quot;, osobami &amp;quot;odciętymi&amp;quot; od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani [[Kahuna|Kahunami]] mówią wtedy o stanie &amp;quot;zablokowania ścieżki&amp;quot; do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń [[nadi]] z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od [[Atman|Atmana]], pomoc z poziomu znanego w Jodze '''lotosem Korony''' czyli [[Sahasrara|Sahasrarą]], lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia – może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy [[demon|demonów]], [[dżinny|dżinnów]] i [[asura|asurów]], które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub [[rakszas|rakszasy]], starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16809</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16809"/>
		<updated>2026-03-17T14:09:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z [[Atman|Atmanem]], z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi &amp;quot;porzuconymi duszami&amp;quot;, osobami &amp;quot;odciętymi&amp;quot; od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani [[Kahuna|Kahunami]] mówią wtedy o stanie &amp;quot;zablokowania ścieżki&amp;quot; do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń [[nadi]] z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od Atmana, pomoc z poziomu znanego w Jodze lotosem Korony czyli Sahasrarą, lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia - może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy demonów, dżinnów i asurów, które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub rakszasy, starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16808</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16808"/>
		<updated>2026-03-17T14:00:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy 'Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami [[Joga|Jogi]] z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli [[Atman]] łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej '''Antahkaraną''' w Jodze, a nicią '''Aka''' w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy 'Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata &amp;quot;tkaninę życia&amp;quot; z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania [[manipura]] [[Ćakram|ćakry]] znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej '''Daiwa Prany''' w naukach Huny zwanej '''Mana Loa''', która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z Atmanem, z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi „porzuconymi duszami”, osobami „odciętymi” od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani Kahunami mówią wtedy o stanie „zablokowania ścieżki” do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń nadi z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od Atmana, pomoc z poziomu znanego w Jodze lotosem Korony czyli Sahasrarą, lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia - może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy demonów, dżinnów i asurów, które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub rakszasy, starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16807</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16807"/>
		<updated>2026-03-17T13:50:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, [[Atman|Atmanem]] czy Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia &amp;quot;z górą&amp;quot;. Przepływ energii życiowej czyli [[prana|prany]] przez [[Huna|Hunę]] zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też &amp;quot;jeżenia się włosów na głowie&amp;quot;, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym '''Aumakuą'''. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami Jogi z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli Atman łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej Antahkaraną w Jodze, a nicią Aka w [[Huna|Hunie]], która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy ‘Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata „tkaninę życia” z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania manipura ćakry znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej Daiwa Prany w naukach Huny zwanej Mana Loa, która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z Atmanem, z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi „porzuconymi duszami”, osobami „odciętymi” od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani Kahunami mówią wtedy o stanie „zablokowania ścieżki” do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń nadi z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od Atmana, pomoc z poziomu znanego w Jodze lotosem Korony czyli Sahasrarą, lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia - może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy demonów, dżinnów i asurów, które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub rakszasy, starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16806</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16806"/>
		<updated>2026-03-17T10:58:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, Atmanem czy ‘Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia „z górą”. Przepływ energii życiowej czyli prany przez Hunę zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też „jeżenia się włosów na głowie”, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie  występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym Aumakuą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami Jogi z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli Atman łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej Antahkaraną w Jodze, a nicią Aka w Hunie, która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy ‘Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata „tkaninę życia” z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania manipura ćakry znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej Daiwa Prany w naukach Huny zwanej Mana Loa, która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z Atmanem, z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi „porzuconymi duszami”, osobami „odciętymi” od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani Kahunami mówią wtedy o stanie „zablokowania ścieżki” do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń nadi z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od Atmana, pomoc z poziomu znanego w Jodze lotosem Korony czyli Sahasrarą, lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia - może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy demonów, dżinnów i asurów, które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub rakszasy, starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16805</id>
		<title>Kontaktowanie i Łączność z Wyższą Jaźnią</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Kontaktowanie_i_%C5%81%C4%85czno%C5%9B%C4%87_z_Wy%C5%BCsz%C4%85_Ja%C5%BAni%C4%85&amp;diff=16805"/>
		<updated>2026-03-17T10:56:50Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) W ćwiczeniach rozwoju zdolności uzdrowicielskich, szamańskich czy psychotronicznych, chcąc zorientować się czy została nawiązana łączność z Wyższą Jaźnią, Atmanem czy ‘Aumakua, musimy zwracać uwagę na specyficzne symptomy czy omeny nawiązania połączenia „z górą”. Przepływ energii życiowej czyli prany przez Hunę zwanej maną wywołuje charakterystyczne dreszcze, ciarki, mrowienie lub wibracje, a czasem także emocjonalne stany psychiczne, poruszenia. Jeżeli zatem pewne specyficzne dreszcze czy drżenia występują, to znaczy, że niższa Jaźń (Anava, Asmita) spełnia nasze sugestywne polecenie i nawiązuje kontakt z Wyższą Jaźnią. Wiele osób zna owo uczucie mrowienia czy też „jeżenia się włosów na głowie”, które pojawia się wraz z czuciem bliskiej obecności duchów i niewidzialnych istot. Kiedy widmowy gość zwany duchem dotyka człowieka swoim widmowym ciałem pranicznym lub kamamanasowym czyli astromentalnym, powoduje przepływ dodatkowej energii witalnej, co powoduje charakterystyczne dreszcze, drżenia i emocje. W mocniejszej wersji zjawisko takie  występuje, gdy nawiązuje się łączność ze sferą Wyższej Jaźni, łączność z Atmanem przez Hunę zwanym Aumakuą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zgodnie z naukami Jogi z indyjskiego i tybetańskiego Wschodu oraz zgodnie z naukami hawajskich Kahunów, Wyższa Jaźń czyli Atman łączy się z człowiekiem mocniej i kontaktuje w czasie snu, czyniąc użytek z eterycznej nici zwanej Antahkaraną w Jodze, a nicią Aka w Hunie, która łączy ciała niższe i wyższe pozwalając na komunikację pomiędzy sferami czy powłokami świadomości. Wyższe Ja analizuje i odbiera wszystkie powstałe w ciągu dnia myśli, plany, nadzieje, lęki, miłości i nienawiści, intencje na które przekazujemy siłę życiową, a następnie używa do zbudowania zarysu naszej przyszłości czyli do wytworzenia w ciele widmowym zalążków tego, co się wydarzy jako odzwierciedlenie ludzkich dążeń. Myślowe zalążki pobrane z obrazów w umyśle zwane bidźami, nasionami albo sanskarami stają z czasem kształtem naszego życia, a Wyższa Jaźń boską energią pilnuje, aby wszystko to, co z tego ułoży się w nić losu miało moc urzeczywistnienia się i stało się faktami przyszłej rzeczywistości człowieka. W ten sposób Wyższa Jaźń, Atman czy ‘Aumakua, jest tuż ponad ludzką istotą tą boską twórczą świadomością, która wyplata „tkaninę życia” z materiału, który pobiera wprost od człowieka, a głęboki sen jest czasem analizowania ludzkiej świadomości i jej zawartości na głębszym planie istnienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Za dowód kontaktu z Wyższym Ja podczas snu często bywają uznane specyficzne dreszcze czy drżenia, jakieś szczególne wibracje, przeważnie występujące w okolicach splotu słonecznego, a dokładniej w obszarze działania manipura ćakry znajdującej się w centralnej części tułowia, ponad pępkiem. Drżenia czy wibracje pojawiają się częstokroć w momencie zasypiania lub senności, jeśli tylko jesteśmy dobrze zrelaksowani i odprężeni, rozluźnieni. Podczas łączności z podświadomością, z niższą zwierzęcą Jaźnią, Wyższa Jaźń człowieka zabiera niewielką ilość energii witalnej, która jest potrzebna do przetransportowania zawartości umysłu do sfer subtelniejszych w których rezyduje. W zamian otrzymujemy zasilający impuls energii wyższego rodzaju, świetlistej boskiej Daiwa Prany w naukach Huny zwanej Mana Loa, która ma silne właściwości ożywcze i lecznicze, a także służy do zasilania zasobów zbiornika sił witalnych w dole brzucha w którym drzemie energia rodowa przeznaczona człowiekowi na całą długość jego życia w fizycznym ciele. Wiele osób, gdy tylko zamierza iść spać lub uciąć sobie drzemkę popołudniową, odczuwa w momencie zasypiania silne wibracje, dreszcze czy ciarki, a zaraz po tym wrażeniu czuje się wypoczęta i odświeżona. Jest to działanie połączenia bioenergetycznego jaźni niższej z Jaźnią Wyższą dzięki któremu można od razu wstawać i brać się do pracy ze sporym zapasem świeżych sił witalnych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Jeśli ludzkie niższe Ja odczuwa wstyd, rozczarowanie, poczucie winy lub silny stres, napięcie, wtedy nie jest w stanie połączyć się z Wyższą Jaźnią i odmawia zbliżenia oraz wymiany energii i wrażeń podczas snu, a także mogą się pojawić kłopoty z samym zasypianiem i niemożność wyspania się, a w końcu chroniczne zmęczenie. W takim stanie człowiekowi grożą nieszczęścia, wypadki i możliwość rozchorowania się na wiele rozmaitych dolegliwości. Jeśli człowiek nie dość często łączy się z Atmanem, z Boską Duszą czy Wyższą Jaźnią, to zatraca swoją witalność i zaczyna chorować, a także ulegać wypadkom czy pechowym wydarzeniom. Przestaje też działać poprawnie serwis wewnętrznej regeneracji mózgu i dróg nerwowych, co powoduje zamieszanie i dysfunkcje w układzie nerwowym i koordynacji poszczególnych narządów i organów ciała. Stajemy się wtedy jakby takimi „porzuconymi duszami”, osobami „odciętymi” od Wyższej Jaźni ponad nami. Mistrzowie Jogi, szamani tantryczni oraz hawajscy magowie zwani Kahunami mówią wtedy o stanie „zablokowania ścieżki” do Wyższej Jaźni, zablokowania połączeń nadi z Atmanem. Czasami Wyższa Jaźń wymusza swoimi metodami odnowienie takiego kontaktu i jakoś nagromadzenia owych negatywnych emocji i myśli w postaci napięć, stresu, wstydu czy zmartwień ulegają rozpuszczeniu czy rozproszeniu, a stan człowieka ulega poprawie i wszystko wraca do normy. W wielu jednak wypadkach, kompleks winy czy grzechu albo stresu jest tak silny, że linia życiowa człowieka ulega załamaniu, a choroby czy wypadki dają tragicznie nieodwracalne skutki w postaci kalectwa czy zaburzeń psychicznych, a nawet nagłej śmierci. Trzeba samodzielnie pilnować, aby ścieżka do Wyższego Ja zawsze była odblokowana, aktywna i sprawnie działająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Większość osób, gdy tylko zachoruje lub czuje się gorzej, kiedy doświadcza kłopotów lub zmartwień, zaczyna się spontanicznie modlić, próbuje się zrelaksować i głęboko odpocząć, zwraca się do siły wyższej z błagalną prośbą o pomoc, a w ten prosty sposób zwykle otwierają się drzwi, którymi przychodzi pomoc z góry, od Atmana, pomoc z poziomu znanego w Jodze lotosem Korony czyli Sahasrarą, lotosem który znajduje się na wysokości rąk mocno wyciągniętych w górę. Zbyt silny stres, kompleks winy, żal po śmierci kogoś bliskiego, fobia czy obsesja, wstyd z powodu uczynionego zła, wyrzut sumienia - może zakończyć się ciężką chorobą, kalectwem lub nagłą śmiercią. Najistotniejszym powodem jest tutaj odcięcie niższego Ja czyli podświadomości od połączenia i możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią, z Atmanem, z ‘Aumakua. Zablokowanie ścieżki, odcięcie połączenia może być czasem także spowodowane przez silne wpływy złośliwych osób i złych duchów czy demonów, dżinnów i asurów, które wszczepiają niejako ciemną energię powodującą utratę połączenia i możliwość regeneracji ludzkiej istoty w czasie snu, a czynią tak celem podstawienia się za Wyższą Jaźń i podłączenia do osoby, do jej niższej jaźni, aby opętywać i przejąc pożądany przez siebie garnitur ludzkiego ciała i powłoki witalnej oraz ciało astralne. W takich wypadkach owe złe duchy czy demony, asury lub rakszasy, starannie dbają o to, aby przewód widmowy łączący z Wyższą Jaźnią zawsze był zablokowany, a zawładnięta osoba pozostawała pod kontrolą takiej ciemnej siły z mrocznych peryferiów wszechświata gdzie ciemna energia tworzy swoje własne sztuczne i złośliwe byty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Leczenie duchowe, uzdrawianie energetyczne, a także procedury błogosławienia uczniów przez Guru czyli Mistrza - Przewodnika Duchowego, zawsze zawierają silne i energiczne zabiegi mające na celu ewentualne odblokowanie połączeń z Wyższą Jaźnią oraz wzmożenie wymiany bioenergetycznej pomiędzy niższą jaźnią człowieka, a boską Jaźnią Wyższą, co często samo w sobie pozwala na szybkie odzyskanie zdrowia i witalności, a także zapobiega próbom opętania czy przejęcia ucznia duchowego celem jego odwrócenia od boskiego Mistrza u którego podjęta została praca doskonalenia wewnętrznego. Wiele prostych mantrycznych praktyk jogicznych i tantrycznych zawiera elementy odblokowywania czy oczyszczania nici/nadi łączących żyjącą na ziemi ludzką istotę z tym co pozostaje w wyższych, niebiańskich sferach subtelnych ponad głową człowieka. Prosta praktyka wibrowania OM wzdłuż centralnego przewodu energetycznego znanego jako Suszumna, aż do strefy wysoko ponad głową - to zwyczajne proste oczyszczania kanału łączącego z Wyższą Jaźnią, z Atmanem czy ‘Aumakua.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Szamańskie rytuały inicjacyjne znane zarówno z Tantry jak i Huny, podobnie jak ceremonie inicjacyjne w tradycyjnej Jodze, mają na celu nie tylko odblokowanie ścieżki połączenia z Atmanem, z Wyższym Ja, ale także umocnienie tego połączenia, wzmożenie przepływu boskiej energii pomiędzy niższą podświadomą strukturą człowieka, a jego wyższą, boską częścią sięgającą Niebios czyli wyższych sfer mentalnych, Sutrama Manasu i Buddhi. Ludzie zbyt mocno omotani lub opętani przez ciemne siły demoniczne i rozmaite złe duchy z planów astralnych, zwykle są bardzo przeciwni zarówno inicjacjom jak i błogosławieństwom od żyjących mistrzów duchowych, a bywa, że omijają i zwalczają także wszelkie metody prawdziwie duchowego uzdrawiania, którymi także może się udać odtworzenie połączenia z prawdziwą Wyższą Jaźnią człowieka. Zwykli ludzie, jeśli nie są jeszcze mocno opętani przez demoniczne siły ciemności i kosmicznego zła, często są w stanie przywrócić właściwe połączenie i wymianę energii przez intensywne wzywanie Imienia Bożego, takiego jak Eloah, Elohim, Jahwah (JHWH), Brahman, Allah, Ahura Mazda czy praktykowanego w Jodze Śiwa-Śiwa, Om Namah Śiwaaya! Z punktu widzenia sztuki duchowego uzdrawiania oraz szamanizmu wszystkich kultur pod słońcem, trzeba się bardzo strzec wszystkich, którzy nas zniechęcają do powszechnie znanych Imion Bożych, uzdrowicieli duchowych, inicjacji i błogosławieństw od duchowych mistrzów czy do zdrowego odpoczynku i dbania o to, aby się należycie wyspać. Trzeba także dbać o higienę psychiczna i odpowiednie sposoby na redukcję stresu oraz oczyszczania sumienia z poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu, lęku, fobii, obsesji czy zmartwień. Fobie lękowe czy obsesje bowiem, lęk przed pająkami czy myszami - może stać się punktem przez który dosięgną nas ciemne siły i złe duchy, które zechcą nasz słaby punkt wykorzystać do zablokowania połączenia z Atmanem czy ‘Aumakua, z Wyższą Jaźnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) Większość cudów i zjawisk nadprzyrodzonych jest odpowiedzią bóstw nieba, bogiń i bogów oraz aniołów, na prośby i błagania złożone przez ludzi i inne istoty w szczerych modlitwach. Wielu ludzi nauczyło się w jakiś sposób nawiązywać bardziej świadomą łączność z Atmanem, z Wyższą Jaźnią, jednak nawet wśród duchowych uzdrowicieli i szamanów stosunkowo nieliczni są tacy, którzy opanowali skuteczne metody przeciwdziałania atakom złych i szkodliwych duchów czy złośliwych demonów, dżinów czy asurów. Atman, Wyższa Jaźń, tworzy ludziom przyszłość z ich przeciętnych myśli, które odbiera od nich w czasie snu, zatem owa przyszłość, ów los, staje się przeważnie galimatiasem przypadkowych faktów, wydarzeń, chwilowych pragnień, mieszaniną wzlotów i upadków. Tylko człowiek dbający o porządek, harmonię i celowość w swoich myślach, emocjach i dążeniach osiąga lepszy los, gdyż Atman w takim przypadku będzie mieć klarowny obraz przyszłości. Wszystkie Wyższe Ja poszczególnych ludzi są ze sobą sprzężone, co można przyrównać do drzewa i lasu albo do pszczoły i roju pszczół, a większą strukturę, Wyższe Jaźnie wszystkich ludzi i stworzeń razem Joga określa mianem Parama Atmana. Wspólną Duszę całej ludzkości, Wyższą Jaźń Ludzkości zwiemy Puruszą, Praczłowiekiem lub Praduszą. Dlatego stosunkowo łatwo jest poprzez jedno drzewo wpływać na reakcję całego lasu, a prośby do Atmana dla naprawienia relacji z poszczególnymi ludźmi są jednym z typowych działań szamanów, tantryków, joginów oraz duchowych uzdrowicieli. Poprzez odpowiednią praktykę, niechcianą wersję przyszłości udaje się wymazać, a wzbudzić nową, bardziej odpowiednią, co zwiemy praktykami zmieniania życia na lepsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
''Wiele Błogosławieństw na Drodze Przebudzenia i Urzeczywistnienia! Om Namaśśiwaja! HUM!'' &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Mahâtma Himâlaya Rishi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 211)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16804</id>
		<title>Ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16804"/>
		<updated>2026-03-17T10:53:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 210.jpg|right]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Rozwój wewnętrzny czy duchowy człowieka odnoszący się do dobrego prosperowania i komfortu pracy czy działalności zasadza się na ogólnej regule która uczy, że ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie. Stan przeciwny pokazuje wyraziście na brak czy niedorozwój człowieczeństwa, niski stan zwierzęcy lub demoniczny, gdzie jedno zwierzę wyrywa kęs i owoce starań drugiemu zwierzęciu. [[demon|Demony]] zwane [[rakszas|rakszasami]] funkcjonują podobnie jak zwierzęta, jednak zwykle w jakiś sposób bardziej brutalnie niż zwierzęta albo bardziej podstępnie i druzgocąco niźli zwierzęta. Starać się zatem trzeba funkcjonować na poziomie ludzkim na którym szanujemy, doceniamy i wspieramy się wzajemnie, a w kontekście pracy, zarobkowania czy jakiejś działalności nastawionej na osiąganie godziwych środków do życia, szanujemy, cenimy i wspieramy wzajemnie pracę czy działalność drugiej osoby. Szczególnie ważną jest ta zasada w rodzinie czy małżeństwie oraz w różnych formach współpracy i kooperacji gospodarczej, jak chociażby w spółdzielniach pracowniczych czy spółkach biznesowych. Pomyślność człowieka dość ściśle powiązana jest ze wzrostem i rozwojem człowieczeństwa jako stanu istnienia odmiennego od typowych cech świata demonów i zwierząt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zważaj na to, czy ludzie z twojego otoczenia szanują, doceniają i wspierają twoją pracę lub działalność jaką prowadzisz. Szczególnie trzeba uważać na bliskich, współmałżonków i rodzinę, znajomych oraz przyjaciół, gdyż ci, którzy nie szanują naszej pracy, nie cenią sobie naszej pracy, nie wspierają naszej pracy myślą, słowem, sercem, czynem i dusza, a postępują przeciwnie, ci są szkodnikami wzmagającymi naszą biedę, nędzę i niepowodzenia. Zasada mistyczna i magiczna uczy, że nie rozmawiamy o swojej pracy czy działalności z osobami co do których nie mamy całkowitej pewności, że będą szanować, cenić i wspierać naszą aktywność, naszą pracę, działalność czy inicjatywę społeczną. ''Pracuj tylko dla tych, którzy szanują, doceniają i wspierają twoje starania, wysiłki i całą twoją pracę'' – mówi mistyczna i magiczna reguła o pracy i wysiłku. Nie tylko jednak pracodawców kiedyś zwanych burżujami i kułakami trzeba nauczyć szacunku i doceniania pracy zatrudnianego człowieka. Często najbardziej trzeba nauczyć szacunku, doceniania i wspierania naszej pracy tych, którzy są najbliżej nas czyli własną żonę czy męża, dzieci, rodziców, teściów, rodzeństwo, przyjaciół i znajomych. W złotym wieku starożytności uczono, że przyjaciółmi są ci, którzy nas wspierają, cenią i szanują, a nie ci, którzy myślą, mową lub uczynkiem nam szkodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Świadczenie usług lub wykonywania pracy dla kogoś, kto nie darzy nas szacunkiem, nie ceni naszego wysiłku i czasu jaki wkładamy w wykonywanie zadań – zwykle znacznie zwiększa poczucie braku własnej wartości, a z czasem ogranicza lub całkiem blokuje przepływ energii związanej z zarabianiem, osiąganiem godziwych dochodów, satysfakcją życiową, poczuciem spełnienia w życiu. W wielu wypadkach, szczególnie w wypadku dusz artystycznych oraz magicznych czy mistycznych, brak szacunku i docenienia powoduje zablokowanie zdolności twórczych, natchnienia, inspiracji i chęci tworzenia, co kończy się zwykle psychofizycznym zniszczeniem osoby z natury twórczej. Ludzie z natury twórczy powinni zatem szczególnie mocno zwracać się ku tym, którzy ich wspierają, rozumieją, szanują i doceniają za ich zdolności, talenta i możliwości artystycznego wyrazu wnętrza. Z drugiej strony, aby poszerzyć warsztat umiejętności i możliwości, osoby z natury artystyczne czy natchnione, muszą się nauczyć znosić warunki i okoliczności nauki oraz ćwiczeń wymagające korygowania i poprawiania, a zatem z natury rzeczy oparte na krytyce szkoleniowych produktów wymagających ćwiczenia i doskonalenia technicznej strony wyrażania inspiracji twórczych. Trzeba jednak pamiętać i dobrze zrozumieć, że czym innym jest solidna szkolna czy akademicka nauka technik artystycznego rzemiosła, a czym innym rzeczywista praca twórcza w warunkach inspiracji i natchnień, poetyckich, pisarskich, muzycznych, rzeźbiarskich, aktorskich czy malarskich. Niektórzy artyści nie odróżniają szkoły od pracy, ale aby w pełni zostać uznanymi artystami muszą się tego wyraziście nauczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Otoczenie negatywnie nastawione do naszej pracy czy działalności jest demoniczno – zwierzęcą siłą destrukcyjną, która pracuje na nasze niepowodzenia, straty, a także bankructwa, upadki, biedę i nędzę. Przyczynia się zarówno do obniżenia zdolności zarobkowych, ale także do utraty motywacji do pracy, do wypalenia zawodowego, a także do wygenerowania czy wzmocnienia kompleksu poczucia niskiej wartości siebie, poniżenia, degradacji społecznej, a także do załamania kompetencji czy zdolności. Agresywna niechęć otoczenia czy niektórych osób z otoczenia do naszej pracy, działalności czy twórczości w wielu wypadkach powoduje totalne załamanie psychiki i struktur życiowych, szczególnie jak negację w stosunku do naszej działalności i do nas uprawiają osoby będące blisko i często nas, takie jak mąż, żona, rodzice, rodzeństwo, dzieci, jacyś przyjaciele czy znajomi. Trzeba sobie zdać sprawę, że nie musimy przebywać w towarzystwie osób, które swoją szkodliwą mową, obgadywaniem, swoimi uwagami i komentarzami, swoimi działaniami, a także negatywnymi emocjami czy myślami szkodzą nam, wyniszczają to co robimy i w sumie to czym jesteśmy. Pierwszą rzeczą jaką należy zdecydowanie robić, jest maksymalne ograniczenie kontaktów z takimi destrukcyjnymi, szkodliwymi osobami o mentalności zwyrodniałej bestii, bestii która bruka wszystko to dzięki czemu żyjemy, mamy jedzenie, ubranie, mieszkanie i środki do życia oraz zaspokajania naszych różnorakich potrzeb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Uznanie wartości, poszanowanie dla pracy czy działalności bliskiej osoby, docenianie wysiłku pracy, wspieranie każdego wyjścia do pracy – to szczególny obowiązek najbliższych, tych, którzy są na utrzymaniu osoby pracującej. Dobrobyt i szczęście budujemy na zasadzie wspierania się wzajemnie, a biedę i pecha osiągamy dzięki narzekaniu, złośliwym uwagom, krytyce działalności czy pracy naszych bliskich. Szefowie firm i brygad pracowniczych głupią krytyką i szkodliwym poniżaniem pracowników niszczą zdolności, motywacje i umiejętności swoich pracowników, niszczą w swej głupocie zasoby pracowników, zasoby siły roboczej. Oczywiście, czasami za niedociągnięcia należy się nagana, ale zawsze lepszym jest kierownik robót, który każe pracę wykonać ponownie, gdyż jest źle zrobiona, jednak nie powinno się w takim wypadku agresją emocjonalną i werbalną wyniszczać niezbyt umiejętnych czy nie dość dobrze wyszkolonych pracowników. Pracowników i podwładnych szkolimy, wymagamy jakości, rozliczamy z wykonania zleconych zadań, ale nie niszczymy druzgoczącą godność i poczucie wartości, jadowitą agresją słowną, emocjonalna czy fizyczną. '''Złe otoczenie''' rodzinne, złe kierownictwo czy nieodpowiedni współpracownicy, to dziewięćdziesiąt procent naszej porażki, upadku, klęski, biedy i nędzy. W małżeństwie czy rodzinie, najgorszym złem jest jak przykładowo żona ciągle narzeka i atakuje męża za jej zdaniem jego zbyt niskie zarobki, gdyż taka jej postawa powoduje, że coraz bardziej za mało będzie zarabiać i coraz trudniej będzie mu znaleźć lepiej płatną pracę. Niezadowolenie okazywane pracy współmałżonka niszczy całą rodzinę i jest przyczyną rozpadu wielu nawet dobrze zapowiadających się miłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Prawa tworzenia czy wspomagania kreacji z pomocą siły myśli i emocji tak działają, że jeśli narzekasz na zbyt niskie zarobki, ma to siłę sprawczą i powoduje, że zarobki są jeszcze bardziej niskie. '''Narzekanie''' jest zatem typową zwierzęco – demoniczną siłą destrukcyjną, która pogarsza los narzekacza czy narzekaczki i tych do których kieruje swoje pretensje, żale, niechęci, frustracje, agresje. Jeśli często z emocjonalną agresją krytykujesz bliską ci osobę, że zbyt mało zarabia, niszczysz jej zdolności zdobywania środków do życia, niszczysz jej czy jego zdolności do zarabiania i zdobywania lepszej płatnej pracy, a w efekcie sobie i bliskiej osobie utrudniasz i niszczysz życie. Owa destrukcyjna siła narzekania i krytykowania, że za mało i że źle, mocniej i bardziej szkodliwie oddziałuje na osoby o naturze artystycznej i mistycznej, zatem będąc w związku z osobami zajmującymi się sztuką, pisarstwem czy działalnością w stylu rozwoju duchowego, pracą z ludźmi na linii inspiracji i natchnienia, bardziej niż w zwyczajnych relacjach musimy powstrzymać się od wylewania jadu toksycznego narzekania, krytykowania, czepiania się czy emocjonalnego ingerowania w proces pracy osoby. Dobrą formą wspierania i doceniania jest '''wdzięczność''' za to wszystko co otrzymujemy, nabożna wręcz wdzięczność, która z czasem przynosi więcej tego za co składamy wdzięczności i dziękczynienia ze szczerego serca i dobrej myśli. '''Dziękczynienie''' za to co mamy i za to czego chcemy należy do podstaw praktyki na ścieżce rozwoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Narzekanie, niechęci, żale, frustracje i pretensje sprzyjają umacnianiu i pogłębianiu biedy, nędzy i upadku. Ludzie z takimi skłonnościami, zanim wejdą w relacje rodzinne czy partnerskie, powinni przejść solidną naukową psychoterapię, aby wyleczyć się z takich szkodliwych zwierzęco – demonicznych zachowań, aby nauczyć się żyć w bardziej humanitarny, ludzki sposób, oparty od zawsze na wzajemnym szacunku, docenianiu, na wzajemnym wspieraniu się w dążeniach i wysiłkach życia. Rozwój społeczny rodzaju ludzkiego oparty jest na wzajemnym wspieraniu się członków społeczności, w szczególności w podstawowej komórce społecznej jaką jest małżeństwo czy rodzina. '''Wspieranie''' podstaw egzystencji takich jak praca przynosząca dochody czy działalność z której mamy istotne dla przeżycia środki jak jedzenie, odzież i mieszkanie, to najbardziej witalny punkt dla przetrwania zarówno pojedynczego człowieka jak i całego gatunku ludzkiego. Ktoś kto uprawia pole, ogród, sad, wytwarza domowe zapasy jedzenia na zimę, kto szyje, tka czy przędzie odzież – tak samo jak osoba która swoją pracą przynosi pieniądze wymaga szacunku, doceniania i wspierania. W swej istocie, dobrobyt i życiowa prosperita rodzi się z '''wzajemnego wspierania''' się ludzkiej społeczności, rodziny czy komuny w której żyje pewna ilość kobiet i mężczyzn. Im bogatsze i zdrowsze są społeczności ludzkie, tym bardziej istnieją wedle zasady wzajemnego szacunku dla swojej pracy i działalności, docenianiu się w swoich zdolnościach i możliwościach, tym bardziej współpracują i wspierają się wzajemnie, a unikają prymitywnych zachowań zwierzęco – demonicznych jak rywalizacja, narzekanie, krytykowanie, rozsiewanie jadu urazów, pretensji, żalów i chorobliwych obiekcji w stosunku do innych członków grupy czy lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) W postawie jaką wpajamy nie ma niczego wygórowane ani nierealistycznego, gdyż są to tylko minimalne dobre warunki dla satysfakcjonującego nas dobrego funkcjonowania w społeczeństwie, w rodzinie i w pracy. Takie są podstawy duchowego rozwoju dla wszystkich tych, którzy marzą o Nowym Złotym Wieku czy o powrocie do niebiańskiego Raju. Człowiek sam ma rozeznać i zrozumieć swoją wartość, nie może zatem pozwalać otoczeniu na niszczenie jego poczucia godności, wartości czy niszczenie twórczych zdolności, a życie w tym świecie nie musi przypominać więziennego obozu koncentracyjnego dla odpadłych od ludzkiej społeczności jednostek zwyrodniałych i wyjątkowo zepsutych, którym czasem trzeba dać poczuć, że są śmieciowymi odpadkami dla rodzaju ludzkiego. Nie pozwalajmy się jednak traktować jak śmieci i odpady pracodawcom, kierownikom, dyrektorom, rodzicom, rodzeństwu, współmałżonkom, przyjaciołom ani nawet znajomym z sąsiedztwa. Wzbudzanie poczucia godności, wartości, szacunku dla samych siebie wymaga przeistoczenia naszego otoczenia, czasem zwyczajnie wymiany osób na charaktery o znacznie wyższej jakości niż zwierzęco – demoniczne szkodniki zatruwające swoimi jadami psychicznymi i werbalnymi całą okolicę. Ażeby jakościowo lepiej żyć, trzeba zacząć przyciągać dobro do swojego życia, przyciągać lepszych ludzi, dobrych ludzi, a zmniejszyć czas przebywania z tymi, którzy wnoszą gnój emocjonalno – mentalny w postaci narzekania, awersji, żalu, pretensji, niechęci w postaci jaka może być dla nas i naszego życia szkodliwa. Człowiek ma prawo do dobra i wszelkich boskich dóbr, do pomyślności i szczęścia, także do godziwych, rozsądnych acz satysfakcjonujących zarobków czy dochodów. Musi jednak sobie zadbać o odpowiednie warunki, o dobre środowisko dla tworzenia dobra. Najgorszy [[karma|karman]] szkodników robią sobie jednak te osoby, które swoje negatywne emocje, myśli, słowa lub czyny kierują do tych, którzy pracują jako duchowi nauczyciele ludzkości, [[szaman|szamani]], mistrzowie duchowi, [[guru]], widzący, prorocy, magowie, wieszczowie, [[awatar|awatarowie]] – gdyż są oni na tej ziemi niejako twarzami Bóstwa, twarzami Boga czy Bogini, a za plucie w taką Twarz przychodzi z czasem na ludzi największa bieda, nędza, upadek, utrata i zniewolenie. Zły karman osób krytycznych i negatywnie nastawionych do &amp;quot;Twarzy Bóstwa&amp;quot; jest tak silny, że na Wschodzie radzi się starannie unikać ich towarzystwa, unikać nawet chwilowego z nimi przebywania, aby nie mieć udziału w ich grzechach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 210)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_210.jpg&amp;diff=16803</id>
		<title>Plik:PMH 210.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_210.jpg&amp;diff=16803"/>
		<updated>2026-03-17T10:53:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16802</id>
		<title>Ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16802"/>
		<updated>2026-03-17T10:28:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Rozwój wewnętrzny czy duchowy człowieka odnoszący się do dobrego prosperowania i komfortu pracy czy działalności zasadza się na ogólnej regule która uczy, że ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie. Stan przeciwny pokazuje wyraziście na brak czy niedorozwój człowieczeństwa, niski stan zwierzęcy lub demoniczny, gdzie jedno zwierzę wyrywa kęs i owoce starań drugiemu zwierzęciu. [[demon|Demony]] zwane [[rakszas|rakszasami]] funkcjonują podobnie jak zwierzęta, jednak zwykle w jakiś sposób bardziej brutalnie niż zwierzęta albo bardziej podstępnie i druzgocąco niźli zwierzęta. Starać się zatem trzeba funkcjonować na poziomie ludzkim na którym szanujemy, doceniamy i wspieramy się wzajemnie, a w kontekście pracy, zarobkowania czy jakiejś działalności nastawionej na osiąganie godziwych środków do życia, szanujemy, cenimy i wspieramy wzajemnie pracę czy działalność drugiej osoby. Szczególnie ważną jest ta zasada w rodzinie czy małżeństwie oraz w różnych formach współpracy i kooperacji gospodarczej, jak chociażby w spółdzielniach pracowniczych czy spółkach biznesowych. Pomyślność człowieka dość ściśle powiązana jest ze wzrostem i rozwojem człowieczeństwa jako stanu istnienia odmiennego od typowych cech świata demonów i zwierząt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zważaj na to, czy ludzie z twojego otoczenia szanują, doceniają i wspierają twoją pracę lub działalność jaką prowadzisz. Szczególnie trzeba uważać na bliskich, współmałżonków i rodzinę, znajomych oraz przyjaciół, gdyż ci, którzy nie szanują naszej pracy, nie cenią sobie naszej pracy, nie wspierają naszej pracy myślą, słowem, sercem, czynem i dusza, a postępują przeciwnie, ci są szkodnikami wzmagającymi naszą biedę, nędzę i niepowodzenia. Zasada mistyczna i magiczna uczy, że nie rozmawiamy o swojej pracy czy działalności z osobami co do których nie mamy całkowitej pewności, że będą szanować, cenić i wspierać naszą aktywność, naszą pracę, działalność czy inicjatywę społeczną. ''Pracuj tylko dla tych, którzy szanują, doceniają i wspierają twoje starania, wysiłki i całą twoją pracę'' – mówi mistyczna i magiczna reguła o pracy i wysiłku. Nie tylko jednak pracodawców kiedyś zwanych burżujami i kułakami trzeba nauczyć szacunku i doceniania pracy zatrudnianego człowieka. Często najbardziej trzeba nauczyć szacunku, doceniania i wspierania naszej pracy tych, którzy są najbliżej nas czyli własną żonę czy męża, dzieci, rodziców, teściów, rodzeństwo, przyjaciół i znajomych. W złotym wieku starożytności uczono, że przyjaciółmi są ci, którzy nas wspierają, cenią i szanują, a nie ci, którzy myślą, mową lub uczynkiem nam szkodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Świadczenie usług lub wykonywania pracy dla kogoś, kto nie darzy nas szacunkiem, nie ceni naszego wysiłku i czasu jaki wkładamy w wykonywanie zadań – zwykle znacznie zwiększa poczucie braku własnej wartości, a z czasem ogranicza lub całkiem blokuje przepływ energii związanej z zarabianiem, osiąganiem godziwych dochodów, satysfakcją życiową, poczuciem spełnienia w życiu. W wielu wypadkach, szczególnie w wypadku dusz artystycznych oraz magicznych czy mistycznych, brak szacunku i docenienia powoduje zablokowanie zdolności twórczych, natchnienia, inspiracji i chęci tworzenia, co kończy się zwykle psychofizycznym zniszczeniem osoby z natury twórczej. Ludzie z natury twórczy powinni zatem szczególnie mocno zwracać się ku tym, którzy ich wspierają, rozumieją, szanują i doceniają za ich zdolności, talenta i możliwości artystycznego wyrazu wnętrza. Z drugiej strony, aby poszerzyć warsztat umiejętności i możliwości, osoby z natury artystyczne czy natchnione, muszą się nauczyć znosić warunki i okoliczności nauki oraz ćwiczeń wymagające korygowania i poprawiania, a zatem z natury rzeczy oparte na krytyce szkoleniowych produktów wymagających ćwiczenia i doskonalenia technicznej strony wyrażania inspiracji twórczych. Trzeba jednak pamiętać i dobrze zrozumieć, że czym innym jest solidna szkolna czy akademicka nauka technik artystycznego rzemiosła, a czym innym rzeczywista praca twórcza w warunkach inspiracji i natchnień, poetyckich, pisarskich, muzycznych, rzeźbiarskich, aktorskich czy malarskich. Niektórzy artyści nie odróżniają szkoły od pracy, ale aby w pełni zostać uznanymi artystami muszą się tego wyraziście nauczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Otoczenie negatywnie nastawione do naszej pracy czy działalności jest demoniczno – zwierzęcą siłą destrukcyjną, która pracuje na nasze niepowodzenia, straty, a także bankructwa, upadki, biedę i nędzę. Przyczynia się zarówno do obniżenia zdolności zarobkowych, ale także do utraty motywacji do pracy, do wypalenia zawodowego, a także do wygenerowania czy wzmocnienia kompleksu poczucia niskiej wartości siebie, poniżenia, degradacji społecznej, a także do załamania kompetencji czy zdolności. Agresywna niechęć otoczenia czy niektórych osób z otoczenia do naszej pracy, działalności czy twórczości w wielu wypadkach powoduje totalne załamanie psychiki i struktur życiowych, szczególnie jak negację w stosunku do naszej działalności i do nas uprawiają osoby będące blisko i często nas, takie jak mąż, żona, rodzice, rodzeństwo, dzieci, jacyś przyjaciele czy znajomi. Trzeba sobie zdać sprawę, że nie musimy przebywać w towarzystwie osób, które swoją szkodliwą mową, obgadywaniem, swoimi uwagami i komentarzami, swoimi działaniami, a także negatywnymi emocjami czy myślami szkodzą nam, wyniszczają to co robimy i w sumie to czym jesteśmy. Pierwszą rzeczą jaką należy zdecydowanie robić, jest maksymalne ograniczenie kontaktów z takimi destrukcyjnymi, szkodliwymi osobami o mentalności zwyrodniałej bestii, bestii która bruka wszystko to dzięki czemu żyjemy, mamy jedzenie, ubranie, mieszkanie i środki do życia oraz zaspokajania naszych różnorakich potrzeb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Uznanie wartości, poszanowanie dla pracy czy działalności bliskiej osoby, docenianie wysiłku pracy, wspieranie każdego wyjścia do pracy – to szczególny obowiązek najbliższych, tych, którzy są na utrzymaniu osoby pracującej. Dobrobyt i szczęście budujemy na zasadzie wspierania się wzajemnie, a biedę i pecha osiągamy dzięki narzekaniu, złośliwym uwagom, krytyce działalności czy pracy naszych bliskich. Szefowie firm i brygad pracowniczych głupią krytyką i szkodliwym poniżaniem pracowników niszczą zdolności, motywacje i umiejętności swoich pracowników, niszczą w swej głupocie zasoby pracowników, zasoby siły roboczej. Oczywiście, czasami za niedociągnięcia należy się nagana, ale zawsze lepszym jest kierownik robót, który każe pracę wykonać ponownie, gdyż jest źle zrobiona, jednak nie powinno się w takim wypadku agresją emocjonalną i werbalną wyniszczać niezbyt umiejętnych czy nie dość dobrze wyszkolonych pracowników. Pracowników i podwładnych szkolimy, wymagamy jakości, rozliczamy z wykonania zleconych zadań, ale nie niszczymy druzgoczącą godność i poczucie wartości, jadowitą agresją słowną, emocjonalna czy fizyczną. '''Złe otoczenie''' rodzinne, złe kierownictwo czy nieodpowiedni współpracownicy, to dziewięćdziesiąt procent naszej porażki, upadku, klęski, biedy i nędzy. W małżeństwie czy rodzinie, najgorszym złem jest jak przykładowo żona ciągle narzeka i atakuje męża za jej zdaniem jego zbyt niskie zarobki, gdyż taka jej postawa powoduje, że coraz bardziej za mało będzie zarabiać i coraz trudniej będzie mu znaleźć lepiej płatną pracę. Niezadowolenie okazywane pracy współmałżonka niszczy całą rodzinę i jest przyczyną rozpadu wielu nawet dobrze zapowiadających się miłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Prawa tworzenia czy wspomagania kreacji z pomocą siły myśli i emocji tak działają, że jeśli narzekasz na zbyt niskie zarobki, ma to siłę sprawczą i powoduje, że zarobki są jeszcze bardziej niskie. '''Narzekanie''' jest zatem typową zwierzęco – demoniczną siłą destrukcyjną, która pogarsza los narzekacza czy narzekaczki i tych do których kieruje swoje pretensje, żale, niechęci, frustracje, agresje. Jeśli często z emocjonalną agresją krytykujesz bliską ci osobę, że zbyt mało zarabia, niszczysz jej zdolności zdobywania środków do życia, niszczysz jej czy jego zdolności do zarabiania i zdobywania lepszej płatnej pracy, a w efekcie sobie i bliskiej osobie utrudniasz i niszczysz życie. Owa destrukcyjna siła narzekania i krytykowania, że za mało i że źle, mocniej i bardziej szkodliwie oddziałuje na osoby o naturze artystycznej i mistycznej, zatem będąc w związku z osobami zajmującymi się sztuką, pisarstwem czy działalnością w stylu rozwoju duchowego, pracą z ludźmi na linii inspiracji i natchnienia, bardziej niż w zwyczajnych relacjach musimy powstrzymać się od wylewania jadu toksycznego narzekania, krytykowania, czepiania się czy emocjonalnego ingerowania w proces pracy osoby. Dobrą formą wspierania i doceniania jest '''wdzięczność''' za to wszystko co otrzymujemy, nabożna wręcz wdzięczność, która z czasem przynosi więcej tego za co składamy wdzięczności i dziękczynienia ze szczerego serca i dobrej myśli. '''Dziękczynienie''' za to co mamy i za to czego chcemy należy do podstaw praktyki na ścieżce rozwoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Narzekanie, niechęci, żale, frustracje i pretensje sprzyjają umacnianiu i pogłębianiu biedy, nędzy i upadku. Ludzie z takimi skłonnościami, zanim wejdą w relacje rodzinne czy partnerskie, powinni przejść solidną naukową psychoterapię, aby wyleczyć się z takich szkodliwych zwierzęco-demonicznych zachowań, aby nauczyć się żyć w bardziej humanitarny, ludzki sposób, oparty od zawsze na wzajemnym szacunku, docenianiu, na wzajemnym wspieraniu się w dążeniach i wysiłkach życia. Rozwój społeczny rodzaju ludzkiego oparty jest na wzajemnym wspieraniu się członków społeczności, w szczególności w podstawowej komórce społecznej jaką jest małżeństwo czy rodzina. Wspieranie podstaw egzystencji takich jak praca przynosząca dochody czy działalność z której mamy istotne dla przeżycia środki jak jedzenie, odzież i mieszkanie, to najbardziej witalny punkt dla przetrwania zarówno pojedynczego człowieka jak i całego gatunku ludzkiego. Ktoś kto uprawia pole, ogród, sad, wytwarza domowe zapasy jedzenia na zimę, kto szyje, tka czy przędzie odzież – tak samo jak osoba która swoją pracą przynosi pieniądze wymaga szacunku, doceniania i wspierania. W swej istocie, dobrobyt i życiowa prosperita rodzi się z wzajemnego wspierania się ludzkiej społeczności, rodziny czy komuny w której żyje pewna ilość kobiet i mężczyzn. Im bogatsze i zdrowsze są społeczności ludzkie, tym bardziej istnieją wedle zasady wzajemnego szacunku dla swojej pracy i działalności, docenianiu się w swoich zdolnościach i możliwościach, tym bardziej współpracują i wspierają się wzajemnie, a unikają prymitywnych zachowań zwierzęco-demonicznych jak rywalizacja, narzekanie, krytykowanie, rozsiewanie jadu urazów, pretensji, żalów i chorobliwych obiekcji w stosunku do innych członków grupy czy lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) W postawie jaką wpajamy nie ma niczego wygórowane ani nierealistycznego, gdyż są to tylko minimalne dobre warunki dla satysfakcjonującego nas dobrego funkcjonowania w społeczeństwie, w rodzinie i w pracy. Takie są podstawy duchowego rozwoju dla wszystkich tych, którzy marzą o Nowym Złotym Wieku czy o powrocie do niebiańskiego Raju. Człowiek sam ma rozeznać i zrozumieć swoją wartość, nie może zatem pozwalać otoczeniu na niszczenie jego poczucia godności, wartości czy niszczenie twórczych zdolności, a życie w tym świecie nie musi przypominać więziennego obozu koncentracyjnego dla odpadłych od ludzkiej społeczności jednostek zwyrodniałych i wyjątkowo zepsutych, którym czasem trzeba dać poczuć, że są śmieciowymi odpadkami dla rodzaju ludzkiego. Nie pozwalajmy się jednak traktować jak śmieci i odpady pracodawcom, kierownikom, dyrektorom, rodzicom, rodzeństwu, współmałżonkom, przyjaciołom ani nawet znajomym z sąsiedztwa. Wzbudzanie poczucia godności, wartości, szacunku dla samych siebie wymaga przeistoczenia naszego otoczenia, czasem zwyczajnie wymiany osób na charaktery o znacznie wyższej jakości niż zwierzęco-demoniczne szkodniki zatruwające swoimi jadami psychicznymi i werbalnymi całą okolicę. Ażeby jakościowo lepiej żyć, trzeba zacząć przyciągać dobro do swojego życia, przyciągać lepszych ludzi, dobrych ludzi, a zmniejszyć czas przebywania z tymi, którzy wnoszą gnój emocjonalno-mentalny w postaci narzekania, awersji, żalu, pretensji, niechęci w postaci jaka może być dla nas i naszego życia szkodliwa. Człowiek ma prawo do dobra i wszelkich boskich dóbr, do pomyślności i szczęścia, także do godziwych, rozsądnych acz satysfakcjonujących zarobków czy dochodów. Musi jednak sobie zadbać o odpowiednie warunki, o dobre środowisko dla tworzenia dobra. Najgorszy karman szkodników robią sobie jednak te osoby, które swoje negatywne emocje, myśli, słowa lub czyny kierują do tych, którzy pracują jako duchowi nauczyciele ludzkości, szamani, mistrzowie duchowi, guru, widzący, prorocy, magowie, wieszczowie, awatarowie – gdyż są oni na tej ziemi niejako twarzami Bóstwa, twarzami Boga czy Bogini, a za plucie w taką Twarz przychodzi z czasem na ludzi największa bieda, nędza, upadek, utrata i zniewolenie. Zły karman osób krytycznych i negatywnie nastawionych do „Twarzy Bóstwa” jest tak silny, że na Wschodzie radzi się starannie unikać ich towarzystwa, unikać nawet chwilowego z nimi przebywania, aby nie mieć udziału w ich grzechach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 210)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16801</id>
		<title>Ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16801"/>
		<updated>2026-03-17T10:22:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Rozwój wewnętrzny czy duchowy człowieka odnoszący się do dobrego prosperowania i komfortu pracy czy działalności zasadza się na ogólnej regule która uczy, że ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie. Stan przeciwny pokazuje wyraziście na brak czy niedorozwój człowieczeństwa, niski stan zwierzęcy lub demoniczny, gdzie jedno zwierzę wyrywa kęs i owoce starań drugiemu zwierzęciu. [[demon|Demony]] zwane [[rakszas|rakszasami]] funkcjonują podobnie jak zwierzęta, jednak zwykle w jakiś sposób bardziej brutalnie niż zwierzęta albo bardziej podstępnie i druzgocąco niźli zwierzęta. Starać się zatem trzeba funkcjonować na poziomie ludzkim na którym szanujemy, doceniamy i wspieramy się wzajemnie, a w kontekście pracy, zarobkowania czy jakiejś działalności nastawionej na osiąganie godziwych środków do życia, szanujemy, cenimy i wspieramy wzajemnie pracę czy działalność drugiej osoby. Szczególnie ważną jest ta zasada w rodzinie czy małżeństwie oraz w różnych formach współpracy i kooperacji gospodarczej, jak chociażby w spółdzielniach pracowniczych czy spółkach biznesowych. Pomyślność człowieka dość ściśle powiązana jest ze wzrostem i rozwojem człowieczeństwa jako stanu istnienia odmiennego od typowych cech świata demonów i zwierząt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zważaj na to, czy ludzie z twojego otoczenia szanują, doceniają i wspierają twoją pracę lub działalność jaką prowadzisz. Szczególnie trzeba uważać na bliskich, współmałżonków i rodzinę, znajomych oraz przyjaciół, gdyż ci, którzy nie szanują naszej pracy, nie cenią sobie naszej pracy, nie wspierają naszej pracy myślą, słowem, sercem, czynem i dusza, a postępują przeciwnie, ci są szkodnikami wzmagającymi naszą biedę, nędzę i niepowodzenia. Zasada mistyczna i magiczna uczy, że nie rozmawiamy o swojej pracy czy działalności z osobami co do których nie mamy całkowitej pewności, że będą szanować, cenić i wspierać naszą aktywność, naszą pracę, działalność czy inicjatywę społeczną. ''Pracuj tylko dla tych, którzy szanują, doceniają i wspierają twoje starania, wysiłki i całą twoją pracę'' – mówi mistyczna i magiczna reguła o pracy i wysiłku. Nie tylko jednak pracodawców kiedyś zwanych burżujami i kułakami trzeba nauczyć szacunku i doceniania pracy zatrudnianego człowieka. Często najbardziej trzeba nauczyć szacunku, doceniania i wspierania naszej pracy tych, którzy są najbliżej nas czyli własną żonę czy męża, dzieci, rodziców, teściów, rodzeństwo, przyjaciół i znajomych. W złotym wieku starożytności uczono, że przyjaciółmi są ci, którzy nas wspierają, cenią i szanują, a nie ci, którzy myślą, mową lub uczynkiem nam szkodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Świadczenie usług lub wykonywania pracy dla kogoś, kto nie darzy nas szacunkiem, nie ceni naszego wysiłku i czasu jaki wkładamy w wykonywanie zadań – zwykle znacznie zwiększa poczucie braku własnej wartości, a z czasem ogranicza lub całkiem blokuje przepływ energii związanej z zarabianiem, osiąganiem godziwych dochodów, satysfakcją życiową, poczuciem spełnienia w życiu. W wielu wypadkach, szczególnie w wypadku dusz artystycznych oraz magicznych czy mistycznych, brak szacunku i docenienia powoduje zablokowanie zdolności twórczych, natchnienia, inspiracji i chęci tworzenia, co kończy się zwykle psychofizycznym zniszczeniem osoby z natury twórczej. Ludzie z natury twórczy powinni zatem szczególnie mocno zwracać się ku tym, którzy ich wspierają, rozumieją, szanują i doceniają za ich zdolności, talenta i możliwości artystycznego wyrazu wnętrza. Z drugiej strony, aby poszerzyć warsztat umiejętności i możliwości, osoby z natury artystyczne czy natchnione, muszą się nauczyć znosić warunki i okoliczności nauki oraz ćwiczeń wymagające korygowania i poprawiania, a zatem z natury rzeczy oparte na krytyce szkoleniowych produktów wymagających ćwiczenia i doskonalenia technicznej strony wyrażania inspiracji twórczych. Trzeba jednak pamiętać i dobrze zrozumieć, że czym innym jest solidna szkolna czy akademicka nauka technik artystycznego rzemiosła, a czym innym rzeczywista praca twórcza w warunkach inspiracji i natchnień, poetyckich, pisarskich, muzycznych, rzeźbiarskich, aktorskich czy malarskich. Niektórzy artyści nie odróżniają szkoły od pracy, ale aby w pełni zostać uznanymi artystami muszą się tego wyraziście nauczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Otoczenie negatywnie nastawione do naszej pracy czy działalności jest demoniczno-zwierzęcą siłą destrukcyjną, która pracuje na nasze niepowodzenia, straty, a także bankructwa, upadki, biedę i nędzę. Przyczynia się zarówno do obniżenia zdolności zarobkowych ale także do utraty motywacji do pracy, do wypalenia zawodowego, a także do wygenerowania czy wzmocnienia kompleksu poczucia niskiej wartości siebie, poniżenia, degradacji społecznej, a także do załamania kompetencji czy zdolności. Agresywna niechęć otoczenia czy niektórych osób z otoczenia do naszej pracy, działalności czy twórczości w wielu wypadkach powoduje totalne załamanie psychiki i struktur życiowych, szczególnie jak negację w stosunku do naszej działalności i do nas uprawiają osoby będące blisko i często nas, takie jak mąż, żona, rodzice, rodzeństwo, dzieci, jacyś przyjaciele czy znajomi. Trzeba sobie zdać sprawę, że nie musimy przebywać w towarzystwie osób, które swoją szkodliwą mową, obgadywaniem, swoimi uwagami i komentarzami, swoimi działaniami, a także negatywnymi emocjami czy myślami szkodzą nam, wyniszczają to co robimy i w sumie to czym jesteśmy. Pierwszą rzeczą jaką należy zdecydowanie robić, jest maksymalne ograniczenie kontaktów z takimi destrukcyjnymi, szkodliwymi osobami o mentalności zwyrodniałej bestii, bestii która bruka wszystko to dzięki czemu żyjemy, mamy jedzenie, ubranie, mieszkanie i środki do życia oraz zaspokajania naszych różnorakich potrzeb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Uznanie wartości, poszanowanie dla pracy czy działalności bliskiej osoby, docenianie wysiłku pracy, wspieranie każdego wyjścia do pracy – to szczególny obowiązek najbliższych, tych, którzy są na utrzymaniu osoby pracującej. Dobrobyt i szczęście budujemy na zasadzie wspierania się wzajemnie, a biedę i pecha osiągamy dzięki narzekaniu, złośliwym uwagom, krytyce działalności czy pracy naszych bliskich. Szefowie firm i brygad pracowniczych głupią krytyką i szkodliwym poniżaniem pracowników niszczą zdolności, motywacje i umiejętności swoich pracowników, niszczą w swej głupocie zasoby pracowników, zasoby siły roboczej. Oczywiście, czasami za niedociągnięcia należy się nagana, ale zawsze lepszym jest kierownik robót, który każe pracę wykonać ponownie, gdyż jest źle zrobiona, jednak nie powinno się w takim wypadku agresją emocjonalną i werbalną wyniszczać niezbyt umiejętnych czy nie dość dobrze wyszkolonych pracowników. Pracowników i podwładnych szkolimy, wymagamy jakości, rozliczamy z wykonania zleconych zadań, ale nie niszczymy druzgoczącą godność i poczucie wartości, jadowitą agresją słowną, emocjonalna czy fizyczną. Złe otoczenie rodzinne, złe kierownictwo czy nieodpowiedni współpracownicy, to dziewięćdziesiąt procent naszej porażki, upadku, klęski, biedy i nędzy. W małżeństwie czy rodzinie, najgorszym złem jest jak przykładowo żona ciągle narzeka i atakuje męża za jej zdaniem jego zbyt niskie zarobki, gdyż taka jej postawa powoduje, że coraz bardziej za mało będzie zarabiać i coraz trudniej będzie mu znaleźć lepiej płatną pracę. Niezadowolenie okazywane pracy współmałżonka niszczy całą rodzinę i jest przyczyną rozpadu wielu nawet dobrze zapowiadających się miłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Prawa tworzenia czy wspomagania kreacji z pomocą siły myśli i emocji tak działają, że jeśli narzekasz na zbyt niskie zarobki, ma to siłę sprawczą i powoduje, że zarobki są jeszcze bardziej niskie. Narzekanie jest zatem typową zwierzęco-demoniczną siłą destrukcyjną, która pogarsza los narzekacza czy narzekaczki i tych do których kieruje swoje pretensje, żale, niechęci, frustracje, agresje. Jeśli często z emocjonalną agresją krytykujesz bliską ci osobę, że zbyt mało zarabia, niszczysz jej zdolności zdobywania środków do życia, niszczysz jej czy jego zdolności do zarabiania i zdobywania lepszej płatnej pracy, a w efekcie sobie i bliskiej osobie utrudniasz i niszczysz życie. Owa destrukcyjna siła narzekania i krytykowania, że za mało i że źle, mocniej i bardziej szkodliwie oddziałuje na osoby o naturze artystycznej i mistycznej, zatem będąc w związku z osobami zajmującymi się sztuką, pisarstwem czy działalnością w stylu rozwoju duchowego, pracą z ludźmi na linii inspiracji i natchnienia, bardziej niż w zwyczajnych relacjach musimy powstrzymać się od wylewania jadu toksycznego narzekania, krytykowania, czepiania się czy emocjonalnego ingerowania w proces pracy osoby. Dobrą formą wspierania i doceniania jest wdzięczność za to wszystko co otrzymujemy, nabożna wręcz wdzięczność, która z czasem przynosi więcej tego za co składamy wdzięczności i dziękczynienia ze szczerego serca i dobrej myśli. Dziękczynienie za to co mamy i za to czego chcemy należy do podstaw praktyki na ścieżce rozwoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Narzekanie, niechęci, żale, frustracje i pretensje sprzyjają umacnianiu i pogłębianiu biedy, nędzy i upadku. Ludzie z takimi skłonnościami, zanim wejdą w relacje rodzinne czy partnerskie, powinni przejść solidną naukową psychoterapię, aby wyleczyć się z takich szkodliwych zwierzęco-demonicznych zachowań, aby nauczyć się żyć w bardziej humanitarny, ludzki sposób, oparty od zawsze na wzajemnym szacunku, docenianiu, na wzajemnym wspieraniu się w dążeniach i wysiłkach życia. Rozwój społeczny rodzaju ludzkiego oparty jest na wzajemnym wspieraniu się członków społeczności, w szczególności w podstawowej komórce społecznej jaką jest małżeństwo czy rodzina. Wspieranie podstaw egzystencji takich jak praca przynosząca dochody czy działalność z której mamy istotne dla przeżycia środki jak jedzenie, odzież i mieszkanie, to najbardziej witalny punkt dla przetrwania zarówno pojedynczego człowieka jak i całego gatunku ludzkiego. Ktoś kto uprawia pole, ogród, sad, wytwarza domowe zapasy jedzenia na zimę, kto szyje, tka czy przędzie odzież – tak samo jak osoba która swoją pracą przynosi pieniądze wymaga szacunku, doceniania i wspierania. W swej istocie, dobrobyt i życiowa prosperita rodzi się z wzajemnego wspierania się ludzkiej społeczności, rodziny czy komuny w której żyje pewna ilość kobiet i mężczyzn. Im bogatsze i zdrowsze są społeczności ludzkie, tym bardziej istnieją wedle zasady wzajemnego szacunku dla swojej pracy i działalności, docenianiu się w swoich zdolnościach i możliwościach, tym bardziej współpracują i wspierają się wzajemnie, a unikają prymitywnych zachowań zwierzęco-demonicznych jak rywalizacja, narzekanie, krytykowanie, rozsiewanie jadu urazów, pretensji, żalów i chorobliwych obiekcji w stosunku do innych członków grupy czy lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) W postawie jaką wpajamy nie ma niczego wygórowane ani nierealistycznego, gdyż są to tylko minimalne dobre warunki dla satysfakcjonującego nas dobrego funkcjonowania w społeczeństwie, w rodzinie i w pracy. Takie są podstawy duchowego rozwoju dla wszystkich tych, którzy marzą o Nowym Złotym Wieku czy o powrocie do niebiańskiego Raju. Człowiek sam ma rozeznać i zrozumieć swoją wartość, nie może zatem pozwalać otoczeniu na niszczenie jego poczucia godności, wartości czy niszczenie twórczych zdolności, a życie w tym świecie nie musi przypominać więziennego obozu koncentracyjnego dla odpadłych od ludzkiej społeczności jednostek zwyrodniałych i wyjątkowo zepsutych, którym czasem trzeba dać poczuć, że są śmieciowymi odpadkami dla rodzaju ludzkiego. Nie pozwalajmy się jednak traktować jak śmieci i odpady pracodawcom, kierownikom, dyrektorom, rodzicom, rodzeństwu, współmałżonkom, przyjaciołom ani nawet znajomym z sąsiedztwa. Wzbudzanie poczucia godności, wartości, szacunku dla samych siebie wymaga przeistoczenia naszego otoczenia, czasem zwyczajnie wymiany osób na charaktery o znacznie wyższej jakości niż zwierzęco-demoniczne szkodniki zatruwające swoimi jadami psychicznymi i werbalnymi całą okolicę. Ażeby jakościowo lepiej żyć, trzeba zacząć przyciągać dobro do swojego życia, przyciągać lepszych ludzi, dobrych ludzi, a zmniejszyć czas przebywania z tymi, którzy wnoszą gnój emocjonalno-mentalny w postaci narzekania, awersji, żalu, pretensji, niechęci w postaci jaka może być dla nas i naszego życia szkodliwa. Człowiek ma prawo do dobra i wszelkich boskich dóbr, do pomyślności i szczęścia, także do godziwych, rozsądnych acz satysfakcjonujących zarobków czy dochodów. Musi jednak sobie zadbać o odpowiednie warunki, o dobre środowisko dla tworzenia dobra. Najgorszy karman szkodników robią sobie jednak te osoby, które swoje negatywne emocje, myśli, słowa lub czyny kierują do tych, którzy pracują jako duchowi nauczyciele ludzkości, szamani, mistrzowie duchowi, guru, widzący, prorocy, magowie, wieszczowie, awatarowie – gdyż są oni na tej ziemi niejako twarzami Bóstwa, twarzami Boga czy Bogini, a za plucie w taką Twarz przychodzi z czasem na ludzi największa bieda, nędza, upadek, utrata i zniewolenie. Zły karman osób krytycznych i negatywnie nastawionych do „Twarzy Bóstwa” jest tak silny, że na Wschodzie radzi się starannie unikać ich towarzystwa, unikać nawet chwilowego z nimi przebywania, aby nie mieć udziału w ich grzechach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 210)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16800</id>
		<title>Ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16800"/>
		<updated>2026-03-17T10:07:29Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Rozwój wewnętrzny czy duchowy człowieka odnoszący się do dobrego prosperowania i komfortu pracy czy działalności zasadza się na ogólnej regule która uczy, że ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie. Stan przeciwny pokazuje wyraziście na brak czy niedorozwój człowieczeństwa, niski stan zwierzęcy lub demoniczny, gdzie jedno zwierzę wyrywa kęs i owoce starań drugiemu zwierzęciu. [[demon|Demony]] zwane [[rakszas|rakszasami]] funkcjonują podobnie jak zwierzęta, jednak zwykle w jakiś sposób bardziej brutalnie niż zwierzęta albo bardziej podstępnie i druzgocąco niźli zwierzęta. Starać się zatem trzeba funkcjonować na poziomie ludzkim na którym szanujemy, doceniamy i wspieramy się wzajemnie, a w kontekście pracy, zarobkowania czy jakiejś działalności nastawionej na osiąganie godziwych środków do życia, szanujemy, cenimy i wspieramy wzajemnie pracę czy działalność drugiej osoby. Szczególnie ważną jest ta zasada w rodzinie czy małżeństwie oraz w różnych formach współpracy i kooperacji gospodarczej, jak chociażby w spółdzielniach pracowniczych czy spółkach biznesowych. Pomyślność człowieka dość ściśle powiązana jest ze wzrostem i rozwojem człowieczeństwa jako stanu istnienia odmiennego od typowych cech świata demonów i zwierząt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zważaj na to, czy ludzie z twojego otoczenia szanują, doceniają i wspierają twoją pracę lub działalność jaką prowadzisz. Szczególnie trzeba uważać na bliskich, współmałżonków i rodzinę, znajomych oraz przyjaciół, gdyż ci, którzy nie szanują naszej pracy, nie cenią sobie naszej pracy, nie wspierają naszej pracy myślą, słowem, sercem, czynem i dusza, a postępują przeciwnie, ci są szkodnikami wzmagającymi naszą biedę, nędzę i niepowodzenia. Zasada mistyczna i magiczna uczy, że nie rozmawiamy o swojej pracy czy działalności z osobami co do których nie mamy całkowitej pewności, że będą szanować, cenić i wspierać naszą aktywność, naszą pracę, działalność czy inicjatywę społeczną. Pracuj tylko dla tych, którzy szanują, doceniają i wspierają twoje starania, wysiłki i całą twoją pracę – mówi mistyczna i magiczna reguła o pracy i wysiłku. Nie tylko jednak pracodawców kiedyś zwanych burżujami i kułakami trzeba nauczyć szacunku i doceniania pracy zatrudnianego człowieka. Często najbardziej trzeba nauczyć szacunku, doceniania i wspierania naszej pracy tych, którzy są najbliżej nas czyli własną żonę czy męża, dzieci, rodziców, teściów, rodzeństwo, przyjaciół i znajomych. W złotym wieku starożytności uczono, że przyjaciółmi są ci, którzy nas wspierają, cenią i szanują, a nie ci, którzy myślą, mową lub uczynkiem nam szkodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Świadczenie usług lub wykonywania pracy dla kogoś, kto nie darzy nas szacunkiem, nie ceni naszego wysiłku i czasu jaki wkładamy w wykonywanie zadań – zwykle znacznie zwiększa poczucie braku własnej wartości, a z czasem ogranicza lub całkiem blokuje przepływ energii związanej z zarabianiem, osiąganiem godziwych dochodów, satysfakcją życiową, poczuciem spełnienia w życiu. W wielu wypadkach, szczególnie w wypadku dusz artystycznych oraz magicznych czy mistycznych, brak szacunku i docenienia powoduje zablokowanie zdolności twórczych, natchnienia, inspiracji i chęci tworzenia, co kończy się zwykle psychofizycznym zniszczeniem osoby z natury twórczej. Ludzie z natury twórczy powinni zatem szczególnie mocno zwracać się ku tym, którzy ich wspierają, rozumieją, szanują i doceniają za ich zdolności, talenta i możliwości artystycznego wyrazu wnętrza. Z drugiej strony, aby poszerzyć warsztat umiejętności i możliwości, osoby z natury artystyczne czy natchnione, muszą się nauczyć znosić warunki i okoliczności nauki oraz ćwiczeń wymagające korygowania i poprawiania, a zatem z natury rzeczy oparte na krytyce szkoleniowych produktów wymagających ćwiczenia i doskonalenia technicznej strony wyrażania inspiracji twórczych. Trzeba jednak pamiętać i dobrze zrozumieć, że czym innym jest solidna szkolna czy akademicka nauka technik artystycznego rzemiosła, a czym innym rzeczywista praca twórcza w warunkach inspiracji i natchnień, poetyckich, pisarskich, muzycznych, rzeźbiarskich, aktorskich czy malarskich. Niektórzy artyści nie odróżniają szkoły od pracy, ale aby w pełni zostać uznanymi artystami muszą się tego wyraziście nauczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Otoczenie negatywnie nastawione do naszej pracy czy działalności jest demoniczno-zwierzęcą siłą destrukcyjną, która pracuje na nasze niepowodzenia, straty, a także bankructwa, upadki, biedę i nędzę. Przyczynia się zarówno do obniżenia zdolności zarobkowych ale także do utraty motywacji do pracy, do wypalenia zawodowego, a także do wygenerowania czy wzmocnienia kompleksu poczucia niskiej wartości siebie, poniżenia, degradacji społecznej, a także do załamania kompetencji czy zdolności. Agresywna niechęć otoczenia czy niektórych osób z otoczenia do naszej pracy, działalności czy twórczości w wielu wypadkach powoduje totalne załamanie psychiki i struktur życiowych, szczególnie jak negację w stosunku do naszej działalności i do nas uprawiają osoby będące blisko i często nas, takie jak mąż, żona, rodzice, rodzeństwo, dzieci, jacyś przyjaciele czy znajomi. Trzeba sobie zdać sprawę, że nie musimy przebywać w towarzystwie osób, które swoją szkodliwą mową, obgadywaniem, swoimi uwagami i komentarzami, swoimi działaniami, a także negatywnymi emocjami czy myślami szkodzą nam, wyniszczają to co robimy i w sumie to czym jesteśmy. Pierwszą rzeczą jaką należy zdecydowanie robić, jest maksymalne ograniczenie kontaktów z takimi destrukcyjnymi, szkodliwymi osobami o mentalności zwyrodniałej bestii, bestii która bruka wszystko to dzięki czemu żyjemy, mamy jedzenie, ubranie, mieszkanie i środki do życia oraz zaspokajania naszych różnorakich potrzeb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Uznanie wartości, poszanowanie dla pracy czy działalności bliskiej osoby, docenianie wysiłku pracy, wspieranie każdego wyjścia do pracy – to szczególny obowiązek najbliższych, tych, którzy są na utrzymaniu osoby pracującej. Dobrobyt i szczęście budujemy na zasadzie wspierania się wzajemnie, a biedę i pecha osiągamy dzięki narzekaniu, złośliwym uwagom, krytyce działalności czy pracy naszych bliskich. Szefowie firm i brygad pracowniczych głupią krytyką i szkodliwym poniżaniem pracowników niszczą zdolności, motywacje i umiejętności swoich pracowników, niszczą w swej głupocie zasoby pracowników, zasoby siły roboczej. Oczywiście, czasami za niedociągnięcia należy się nagana, ale zawsze lepszym jest kierownik robót, który każe pracę wykonać ponownie, gdyż jest źle zrobiona, jednak nie powinno się w takim wypadku agresją emocjonalną i werbalną wyniszczać niezbyt umiejętnych czy nie dość dobrze wyszkolonych pracowników. Pracowników i podwładnych szkolimy, wymagamy jakości, rozliczamy z wykonania zleconych zadań, ale nie niszczymy druzgoczącą godność i poczucie wartości, jadowitą agresją słowną, emocjonalna czy fizyczną. Złe otoczenie rodzinne, złe kierownictwo czy nieodpowiedni współpracownicy, to dziewięćdziesiąt procent naszej porażki, upadku, klęski, biedy i nędzy. W małżeństwie czy rodzinie, najgorszym złem jest jak przykładowo żona ciągle narzeka i atakuje męża za jej zdaniem jego zbyt niskie zarobki, gdyż taka jej postawa powoduje, że coraz bardziej za mało będzie zarabiać i coraz trudniej będzie mu znaleźć lepiej płatną pracę. Niezadowolenie okazywane pracy współmałżonka niszczy całą rodzinę i jest przyczyną rozpadu wielu nawet dobrze zapowiadających się miłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Prawa tworzenia czy wspomagania kreacji z pomocą siły myśli i emocji tak działają, że jeśli narzekasz na zbyt niskie zarobki, ma to siłę sprawczą i powoduje, że zarobki są jeszcze bardziej niskie. Narzekanie jest zatem typową zwierzęco-demoniczną siłą destrukcyjną, która pogarsza los narzekacza czy narzekaczki i tych do których kieruje swoje pretensje, żale, niechęci, frustracje, agresje. Jeśli często z emocjonalną agresją krytykujesz bliską ci osobę, że zbyt mało zarabia, niszczysz jej zdolności zdobywania środków do życia, niszczysz jej czy jego zdolności do zarabiania i zdobywania lepszej płatnej pracy, a w efekcie sobie i bliskiej osobie utrudniasz i niszczysz życie. Owa destrukcyjna siła narzekania i krytykowania, że za mało i że źle, mocniej i bardziej szkodliwie oddziałuje na osoby o naturze artystycznej i mistycznej, zatem będąc w związku z osobami zajmującymi się sztuką, pisarstwem czy działalnością w stylu rozwoju duchowego, pracą z ludźmi na linii inspiracji i natchnienia, bardziej niż w zwyczajnych relacjach musimy powstrzymać się od wylewania jadu toksycznego narzekania, krytykowania, czepiania się czy emocjonalnego ingerowania w proces pracy osoby. Dobrą formą wspierania i doceniania jest wdzięczność za to wszystko co otrzymujemy, nabożna wręcz wdzięczność, która z czasem przynosi więcej tego za co składamy wdzięczności i dziękczynienia ze szczerego serca i dobrej myśli. Dziękczynienie za to co mamy i za to czego chcemy należy do podstaw praktyki na ścieżce rozwoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Narzekanie, niechęci, żale, frustracje i pretensje sprzyjają umacnianiu i pogłębianiu biedy, nędzy i upadku. Ludzie z takimi skłonnościami, zanim wejdą w relacje rodzinne czy partnerskie, powinni przejść solidną naukową psychoterapię, aby wyleczyć się z takich szkodliwych zwierzęco-demonicznych zachowań, aby nauczyć się żyć w bardziej humanitarny, ludzki sposób, oparty od zawsze na wzajemnym szacunku, docenianiu, na wzajemnym wspieraniu się w dążeniach i wysiłkach życia. Rozwój społeczny rodzaju ludzkiego oparty jest na wzajemnym wspieraniu się członków społeczności, w szczególności w podstawowej komórce społecznej jaką jest małżeństwo czy rodzina. Wspieranie podstaw egzystencji takich jak praca przynosząca dochody czy działalność z której mamy istotne dla przeżycia środki jak jedzenie, odzież i mieszkanie, to najbardziej witalny punkt dla przetrwania zarówno pojedynczego człowieka jak i całego gatunku ludzkiego. Ktoś kto uprawia pole, ogród, sad, wytwarza domowe zapasy jedzenia na zimę, kto szyje, tka czy przędzie odzież – tak samo jak osoba która swoją pracą przynosi pieniądze wymaga szacunku, doceniania i wspierania. W swej istocie, dobrobyt i życiowa prosperita rodzi się z wzajemnego wspierania się ludzkiej społeczności, rodziny czy komuny w której żyje pewna ilość kobiet i mężczyzn. Im bogatsze i zdrowsze są społeczności ludzkie, tym bardziej istnieją wedle zasady wzajemnego szacunku dla swojej pracy i działalności, docenianiu się w swoich zdolnościach i możliwościach, tym bardziej współpracują i wspierają się wzajemnie, a unikają prymitywnych zachowań zwierzęco-demonicznych jak rywalizacja, narzekanie, krytykowanie, rozsiewanie jadu urazów, pretensji, żalów i chorobliwych obiekcji w stosunku do innych członków grupy czy lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) W postawie jaką wpajamy nie ma niczego wygórowane ani nierealistycznego, gdyż są to tylko minimalne dobre warunki dla satysfakcjonującego nas dobrego funkcjonowania w społeczeństwie, w rodzinie i w pracy. Takie są podstawy duchowego rozwoju dla wszystkich tych, którzy marzą o Nowym Złotym Wieku czy o powrocie do niebiańskiego Raju. Człowiek sam ma rozeznać i zrozumieć swoją wartość, nie może zatem pozwalać otoczeniu na niszczenie jego poczucia godności, wartości czy niszczenie twórczych zdolności, a życie w tym świecie nie musi przypominać więziennego obozu koncentracyjnego dla odpadłych od ludzkiej społeczności jednostek zwyrodniałych i wyjątkowo zepsutych, którym czasem trzeba dać poczuć, że są śmieciowymi odpadkami dla rodzaju ludzkiego. Nie pozwalajmy się jednak traktować jak śmieci i odpady pracodawcom, kierownikom, dyrektorom, rodzicom, rodzeństwu, współmałżonkom, przyjaciołom ani nawet znajomym z sąsiedztwa. Wzbudzanie poczucia godności, wartości, szacunku dla samych siebie wymaga przeistoczenia naszego otoczenia, czasem zwyczajnie wymiany osób na charaktery o znacznie wyższej jakości niż zwierzęco-demoniczne szkodniki zatruwające swoimi jadami psychicznymi i werbalnymi całą okolicę. Ażeby jakościowo lepiej żyć, trzeba zacząć przyciągać dobro do swojego życia, przyciągać lepszych ludzi, dobrych ludzi, a zmniejszyć czas przebywania z tymi, którzy wnoszą gnój emocjonalno-mentalny w postaci narzekania, awersji, żalu, pretensji, niechęci w postaci jaka może być dla nas i naszego życia szkodliwa. Człowiek ma prawo do dobra i wszelkich boskich dóbr, do pomyślności i szczęścia, także do godziwych, rozsądnych acz satysfakcjonujących zarobków czy dochodów. Musi jednak sobie zadbać o odpowiednie warunki, o dobre środowisko dla tworzenia dobra. Najgorszy karman szkodników robią sobie jednak te osoby, które swoje negatywne emocje, myśli, słowa lub czyny kierują do tych, którzy pracują jako duchowi nauczyciele ludzkości, szamani, mistrzowie duchowi, guru, widzący, prorocy, magowie, wieszczowie, awatarowie – gdyż są oni na tej ziemi niejako twarzami Bóstwa, twarzami Boga czy Bogini, a za plucie w taką Twarz przychodzi z czasem na ludzi największa bieda, nędza, upadek, utrata i zniewolenie. Zły karman osób krytycznych i negatywnie nastawionych do „Twarzy Bóstwa” jest tak silny, że na Wschodzie radzi się starannie unikać ich towarzystwa, unikać nawet chwilowego z nimi przebywania, aby nie mieć udziału w ich grzechach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 210)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16799</id>
		<title>Ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ludzie_szanuj%C4%85,_ceni%C4%85_i_wspieraj%C4%85_si%C4%99_wzajemnie&amp;diff=16799"/>
		<updated>2026-03-03T10:12:49Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Rozwój wewnętrzny czy duchowy człowieka odnoszący się do dobrego prosperowania i komfortu pracy czy działalności zasadza się na ogólnej regule która uczy, że ludzie szanują, cenią i wspierają się wzajemnie. Stan przeciwny pokazuje wyraziście na brak czy niedorozwój człowieczeństwa, niski stan zwierzęcy lub demoniczny, gdzie jedno zwierzę wyrywa kęs i owoce starań drugiemu zwierzęciu. Demony zwane rakszasami funkcjonują podobnie jak zwierzęta, jednak zwykle w jakiś sposób bardziej brutalnie niż zwierzęta albo bardziej podstępnie i druzgocąco niźli zwierzęta. Starać się zatem trzeba funkcjonować na poziomie ludzkim na którym szanujemy, doceniamy i wspieramy się wzajemnie, a w kontekście pracy, zarobkowania czy jakiejś działalności nastawionej na osiąganie godziwych środków do życia, szanujemy, cenimy i wspieramy wzajemnie pracę czy działalność drugiej osoby. Szczególnie ważną jest ta zasada w rodzinie czy małżeństwie oraz w różnych formach współpracy i kooperacji gospodarczej, jak chociażby w spółdzielniach pracowniczych czy spółkach biznesowych. Pomyślność człowieka dość ściśle powiązana jest ze wzrostem i rozwojem człowieczeństwa jako stanu istnienia odmiennego od typowych cech świata demonów i zwierząt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Zważaj na to, czy ludzie z twojego otoczenia szanują, doceniają i wspierają twoją pracę lub działalność jaką prowadzisz. Szczególnie trzeba uważać na bliskich, współmałżonków i rodzinę, znajomych oraz przyjaciół, gdyż ci, którzy nie szanują naszej pracy, nie cenią sobie naszej pracy, nie wspierają naszej pracy myślą, słowem, sercem, czynem i dusza, a postępują przeciwnie, ci są szkodnikami wzmagającymi naszą biedę, nędzę i niepowodzenia. Zasada mistyczna i magiczna uczy, że nie rozmawiamy o swojej pracy czy działalności z osobami co do których nie mamy całkowitej pewności, że będą szanować, cenić i wspierać naszą aktywność, naszą pracę, działalność czy inicjatywę społeczną. Pracuj tylko dla tych, którzy szanują, doceniają i wspierają twoje starania, wysiłki i całą twoją pracę – mówi mistyczna i magiczna reguła o pracy i wysiłku. Nie tylko jednak pracodawców kiedyś zwanych burżujami i kułakami trzeba nauczyć szacunku i doceniania pracy zatrudnianego człowieka. Często najbardziej trzeba nauczyć szacunku, doceniania i wspierania naszej pracy tych, którzy są najbliżej nas czyli własną żonę czy męża, dzieci, rodziców, teściów, rodzeństwo, przyjaciół i znajomych. W złotym wieku starożytności uczono, że przyjaciółmi są ci, którzy nas wspierają, cenią i szanują, a nie ci, którzy myślą, mową lub uczynkiem nam szkodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Świadczenie usług lub wykonywania pracy dla kogoś, kto nie darzy nas szacunkiem, nie ceni naszego wysiłku i czasu jaki wkładamy w wykonywanie zadań – zwykle znacznie zwiększa poczucie braku własnej wartości, a z czasem ogranicza lub całkiem blokuje przepływ energii związanej z zarabianiem, osiąganiem godziwych dochodów, satysfakcją życiową, poczuciem spełnienia w życiu. W wielu wypadkach, szczególnie w wypadku dusz artystycznych oraz magicznych czy mistycznych, brak szacunku i docenienia powoduje zablokowanie zdolności twórczych, natchnienia, inspiracji i chęci tworzenia, co kończy się zwykle psychofizycznym zniszczeniem osoby z natury twórczej. Ludzie z natury twórczy powinni zatem szczególnie mocno zwracać się ku tym, którzy ich wspierają, rozumieją, szanują i doceniają za ich zdolności, talenta i możliwości artystycznego wyrazu wnętrza. Z drugiej strony, aby poszerzyć warsztat umiejętności i możliwości, osoby z natury artystyczne czy natchnione, muszą się nauczyć znosić warunki i okoliczności nauki oraz ćwiczeń wymagające korygowania i poprawiania, a zatem z natury rzeczy oparte na krytyce szkoleniowych produktów wymagających ćwiczenia i doskonalenia technicznej strony wyrażania inspiracji twórczych. Trzeba jednak pamiętać i dobrze zrozumieć, że czym innym jest solidna szkolna czy akademicka nauka technik artystycznego rzemiosła, a czym innym rzeczywista praca twórcza w warunkach inspiracji i natchnień, poetyckich, pisarskich, muzycznych, rzeźbiarskich, aktorskich czy malarskich. Niektórzy artyści nie odróżniają szkoły od pracy, ale aby w pełni zostać uznanymi artystami muszą się tego wyraziście nauczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Otoczenie negatywnie nastawione do naszej pracy czy działalności jest demoniczno-zwierzęcą siłą destrukcyjną, która pracuje na nasze niepowodzenia, straty, a także bankructwa, upadki, biedę i nędzę. Przyczynia się zarówno do obniżenia zdolności zarobkowych ale także do utraty motywacji do pracy, do wypalenia zawodowego, a także do wygenerowania czy wzmocnienia kompleksu poczucia niskiej wartości siebie, poniżenia, degradacji społecznej, a także do załamania kompetencji czy zdolności. Agresywna niechęć otoczenia czy niektórych osób z otoczenia do naszej pracy, działalności czy twórczości w wielu wypadkach powoduje totalne załamanie psychiki i struktur życiowych, szczególnie jak negację w stosunku do naszej działalności i do nas uprawiają osoby będące blisko i często nas, takie jak mąż, żona, rodzice, rodzeństwo, dzieci, jacyś przyjaciele czy znajomi. Trzeba sobie zdać sprawę, że nie musimy przebywać w towarzystwie osób, które swoją szkodliwą mową, obgadywaniem, swoimi uwagami i komentarzami, swoimi działaniami, a także negatywnymi emocjami czy myślami szkodzą nam, wyniszczają to co robimy i w sumie to czym jesteśmy. Pierwszą rzeczą jaką należy zdecydowanie robić, jest maksymalne ograniczenie kontaktów z takimi destrukcyjnymi, szkodliwymi osobami o mentalności zwyrodniałej bestii, bestii która bruka wszystko to dzięki czemu żyjemy, mamy jedzenie, ubranie, mieszkanie i środki do życia oraz zaspokajania naszych różnorakich potrzeb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Uznanie wartości, poszanowanie dla pracy czy działalności bliskiej osoby, docenianie wysiłku pracy, wspieranie każdego wyjścia do pracy – to szczególny obowiązek najbliższych, tych, którzy są na utrzymaniu osoby pracującej. Dobrobyt i szczęście budujemy na zasadzie wspierania się wzajemnie, a biedę i pecha osiągamy dzięki narzekaniu, złośliwym uwagom, krytyce działalności czy pracy naszych bliskich. Szefowie firm i brygad pracowniczych głupią krytyką i szkodliwym poniżaniem pracowników niszczą zdolności, motywacje i umiejętności swoich pracowników, niszczą w swej głupocie zasoby pracowników, zasoby siły roboczej. Oczywiście, czasami za niedociągnięcia należy się nagana, ale zawsze lepszym jest kierownik robót, który każe pracę wykonać ponownie, gdyż jest źle zrobiona, jednak nie powinno się w takim wypadku agresją emocjonalną i werbalną wyniszczać niezbyt umiejętnych czy nie dość dobrze wyszkolonych pracowników. Pracowników i podwładnych szkolimy, wymagamy jakości, rozliczamy z wykonania zleconych zadań, ale nie niszczymy druzgoczącą godność i poczucie wartości, jadowitą agresją słowną, emocjonalna czy fizyczną. Złe otoczenie rodzinne, złe kierownictwo czy nieodpowiedni współpracownicy, to dziewięćdziesiąt procent naszej porażki, upadku, klęski, biedy i nędzy. W małżeństwie czy rodzinie, najgorszym złem jest jak przykładowo żona ciągle narzeka i atakuje męża za jej zdaniem jego zbyt niskie zarobki, gdyż taka jej postawa powoduje, że coraz bardziej za mało będzie zarabiać i coraz trudniej będzie mu znaleźć lepiej płatną pracę. Niezadowolenie okazywane pracy współmałżonka niszczy całą rodzinę i jest przyczyną rozpadu wielu nawet dobrze zapowiadających się miłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Prawa tworzenia czy wspomagania kreacji z pomocą siły myśli i emocji tak działają, że jeśli narzekasz na zbyt niskie zarobki, ma to siłę sprawczą i powoduje, że zarobki są jeszcze bardziej niskie. Narzekanie jest zatem typową zwierzęco-demoniczną siłą destrukcyjną, która pogarsza los narzekacza czy narzekaczki i tych do których kieruje swoje pretensje, żale, niechęci, frustracje, agresje. Jeśli często z emocjonalną agresją krytykujesz bliską ci osobę, że zbyt mało zarabia, niszczysz jej zdolności zdobywania środków do życia, niszczysz jej czy jego zdolności do zarabiania i zdobywania lepszej płatnej pracy, a w efekcie sobie i bliskiej osobie utrudniasz i niszczysz życie. Owa destrukcyjna siła narzekania i krytykowania, że za mało i że źle, mocniej i bardziej szkodliwie oddziałuje na osoby o naturze artystycznej i mistycznej, zatem będąc w związku z osobami zajmującymi się sztuką, pisarstwem czy działalnością w stylu rozwoju duchowego, pracą z ludźmi na linii inspiracji i natchnienia, bardziej niż w zwyczajnych relacjach musimy powstrzymać się od wylewania jadu toksycznego narzekania, krytykowania, czepiania się czy emocjonalnego ingerowania w proces pracy osoby. Dobrą formą wspierania i doceniania jest wdzięczność za to wszystko co otrzymujemy, nabożna wręcz wdzięczność, która z czasem przynosi więcej tego za co składamy wdzięczności i dziękczynienia ze szczerego serca i dobrej myśli. Dziękczynienie za to co mamy i za to czego chcemy należy do podstaw praktyki na ścieżce rozwoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Narzekanie, niechęci, żale, frustracje i pretensje sprzyjają umacnianiu i pogłębianiu biedy, nędzy i upadku. Ludzie z takimi skłonnościami, zanim wejdą w relacje rodzinne czy partnerskie, powinni przejść solidną naukową psychoterapię, aby wyleczyć się z takich szkodliwych zwierzęco-demonicznych zachowań, aby nauczyć się żyć w bardziej humanitarny, ludzki sposób, oparty od zawsze na wzajemnym szacunku, docenianiu, na wzajemnym wspieraniu się w dążeniach i wysiłkach życia. Rozwój społeczny rodzaju ludzkiego oparty jest na wzajemnym wspieraniu się członków społeczności, w szczególności w podstawowej komórce społecznej jaką jest małżeństwo czy rodzina. Wspieranie podstaw egzystencji takich jak praca przynosząca dochody czy działalność z której mamy istotne dla przeżycia środki jak jedzenie, odzież i mieszkanie, to najbardziej witalny punkt dla przetrwania zarówno pojedynczego człowieka jak i całego gatunku ludzkiego. Ktoś kto uprawia pole, ogród, sad, wytwarza domowe zapasy jedzenia na zimę, kto szyje, tka czy przędzie odzież – tak samo jak osoba która swoją pracą przynosi pieniądze wymaga szacunku, doceniania i wspierania. W swej istocie, dobrobyt i życiowa prosperita rodzi się z wzajemnego wspierania się ludzkiej społeczności, rodziny czy komuny w której żyje pewna ilość kobiet i mężczyzn. Im bogatsze i zdrowsze są społeczności ludzkie, tym bardziej istnieją wedle zasady wzajemnego szacunku dla swojej pracy i działalności, docenianiu się w swoich zdolnościach i możliwościach, tym bardziej współpracują i wspierają się wzajemnie, a unikają prymitywnych zachowań zwierzęco-demonicznych jak rywalizacja, narzekanie, krytykowanie, rozsiewanie jadu urazów, pretensji, żalów i chorobliwych obiekcji w stosunku do innych członków grupy czy lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(8) W postawie jaką wpajamy nie ma niczego wygórowane ani nierealistycznego, gdyż są to tylko minimalne dobre warunki dla satysfakcjonującego nas dobrego funkcjonowania w społeczeństwie, w rodzinie i w pracy. Takie są podstawy duchowego rozwoju dla wszystkich tych, którzy marzą o Nowym Złotym Wieku czy o powrocie do niebiańskiego Raju. Człowiek sam ma rozeznać i zrozumieć swoją wartość, nie może zatem pozwalać otoczeniu na niszczenie jego poczucia godności, wartości czy niszczenie twórczych zdolności, a życie w tym świecie nie musi przypominać więziennego obozu koncentracyjnego dla odpadłych od ludzkiej społeczności jednostek zwyrodniałych i wyjątkowo zepsutych, którym czasem trzeba dać poczuć, że są śmieciowymi odpadkami dla rodzaju ludzkiego. Nie pozwalajmy się jednak traktować jak śmieci i odpady pracodawcom, kierownikom, dyrektorom, rodzicom, rodzeństwu, współmałżonkom, przyjaciołom ani nawet znajomym z sąsiedztwa. Wzbudzanie poczucia godności, wartości, szacunku dla samych siebie wymaga przeistoczenia naszego otoczenia, czasem zwyczajnie wymiany osób na charaktery o znacznie wyższej jakości niż zwierzęco-demoniczne szkodniki zatruwające swoimi jadami psychicznymi i werbalnymi całą okolicę. Ażeby jakościowo lepiej żyć, trzeba zacząć przyciągać dobro do swojego życia, przyciągać lepszych ludzi, dobrych ludzi, a zmniejszyć czas przebywania z tymi, którzy wnoszą gnój emocjonalno-mentalny w postaci narzekania, awersji, żalu, pretensji, niechęci w postaci jaka może być dla nas i naszego życia szkodliwa. Człowiek ma prawo do dobra i wszelkich boskich dóbr, do pomyślności i szczęścia, także do godziwych, rozsądnych acz satysfakcjonujących zarobków czy dochodów. Musi jednak sobie zadbać o odpowiednie warunki, o dobre środowisko dla tworzenia dobra. Najgorszy karman szkodników robią sobie jednak te osoby, które swoje negatywne emocje, myśli, słowa lub czyny kierują do tych, którzy pracują jako duchowi nauczyciele ludzkości, szamani, mistrzowie duchowi, guru, widzący, prorocy, magowie, wieszczowie, awatarowie – gdyż są oni na tej ziemi niejako twarzami Bóstwa, twarzami Boga czy Bogini, a za plucie w taką Twarz przychodzi z czasem na ludzi największa bieda, nędza, upadek, utrata i zniewolenie. Zły karman osób krytycznych i negatywnie nastawionych do „Twarzy Bóstwa” jest tak silny, że na Wschodzie radzi się starannie unikać ich towarzystwa, unikać nawet chwilowego z nimi przebywania, aby nie mieć udziału w ich grzechach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(C) The Himalaya Master - Himalaya Tirtha Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 210)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16798</id>
		<title>Ukryty umysł, podświadome wzorce a powiązania z przodkami</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16798"/>
		<updated>2026-03-03T10:08:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 209.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Podświadome powiązania z przodkami powstałe już w czasie powstania pierwszej komórki czyli w czasie poczęcia oraz w czasie formowania płodu, aż do chwili urodzenia to temat, który fascynował mistrzów i mędrców jogi od najdawniejszych czasów. [[Ryszi]] omawiali swoim uczniom i opisywali w traktatach tantrycznych w jaki sposób emocje i przeżycia rodziców oraz domowego otoczenia wpływają na kształt późniejszej podświadomości, wewnętrznej struktury psychicznej nowo powstającego człowieka. W naukach jogi od zawsze znajdujemy także bogate opisy przejmowania wzorców rodzinnych i społecznych przez płód w łonie matki oraz przez małe dzieci w okresie ich nieświadomości, zwykle aż do wieku kilku lat. Większość ludzi nie pamięta swojego wczesnego dzieciństwa ani pobytu w łonie matki, a u pewnej części pojawiają się spontanicznie jakieś mgliste, zwykle pojedyncze wspomnienia, które zadziwiają rodzinę i znajomych, bo niby jak ktoś miałby pamiętać swoje pierwsze urodziny albo dotyk położnej. Wyostrzone bardzo sensytywne zmysły małego człowieka pozwalają jednak czasem na takie wyraziste wspomnienia, a jogiczne metody uwalniania napięć, stresów, traum i blokad energetycznych z okresu dziecięcego pozwalają na obudzenie się nawet wielu ciekawych wspomnień drzemiących głęboko w zakamarkach podświadomego umysłu, niższej czy inaczej zwierzęcej jaźni. W podobny sposób wokół pierwszej komórki zwanej zygotą, wokół embrionu i później wokół płodu oraz noworodka gromadzą się rodzinne emocje, uwarunkowania i wielopokoleniowe schematy, wady, zwyczaje, nałogi, a także zalety i zdolności czy talenty uważane za dziedziczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) W swej istocie przez cały czas, od powstania pierwszej komórki zwanej '''zygotą''' mamy kontakt z członkami własnego rodu, z poprzednimi pokoleniami, z przodkami obu rodzin, które się związały poprzez spłodzenie nowego potomka. Odziedziczone w ramach owego kontaktu formowania nowego człowieka wady genetyczne mogą się ujawniać w różnych okresach naszego życia, podobnie jak dziedziczne po przodkach skłonności do nałogów, hazardu, chorób psychicznych czy samobójstwa. Zarówno w linii matki jak i w linii ojca, w związku z bliskimi członkami rodu, jak i w związku z dalszymi krewnymi czy przodkami nawet na '''siedem''' czy '''dziesięć''' pokoleń wstecz. Najważniejsze rzeczy jakie osadzają się w zygocie i płodzie to cechy i skłonności, wzorce oraz uwarunkowania z ostatnich czterech pokoleń licząc od naszych rodziców jako pierwszego pokolenia z którego pobieramy schedę psychiczną. Tak jak zlewają się dwie fizyczne komórki, jajo i plemnik tworząc jedną nową komórkę i zarodek życia nowego człowieka, tak samo zlewają się '''eteryczne struktury''' plemnika i jajeczka, niejako matryce energetyczne komórek nasiennych tworząc nową wspólną matrycę energetyczną ze wszystkimi wypadkowymi cechami, skłonnościami, karmicznymi uwarunkowaniami. Dziedziczymy zarówno poprzez plan fizyczny jak i poprzez plan eteryczny (matryca energetyczna czy energoinformacyjna), ale także poprzez plan astralny i mentalny komórek nasiennych łącznie nazywanych w jodze '''śukrą'''. Oznacza to, że poprzez rodziców przejmujemy skłonności emocjonalne i zalążki schematów myślowych, co oznacza, że dziedziczenie jest całkiem obfite w rozmaite informacje i koncepty czy raczej skłonności do rozmaitych koncepcji, zachowań, reakcji emocjonalnych. W miarę jak embrion się rozwija, a potem dojrzewa i rośnie płód stając się podobnym do człowieka, rozwijają się i aktywują sieci [[nadi]] – strumienie czy przewody pola energoinformacyjnego człowieka zwanego tradycyjnie '''ciałem eterycznym''' lub w jodze '''ciałem pranicznym''' (pranamaya manakośa) lub '''ciałem lingamicznym''' (linga śarira). [[Nadi]] owe wedle podstaw chińskiej medycyny znane są jako '''meridiany''' (mei), a ich wrażliwe punkty znane z zastosowań do akupresury i akupunktury służą do wymiany informacji z otoczeniem, w tym szczególnie z własnym rodem, z osobami z otoczenia, z tymi ludźmi którzy są nam krewnymi, z tymi, którzy są duchami w krainie przodków. [[Joga]] i [[ajurweda]] wspominając o wrażliwych punktach na meridianach używają starej nazwy '''marman''' związanej zarówno z indyjską akupresurą i akupunkturą jak i z procesami wymiany energii i informacji z otoczeniem, z przodkami, a nawet z planetami i gwiazdami na nieboskłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) [[Marman|Marmany]] czy marmy, punkty czy raczej obszary wrażliwe, wyłapują sygnały energetyczne oraz energoinformacyjne z otoczenia oraz z kosmosu, w tym z subtelniejszych światów od duchów przodków i wysyłają je odpowiednio do mózgu, organów wewnętrznych, do sieci pola eterycznego czy astralnego, w zależności od sfery z której energoinformacja pochodzi i dla której jest przeznaczona. Podstawowe systemy energetyczne ciała subtelnego czy eterycznego dzielą się wedle żywiołów na ziemne, wodne, ogniowe, powietrzne (drzewne) i przestrzenne (akaśne, złote, metalowe). Tradycyjnie rozróżnia się rangę marmanów wedle ich wielkości, średnicy, a największe mają średnicę rzędu czterech szerokości kciuka. Najmniejsze marmany jakie w praktyce są używane mają średnicę połowy szerokości własnego kciuka, co wykorzystuje się w akupresurze oraz w akupunkturze celując igłą czy ostrzem kryształu w sam środek obszaru zajmowanego przez [[marman]]. Aby pobudzić jakiś zmysł, funkcję umysłową czy zdolność psyche stosuje się zwykle na przeznaczone do tego obszary równomierny ucisk na cały obszar marmanu wedle jego wielkości. Zatem, dla wielu subtelnych oddziaływań, w tym pobudzenia intuicji czy zdolności widzenia aury potrzebna jest znajomość nie tylko lokalizacji marmanu, ale także jego średnica oraz sposób pobudzania, bo lekki ruch okrężny w jedną stronę pobudza widzenie aury czy widzenie duchów, ale ruch w odwrotną stronę może osłabiać widzenie aury i powodować zanik zdolności widzenia duchów. Nawet wśród zaawansowanych adeptów ajurwedy czy jogi niewielu jest specjalistów od tych spraw, jednak stosunkowo szybko można się nauczyć redukowania złych wpływów przodków, czym także zajmuje się bardziej popularna akupunktura chińska, chyba, że praktykant nie został w tej materii należycie przeszkolony a zajmuje się jedynie podstawami jak zmniejszanie bólów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Poprzez wrażliwe punkty, poprzez marmany, mamy swobodny dostęp do rodzinnego pola energii i wzorców, do '''pola energoinformacyjnego''' naszej rodziny oraz otoczenia. Jako dzieci, już po ukształtowaniu płodu, ale jeszcze w czasie życia w łonie matki wchłaniamy wiele informacji, w tym emocji i wzorców od naszego otoczenia, od rodziny oraz od duchów naszych przodków. Po urodzeniu ten kanał percepcji ulega wzmocnieniu i pracuje aktywnie aż do ukształtowania się pewnej świadomej indywidualności która zaczyna pamiętać zdecydowanie większą liczbę zdarzeń ze swojego życia. To formowanie trwa do szóstego lub nawet siódmego roku życia, kiedy to indywidualna świadomość zaczyna przeważać, a podświadomość z jej wzorcami staje się archiwum naszej nieświadomości. Negatywne, złe i szkodliwe wzorce przejmowane od przodków stają się dziedzicznymi problemami, częścią rodzinnej patologii w jaką człowiek od młodości jest lokalnie uwikłany. Takie przejęte treści stają się czasem fizycznymi dysfunkcjami, jak słabość wzroku, trudności z mówieniem czy trudności z chodzeniem, a czasem stają się negatywnymi przekonaniami na temat siebie, ludzi i świata, negatywnymi stanami emocji i myśli, nałogami, fobiami czy psychozami lękowymi. Nowocześnie można powiedzieć, że wiele programów dziedziczonych po przodkach z ich sfery energetycznej, astralnej i mentalnej staje się niczym innym niż '''wirus''' lub trojan w komputerze czyli w naszej podświadomości, w niższej jaźni. Ludzki umysł, emocje i ciało stają się takim zainfekowanym sprzętem z którego nie można poprawnie korzystać, który źle funkcjonuje w relacjach z innymi sprzętami, całkiem możliwe, że też paskudnie zainfekowanymi. Człowiek nie może wtedy rozwinąć swoich przyrodzonych wewnętrznych potencjałów, nie może zostać tym kim zostać powinien, nie może rozwinąć swojej prawdziwej indywidualności, a jego dusza, boska jaźń, prawdziwa jaźń zostaje stłamszona i stłumiona przez naleciałości '''rodzinnego ego'''.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Dysfunkcje jakie powstają na skutek wpływu przodków mogą być pozytywne, ale w pracy nad sobą zwykle rozpracowujemy, identyfikujemy i osłabiamy lub neutralizujemy te negatywne, takie, które danemu człowiekowi wyraźnie szkodzą lub mogą szkodzić w określonych relacjach lub sferach życia. Bardzo ważne schematy reakcji uwarunkowań dotyczą naszego zdrowia, pracy, zdolności przeżycia, zarobków, związków miłosnych, relacji z innymi ludźmi. Poprzez wpływ przodków kolejne pokolenia powtarzają często te same, zupełnie niepotrzebne nawyki, nałogi, schematy postępowania, omyłki, błędy i grzechy (przestępstwa). Zdarza się, że u pacjentów pojawiają się '''destrukcyjne przekonania''' i nawyki dotyczące własnej osoby, które pojawiły się w tej rodzinie nawet '''dziesięć pokoleń''' wstecz. Wyłączenie takiego nałogu, nawyku czy kryminalnego schematu postępowania doprowadzającego do ruiny siebie i swoją rodzinę daje dużo radości, także dla następnych pokoleń, ale nie koniecznie jest łatwe i szybkie. Czasem borykamy się jako terapeuci razem z pacjentem i jego rodziną nawet kilkanaście lat, zanim złe uwarunkowania zostaną na tyle osłabione iż stracą swoją wyrazistą dokuczliwość. Nie wszystkie terapie w tej materii uwarunkowanej przez pokolenia dają szybkie rezultaty, bywa, że terapia musi trwać przez wiele lat i być podtrzymywania nawet przez dłuższy okres dający wrażenie, że nie robimy żadnych postępów, a nawet, że dzieje się wręcz odwrotnie i problem zdaje się narastać, powiększać. I nie jest tu tylko mowa o alkoholizmie, nikotynizmie, morfinizmie czy uzależnieniu opiatowym jako problemie rodzinnym i społecznym trwającym u pacjenta od kilku pokoleń. Kiedy taki balast noszony przez wiele lat aktualnego życia zostaje realnie zdjęty wskutek procesów terapeutycznych, wtedy pacjenci odczuwają ogromną ulgę, radość i lekkość, rodzaj uwolnienia odczuwany jako zbawienie, ocalenie czy wyzwolenie, chociaż to tylko jedno uwikłanie jakiego się pozbyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Praca z podświadomym umysłem (kamamanas) i jego rozmaitymi powiązaniami jest niewątpliwie bardzo ciekawa oraz bogata w rozmaite rzeczy i zjawiska które w związku z oczyszczaniem i uwalnianiem niższej jaźni mogą zostać podjęte i przeprowadzone. Wiedza i praktyczne metody pracy z podświadomością doskonale są znane w tradycyjnych systemach jogi i tantry, a wszelkie zachodnie, w tym amerykańskie rzekome odkrycia w tej materii są jedynie kalką przepisywania fragmentów jogi wyciętych z bogatego zasobu indyjskiej i tybetańskiej jogi. Jeśli zacząć od samych metod relaksacji i wyciszania, trzeba pamiętać, że wszystkie metody relaksacyjnej terapii są ćwiczeniami wyciągniętymi z jogi, szczególnie z terapeutycznie i parapsychologicznie nastawionej [[Radża Joga|radża jogi]] czyli królewskiej ścieżki. Podobnie metody związane z rozwojem sił psychicznych, [[eksterioryzacja|eksterioryzacji]], siły myśli, afirmacji i sugestopedii oraz hipnozy. Wszystkie nowoczesne metody pracy z podświadomym umysłem i emocjami, astralnymi podróżami, bioenergetyką, wyższą jaźnią, jakie oferują rozmaici twórcy rzekomych własnych kursów i treningów rodem z Ameryki są generalnie zaczerpnięte z jogi, często już w XVII – XIX wieku, o czym często się nie wspomina zastrzegając sobie nawet prawa autorskie do metody co jest nielegalne, gdyż w rzeczywistości jest kradzieżą tego, co opracowali i udostępnili ludzkości dawni jogiczni mędrcy, [[ryszi]], mistrzowie [[joga|jogi]] i [[tantra|tantryzmu]]. Umysł podświadomy jest u ludzi często czymś w rodzaju schowka na wszelkie przeżycia i traumy z którymi człowiek nie umiał sobie poradzić w czasie gdy je przeżywał, na wszystko czego nie rozumiał, gdy to się działo w jego życiu. Wiele z tych przeżyć to niezrozumiałe i straszne dla dziecka przeżycia z dzieciństwa i okresu łonowego. Traumy i szoki schowane są głęboko za czymś w rodzaju wewnętrznej kurtyny albo jakiegoś horyzontu zdarzeń spod którego od czasu do czasu wyłania się gotowy produkt w postaci powtórki zdarzeń i przejść wedle zapisanych wzorców i schematów, wedle tworzących się '''algorytmów wydarzeń''', które wydają się ludziom przypadkowymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) W odniesieniu do własnych przodków i tak zwanego '''karmana rodu''' zdajemy się być czymś w rodzaju rośliny która wyrasta na pożywce jakiej dostarczają zarówno dobre jak i złe schematy funkcjonowania naszych przodków, całkiem licznych, jeśli spojrzeć kilka pokoleń wstecz. Licząc rodziców jako pierwsze pokolenie wstecz mamy dwie osoby, dziadkowie to 4 osoby, pradziadkowie to osiem osób, czwarte pokolenie zwane prapra to już 16 osób, piąte 32 osoby, szóste 64 osoby, a siódme 128 osób. W ósmym pokoleniu jest 256 osób, w dziewiątym 512, a w dziesiątym pokoleniu wstecz mamy 1024 praprzodków. Teraz jeszcze dodajmy cały ten ciąg i mamy piramidę złożoną z 1024 + 512 + 256 + 128 + 64 + 32 + 16 + 8 + 4 + 2 osoby na szczycie której stoimy jako produkt końcowy uwikłany tyloma warstwami podświadomości ile pokoleń przodków na nas przez wieki oddziałuje. W czterech pokoleniach to 2 + 4 + 8 + 16 czyli razem 30 osób. W siedmiu pokoleniach to 254 osoby, a w 10-ciu pokoleniach 2046 osób, pradziadów, a co za tym idzie rozmaitych uwikłań, uwarunkowań, wzorców i schematów kompleksowych od całych osób ludzkich. To tylko liczba przodków bezpośrednich, bez ciotek, wujków, stryjków, kuzynów i kuzynek, i dalszych krewnych z którymi coś nas może łączyć, od których coś może na nas wpływać. '''Nici astralnej percepcji''' mogą nas łączyć zatem nie tylko z bardzo wieloma osobami ale także z bardzo różnymi planami wewnętrznymi, z astralno – mentalnymi podplanami bytu, gdzie dusze większości przodków przebywają w swoim życiu pomiędzy ziemskimi wcieleniami oczyszczając się z ostatnich inkarnacji. Niektórzy z naszych najdawniejszych przodków mogą być już w ponownych wcieleniach, ale nie koniecznie w ramach naszej aktualnej rodziny, jednak tacy ludzie mogą wydawać się nam bliscy albo możemy mieć z nimi złe przejścia, jeśli w dawnym życiu chociażby przeklęli lub znienawidzili swoje dzieci czy wnuki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz Himalaya Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 209)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_209.jpg&amp;diff=16797</id>
		<title>Plik:PMH 209.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plik:PMH_209.jpg&amp;diff=16797"/>
		<updated>2026-03-03T10:08:03Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16796</id>
		<title>Ukryty umysł, podświadome wzorce a powiązania z przodkami</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16796"/>
		<updated>2026-03-03T09:44:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
(1) Podświadome powiązania z przodkami powstałe już w czasie powstania pierwszej komórki czyli w czasie poczęcia oraz w czasie formowania płodu, aż do chwili urodzenia to temat, który fascynował mistrzów i mędrców jogi od najdawniejszych czasów. [[Ryszi]] omawiali swoim uczniom i opisywali w traktatach tantrycznych w jaki sposób emocje i przeżycia rodziców oraz domowego otoczenia wpływają na kształt późniejszej podświadomości, wewnętrznej struktury psychicznej nowo powstającego człowieka. W naukach jogi od zawsze znajdujemy także bogate opisy przejmowania wzorców rodzinnych i społecznych przez płód w łonie matki oraz przez małe dzieci w okresie ich nieświadomości, zwykle aż do wieku kilku lat. Większość ludzi nie pamięta swojego wczesnego dzieciństwa ani pobytu w łonie matki, a u pewnej części pojawiają się spontanicznie jakieś mgliste, zwykle pojedyncze wspomnienia, które zadziwiają rodzinę i znajomych, bo niby jak ktoś miałby pamiętać swoje pierwsze urodziny albo dotyk położnej. Wyostrzone bardzo sensytywne zmysły małego człowieka pozwalają jednak czasem na takie wyraziste wspomnienia, a jogiczne metody uwalniania napięć, stresów, traum i blokad energetycznych z okresu dziecięcego pozwalają na obudzenie się nawet wielu ciekawych wspomnień drzemiących głęboko w zakamarkach podświadomego umysłu, niższej czy inaczej zwierzęcej jaźni. W podobny sposób wokół pierwszej komórki zwanej zygotą, wokół embrionu i później wokół płodu oraz noworodka gromadzą się rodzinne emocje, uwarunkowania i wielopokoleniowe schematy, wady, zwyczaje, nałogi, a także zalety i zdolności czy talenty uważane za dziedziczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) W swej istocie przez cały czas, od powstania pierwszej komórki zwanej '''zygotą''' mamy kontakt z członkami własnego rodu, z poprzednimi pokoleniami, z przodkami obu rodzin, które się związały poprzez spłodzenie nowego potomka. Odziedziczone w ramach owego kontaktu formowania nowego człowieka wady genetyczne mogą się ujawniać w różnych okresach naszego życia, podobnie jak dziedziczne po przodkach skłonności do nałogów, hazardu, chorób psychicznych czy samobójstwa. Zarówno w linii matki jak i w linii ojca, w związku z bliskimi członkami rodu, jak i w związku z dalszymi krewnymi czy przodkami nawet na '''siedem''' czy '''dziesięć''' pokoleń wstecz. Najważniejsze rzeczy jakie osadzają się w zygocie i płodzie to cechy i skłonności, wzorce oraz uwarunkowania z ostatnich czterech pokoleń licząc od naszych rodziców jako pierwszego pokolenia z którego pobieramy schedę psychiczną. Tak jak zlewają się dwie fizyczne komórki, jajo i plemnik tworząc jedną nową komórkę i zarodek życia nowego człowieka, tak samo zlewają się '''eteryczne struktury''' plemnika i jajeczka, niejako matryce energetyczne komórek nasiennych tworząc nową wspólną matrycę energetyczną ze wszystkimi wypadkowymi cechami, skłonnościami, karmicznymi uwarunkowaniami. Dziedziczymy zarówno poprzez plan fizyczny jak i poprzez plan eteryczny (matryca energetyczna czy energoinformacyjna), ale także poprzez plan astralny i mentalny komórek nasiennych łącznie nazywanych w jodze '''śukrą'''. Oznacza to, że poprzez rodziców przejmujemy skłonności emocjonalne i zalążki schematów myślowych, co oznacza, że dziedziczenie jest całkiem obfite w rozmaite informacje i koncepty czy raczej skłonności do rozmaitych koncepcji, zachowań, reakcji emocjonalnych. W miarę jak embrion się rozwija, a potem dojrzewa i rośnie płód stając się podobnym do człowieka, rozwijają się i aktywują sieci [[nadi]] – strumienie czy przewody pola energoinformacyjnego człowieka zwanego tradycyjnie '''ciałem eterycznym''' lub w jodze '''ciałem pranicznym''' (pranamaya manakośa) lub '''ciałem lingamicznym''' (linga śarira). [[Nadi]] owe wedle podstaw chińskiej medycyny znane są jako '''meridiany''' (mei), a ich wrażliwe punkty znane z zastosowań do akupresury i akupunktury służą do wymiany informacji z otoczeniem, w tym szczególnie z własnym rodem, z osobami z otoczenia, z tymi ludźmi którzy są nam krewnymi, z tymi, którzy są duchami w krainie przodków. [[Joga]] i [[ajurweda]] wspominając o wrażliwych punktach na meridianach używają starej nazwy '''marman''' związanej zarówno z indyjską akupresurą i akupunkturą jak i z procesami wymiany energii i informacji z otoczeniem, z przodkami, a nawet z planetami i gwiazdami na nieboskłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) [[Marman|Marmany]] czy marmy, punkty czy raczej obszary wrażliwe, wyłapują sygnały energetyczne oraz energoinformacyjne z otoczenia oraz z kosmosu, w tym z subtelniejszych światów od duchów przodków i wysyłają je odpowiednio do mózgu, organów wewnętrznych, do sieci pola eterycznego czy astralnego, w zależności od sfery z której energoinformacja pochodzi i dla której jest przeznaczona. Podstawowe systemy energetyczne ciała subtelnego czy eterycznego dzielą się wedle żywiołów na ziemne, wodne, ogniowe, powietrzne (drzewne) i przestrzenne (akaśne, złote, metalowe). Tradycyjnie rozróżnia się rangę marmanów wedle ich wielkości, średnicy, a największe mają średnicę rzędu czterech szerokości kciuka. Najmniejsze marmany jakie w praktyce są używane mają średnicę połowy szerokości własnego kciuka, co wykorzystuje się w akupresurze oraz w akupunkturze celując igłą czy ostrzem kryształu w sam środek obszaru zajmowanego przez [[marman]]. Aby pobudzić jakiś zmysł, funkcję umysłową czy zdolność psyche stosuje się zwykle na przeznaczone do tego obszary równomierny ucisk na cały obszar marmanu wedle jego wielkości. Zatem, dla wielu subtelnych oddziaływań, w tym pobudzenia intuicji czy zdolności widzenia aury potrzebna jest znajomość nie tylko lokalizacji marmanu, ale także jego średnica oraz sposób pobudzania, bo lekki ruch okrężny w jedną stronę pobudza widzenie aury czy widzenie duchów, ale ruch w odwrotną stronę może osłabiać widzenie aury i powodować zanik zdolności widzenia duchów. Nawet wśród zaawansowanych adeptów ajurwedy czy jogi niewielu jest specjalistów od tych spraw, jednak stosunkowo szybko można się nauczyć redukowania złych wpływów przodków, czym także zajmuje się bardziej popularna akupunktura chińska, chyba, że praktykant nie został w tej materii należycie przeszkolony a zajmuje się jedynie podstawami jak zmniejszanie bólów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Poprzez wrażliwe punkty, poprzez marmany, mamy swobodny dostęp do rodzinnego pola energii i wzorców, do '''pola energoinformacyjnego''' naszej rodziny oraz otoczenia. Jako dzieci, już po ukształtowaniu płodu, ale jeszcze w czasie życia w łonie matki wchłaniamy wiele informacji, w tym emocji i wzorców od naszego otoczenia, od rodziny oraz od duchów naszych przodków. Po urodzeniu ten kanał percepcji ulega wzmocnieniu i pracuje aktywnie aż do ukształtowania się pewnej świadomej indywidualności która zaczyna pamiętać zdecydowanie większą liczbę zdarzeń ze swojego życia. To formowanie trwa do szóstego lub nawet siódmego roku życia, kiedy to indywidualna świadomość zaczyna przeważać, a podświadomość z jej wzorcami staje się archiwum naszej nieświadomości. Negatywne, złe i szkodliwe wzorce przejmowane od przodków stają się dziedzicznymi problemami, częścią rodzinnej patologii w jaką człowiek od młodości jest lokalnie uwikłany. Takie przejęte treści stają się czasem fizycznymi dysfunkcjami, jak słabość wzroku, trudności z mówieniem czy trudności z chodzeniem, a czasem stają się negatywnymi przekonaniami na temat siebie, ludzi i świata, negatywnymi stanami emocji i myśli, nałogami, fobiami czy psychozami lękowymi. Nowocześnie można powiedzieć, że wiele programów dziedziczonych po przodkach z ich sfery energetycznej, astralnej i mentalnej staje się niczym innym niż '''wirus''' lub trojan w komputerze czyli w naszej podświadomości, w niższej jaźni. Ludzki umysł, emocje i ciało stają się takim zainfekowanym sprzętem z którego nie można poprawnie korzystać, który źle funkcjonuje w relacjach z innymi sprzętami, całkiem możliwe, że też paskudnie zainfekowanymi. Człowiek nie może wtedy rozwinąć swoich przyrodzonych wewnętrznych potencjałów, nie może zostać tym kim zostać powinien, nie może rozwinąć swojej prawdziwej indywidualności, a jego dusza, boska jaźń, prawdziwa jaźń zostaje stłamszona i stłumiona przez naleciałości '''rodzinnego ego'''.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Dysfunkcje jakie powstają na skutek wpływu przodków mogą być pozytywne, ale w pracy nad sobą zwykle rozpracowujemy, identyfikujemy i osłabiamy lub neutralizujemy te negatywne, takie, które danemu człowiekowi wyraźnie szkodzą lub mogą szkodzić w określonych relacjach lub sferach życia. Bardzo ważne schematy reakcji uwarunkowań dotyczą naszego zdrowia, pracy, zdolności przeżycia, zarobków, związków miłosnych, relacji z innymi ludźmi. Poprzez wpływ przodków kolejne pokolenia powtarzają często te same, zupełnie niepotrzebne nawyki, nałogi, schematy postępowania, omyłki, błędy i grzechy (przestępstwa). Zdarza się, że u pacjentów pojawiają się destrukcyjne przekonania i nawyki dotyczące własnej osoby, które pojawiły się w tej rodzinie nawet dziesięć pokoleń wstecz. Wyłączenie takiego nałogu, nawyku czy kryminalnego schematu postępowania doprowadzającego do ruiny siebie i swoją rodzinę daje dużo radości, także dla następnych pokoleń, ale nie koniecznie jest łatwe i szybkie. Czasem borykamy się jako terapeuci razem z pacjentem i jego rodziną nawet kilkanaście lat, zanim złe uwarunkowania zostaną na tyle osłabione iż stracą swoją wyrazistą dokuczliwość. Nie wszystkie terapie w tej materii uwarunkowanej przez pokolenia dają szybkie rezultaty, bywa, że terapia musi trwać przez wiele lat i być podtrzymywania nawet przez dłuższy okres dający wrażenie, że nie robimy żadnych postępów, a nawet, że dzieje się wręcz odwrotnie i problem zdaje się narastać, powiększać. I nie jest tu tylko mowa o alkoholizmie, nikotynizmie, morfinizmie czy uzależnieniu opiatowym jako problemie rodzinnym i społecznym trwającym u pacjenta od kilku pokoleń. Kiedy taki balast noszony przez wiele lat aktualnego życia zostaje realnie zdjęty wskutek procesów terapeutycznych, wtedy pacjenci odczuwają ogromną ulgę, radość i lekkość, rodzaj uwolnienia odczuwany jako zbawienie, ocalenie czy wyzwolenie, chociaż to tylko jedno uwikłanie jakiego się pozbyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Praca z podświadomym umysłem (kamamanas) i jego rozmaitymi powiązaniami jest niewątpliwie bardzo ciekawa oraz bogata w rozmaite rzeczy i zjawiska które w związku z oczyszczaniem i uwalnianiem niższej jaźni mogą zostać podjęte i przeprowadzone. Wiedza i praktyczne metody pracy z podświadomością doskonale są znane w tradycyjnych systemach jogi i tantry, a wszelkie zachodnie, w tym amerykańskie rzekome odkrycia w tej materii są jedynie kalką przepisywania fragmentów jogi wyciętych z bogatego zasobu indyjskiej i tybetańskiej jogi. Jeśli zacząć od samych metod relaksacji i wyciszania, trzeba pamiętać, że wszystkie metody relaksacyjnej terapii są ćwiczeniami wyciągniętymi z jogi, szczególnie z terapeutycznie i parapsychologicznie nastawionej radża jogi czyli królewskiej ścieżki. Podobnie metody związane z rozwojem sił psychicznych, eksterioryzacji, siły myśli, afirmacji i sugestopedii oraz hipnozy. Wszystkie nowoczesne metody pracy z podświadomym umysłem i emocjami, astralnymi podróżami, bioenergetyką, wyższą jaźnią, jakie oferują rozmaici twórcy rzekomych własnych kursów i treningów rodem z Ameryki są generalnie zaczerpnięte z jogi, często już w XVII-XIX wieku, o czym często się nie wspomina zastrzegając sobie nawet prawa autorskie do metody co jest nielegalne, gdyż w rzeczywistości jest kradzieżą tego, co opracowali i udostępnili ludzkości dawni jogiczni mędrcy, ryszi, mistrzowie jogi i tantryzmu. Umysł podświadomy jest u ludzi często czymś w rodzaju schowka na wszelkie przeżycia i traumy z którymi człowiek nie umiał sobie poradzić w czasie gdy je przeżywał, na wszystko czego nie rozumiał gdy to się działo w jego życiu. Wiele z tych przeżyć to niezrozumiałe i straszne dla dziecka przeżycia z dzieciństwa i okresu łonowego. Traumy i szoki schowane są głęboko za czymś w rodzaju wewnętrznej kurtyny albo jakiegoś horyzontu zdarzeń spod którego od czasu do czasu wyłania się gotowy produkt w postaci powtórki zdarzeń i przejść wedle zapisanych wzorców i schematów, wedle tworzących się algorytmów wydarzeń, które wydają się ludziom przypadkowymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) W odniesieniu do własnych przodków i tak zwanego karmana rodu zdajemy się być czymś w rodzaju rośliny która wyrasta na pożywce jakiej dostarczają zarówno dobre jak i złe schematy funkcjonowania naszych przodków, całkiem licznych, jeśli spojrzeć kilka pokoleń wstecz. Licząc rodziców jako pierwsze pokolenie wstecz mamy dwie osoby, dziadkowie to 4 osoby, pradziadkowie to osiem osób, czwarte pokolenie zwane prapra to już 16 osób, piąte 32 osoby, szóste 64 osoby, a siódme 128 osób. W ósmym pokoleniu jest 256 osób, w dziewiątym 512, a w dziesiątym pokoleniu wstecz mamy 1024 praprzodków. Teraz jeszcze dodajmy cały ten ciąg i mamy piramidę złożoną z 1024 + 512 + 256 + 128 + 64 + 32 + 16 + 8 + 4 + 2 osoby na szczycie której stoimy jako produkt końcowy uwikłany tyloma warstwami podświadomości ile pokoleń przodków na nas przez wieki oddziałuje. W czterech pokoleniach to 2 + 4 + 8 + 16 czyli razem 30 osób. W siedmiu pokoleniach to 254 osoby, a w 10-ciu pokoleniach 2046 osób, pradziadów, a co za tym idzie rozmaitych uwikłań, uwarunkowań, wzorców i schematów kompleksowych od całych osób ludzkich. To tylko liczba przodków bezpośrednich, bez ciotek, wujków, stryjków, kuzynów i kuzynek, i dalszych krewnych z którymi coś nas może łączyć, od których coś może na nas wpływać. Nici astralnej percepcji mogą nas łączyć zatem nie tylko z bardzo wieloma osobami ale także z bardzo różnymi planami wewnętrznymi, z astralno-mentalnymi podplanami bytu, gdzie dusze większości przodków przebywają w swoim życiu pomiędzy ziemskimi wcieleniami oczyszczając się z ostatnich inkarnacji. Niektórzy z naszych najdawniejszych przodków mogą być już w ponownych wcieleniach, ale nie koniecznie w ramach naszej aktualnej rodziny, jednak tacy ludzie mogą wydawać się nam bliscy albo możemy mieć z nimi złe przejścia, jeśli w dawnym życiu chociażby przeklęli lub znienawidzili swoje dzieci czy wnuki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz Himalaya Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 209)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16795</id>
		<title>Ukryty umysł, podświadome wzorce a powiązania z przodkami</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_pod%C5%9Bwiadome_wzorce_a_powi%C4%85zania_z_przodkami&amp;diff=16795"/>
		<updated>2026-03-03T09:26:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
(1) Podświadome powiązania z przodkami powstałe już w czasie powstania pierwszej komórki czyli w czasie poczęcia oraz w czasie formowania płodu, aż do chwili urodzenia to temat, który fascynował mistrzów i mędrców jogi od najdawniejszych czasów. Ryszi omawiali swoim uczniom i opisywali w traktatach tantrycznych w jaki sposób emocje i przeżycia rodziców oraz domowego otoczenia wpływają na kształt późniejszej podświadomości, wewnętrznej struktury psychicznej nowo powstającego człowieka. W naukach jogi od zawsze znajdujemy także bogate opisy przejmowania wzorców rodzinnych i społecznych przez płód w łonie matki oraz przez małe dzieci w okresie ich nieświadomości, zwykle aż do wieku kilku lat. Większość ludzi nie pamięta swojego wczesnego dzieciństwa ani pobytu w łonie matki, a u pewnej części pojawiają się spontanicznie jakieś mgliste, zwykle pojedyncze wspomnienia, które zadziwiają rodzinę i znajomych, bo niby jak ktoś miałby pamiętać swoje pierwsze urodziny albo dotyk położnej. Wyostrzone bardzo sensytywne zmysły małego człowieka pozwalają jednak czasem na takie wyraziste wspomnienia, a jogiczne metody uwalniania napięć, stresów, traum i blokad energetycznych z okresu dziecięcego pozwalają na obudzenie się nawet wielu ciekawych wspomnień drzemiących głęboko w zakamarkach podświadomego umysłu, niższej czy inaczej zwierzęcej jaźni. W podobny sposób wokół pierwszej komórki zwanej zygotą, wokół embrionu i później wokół płodu oraz noworodka gromadzą się rodzinne emocje, uwarunkowania i wielopokoleniowe schematy, wady, zwyczaje, nałogi, a także zalety i zdolności czy talenty uważane za dziedziczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) W swej istocie przez cały czas, od powstania pierwszej komórki zwanej zygotą mamy kontakt z członkami własnego rodu, z poprzednimi pokoleniami, z przodkami obu rodzin, które się związały poprzez spłodzenie nowego potomka. Odziedziczone w ramach owego kontaktu formowania nowego człowieka wady genetyczne mogą się ujawniać w różnych okresach naszego życia, podobnie jak dziedziczne po przodkach skłonności do nałogów, hazardu, chorób psychicznych czy samobójstwa. Zarówno w linii matki jak i w linii ojca, w związku z bliskimi członkami rodu, jak i w związku z dalszymi krewnymi czy przodkami nawet na siedem czy dziesięć pokoleń wstecz. Najważniejsze rzeczy jakie osadzają się w zygocie i płodzie to cechy i skłonności, wzorce oraz uwarunkowania z ostatnich czterech pokoleń licząc od naszych rodziców jako pierwszego pokolenia z którego pobieramy schedę psychiczną. Tak jak zlewają się dwie fizyczne komórki, jajo i plemnik tworząc jedną nową komórkę i zarodek życia nowego człowieka, tak samo zlewają się eteryczne struktury plemnika i jajeczka, niejako matryce energetyczne komórek nasiennych tworząc nową wspólną matrycę energetyczną ze wszystkimi wypadkowymi cechami, skłonnościami, karmicznymi uwarunkowaniami. Dziedziczymy zarówno poprzez plan fizyczny jak i poprzez plan eteryczny (matryca energetyczna czy energoinformacyjna), ale także poprzez plan astralny i mentalny komórek nasiennych łącznie nazywanych w jodze śukrą. Oznacza to, że poprzez rodziców przejmujemy skłonności emocjonalne i zalążki schematów myślowych, co oznacza, że dziedziczenie jest całkiem obfite w rozmaite informacje i koncepty czy raczej skłonności do rozmaitych koncepcji, zachowań, reakcji emocjonalnych. W miarę jak embrion się rozwija, a potem dojrzewa i rośnie płód stając się podobnym do człowieka, rozwijają się i aktywują sieci nadi – strumienie czy przewody pola energoinformacyjnego człowieka zwanego tradycyjnie ciałem eterycznym lub w jodze ciałem pranicznym (pranamaya manakośa) lub ciałem lingamicznym (linga śarira). Nadi owe wedle podstaw chińskiej medycyny znane są jako meridiany (mei), a ich wrażliwe punkty znane z zastosowań do akupresury i akupunktury służą do wymiany informacji z otoczeniem, w tym szczególnie z własnym rodem, z osobami z otoczenia, z tymi ludźmi którzy są nam krewnymi, z tymi, którzy są duchami w krainie przodków. Joga i ajurweda wspominając o wrażliwych punktach na meridianach używają starej nazwy marman związanej zarówno z indyjską akupresurą i akupunkturą jak i z procesami wymiany energii i informacji z otoczeniem, z przodkami, a nawet z planetami i gwiazdami na nieboskłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Marmany czy marmy, punkty czy raczej obszary wrażliwe, wyłapują sygnały energetyczne oraz energoinformacyjne z otoczenia oraz z kosmosu, w tym z subtelniejszych światów od duchów przodków i wysyłają je odpowiednio do mózgu, organów wewnętrznych, do sieci pola eterycznego czy astralnego, w zależności od sfery z której energoinformacja pochodzi i dla której jest przeznaczona. Podstawowe systemy energetyczne ciała subtelnego czy eterycznego dzielą się wedle żywiołów na ziemne, wodne, ogniowe, powietrzne (drzewne) i przestrzenne (akaśne, złote, metalowe). Tradycyjnie rozróżnia się rangę marmanów wedle ich wielkości, średnicy, a największe mają średnicę rzędu czterech szerokości kciuka. Najmniejsze marmany jakie w praktyce są używane mają średnicę połowy szerokości własnego kciuka, co wykorzystuje się w akupresurze oraz w akupunkturze celując igłą czy ostrzem kryształu w sam środek obszaru zajmowanego przez marman. Aby pobudzić jakiś zmysł, funkcję umysłową czy zdolność psyche stosuje się zwykle na przeznaczone do tego obszary równomierny ucisk na cały obszar marmanu wedle jego wielkości. Zatem, dla wielu subtelnych oddziaływań, w tym pobudzenia intuicji czy zdolności widzenia aury potrzebna jest znajomość nie tylko lokalizacji marmanu, ale także jego średnica oraz sposób pobudzania, bo lekki ruch okrężny w jedną stronę pobudza widzenie aury czy widzenie duchów, ale ruch w odwrotną stronę może osłabiać widzenie aury i powodować zanik zdolności widzenia duchów. Nawet wśród zaawansowanych adeptów ajurwedy czy jogi niewielu jest specjalistów od tych spraw, jednak stosunkowo szybko można się nauczyć redukowania złych wpływów przodków, czym także zajmuje się bardziej popularna akupunktura chińska, chyba, że praktykant nie został w tej materii należycie przeszkolony a zajmuje się jedynie podstawami jak zmniejszanie bólów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) Poprzez wrażliwe punkty, poprzez marmany, mamy swobodny dostęp do rodzinnego pola energii i wzorców, do pola energoinformacyjnego naszej rodziny oraz otoczenia. Jako dzieci, już po ukształtowaniu płodu, ale jeszcze w czasie życia w łonie matki wchłaniamy wiele informacji, w tym emocji i wzorców od naszego otoczenia, od rodziny oraz od duchów naszych przodków. Po urodzeniu ten kanał percepcji ulega wzmocnieniu i pracuje aktywnie aż do ukształtowania się pewnej świadomej indywidualności która zaczyna pamiętać zdecydowanie większą liczbę zdarzeń ze swojego życia. To formowanie trwa do szóstego lub nawet siódmego roku życia, kiedy to indywidualna świadomość zaczyna przeważać, a podświadomość z jej wzorcami staje się archiwum naszej nieświadomości. Negatywne, złe i szkodliwe wzorce przejmowane od przodków stają się dziedzicznymi problemami, częścią rodzinnej patologii w jaką człowiek od młodości jest lokalnie uwikłany. Takie przejęte treści stają się czasem fizycznymi dysfunkcjami, jak słabość wzroku, trudności z mówieniem czy trudności z chodzeniem, a czasem stają się negatywnymi przekonaniami na temat siebie, ludzi i świata, negatywnymi stanami emocji i myśli, nałogami, fobiami czy psychozami lękowymi. Nowocześnie można powiedzieć, że wiele programów dziedziczonych po przodkach z ich sfery energetycznej, astralnej i mentalnej staje się niczym innym niż wirus lub trojan w komputerze czyli w naszej podświadomości, w niższej jaźni. Ludzki umysł, emocje i ciało stają się takim zainfekowanym sprzętem z którego nie można poprawnie korzystać, który źle funkcjonuje w relacjach z innymi sprzętami, całkiem możliwe, że też paskudnie zainfekowanymi. Człowiek nie może wtedy rozwinąć swoich przyrodzonych wewnętrznych potencjałów, nie może zostać tym kim zostać powinien, nie może rozwinąć swojej prawdziwej indywidualności, a jego dusza, boska jaźń, prawdziwa jaźń zostaje stłamszona i stłumiona przez naleciałości rodzinnego ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) Dysfunkcje jakie powstają na skutek wpływu przodków mogą być pozytywne, ale w pracy nad sobą zwykle rozpracowujemy, identyfikujemy i osłabiamy lub neutralizujemy te negatywne, takie, które danemu człowiekowi wyraźnie szkodzą lub mogą szkodzić w określonych relacjach lub sferach życia. Bardzo ważne schematy reakcji uwarunkowań dotyczą naszego zdrowia, pracy, zdolności przeżycia, zarobków, związków miłosnych, relacji z innymi ludźmi. Poprzez wpływ przodków kolejne pokolenia powtarzają często te same, zupełnie niepotrzebne nawyki, nałogi, schematy postępowania, omyłki, błędy i grzechy (przestępstwa). Zdarza się, że u pacjentów pojawiają się destrukcyjne przekonania i nawyki dotyczące własnej osoby, które pojawiły się w tej rodzinie nawet dziesięć pokoleń wstecz. Wyłączenie takiego nałogu, nawyku czy kryminalnego schematu postępowania doprowadzającego do ruiny siebie i swoją rodzinę daje dużo radości, także dla następnych pokoleń, ale nie koniecznie jest łatwe i szybkie. Czasem borykamy się jako terapeuci razem z pacjentem i jego rodziną nawet kilkanaście lat, zanim złe uwarunkowania zostaną na tyle osłabione iż stracą swoją wyrazistą dokuczliwość. Nie wszystkie terapie w tej materii uwarunkowanej przez pokolenia dają szybkie rezultaty, bywa, że terapia musi trwać przez wiele lat i być podtrzymywania nawet przez dłuższy okres dający wrażenie, że nie robimy żadnych postępów, a nawet, że dzieje się wręcz odwrotnie i problem zdaje się narastać, powiększać. I nie jest tu tylko mowa o alkoholizmie, nikotynizmie, morfinizmie czy uzależnieniu opiatowym jako problemie rodzinnym i społecznym trwającym u pacjenta od kilku pokoleń. Kiedy taki balast noszony przez wiele lat aktualnego życia zostaje realnie zdjęty wskutek procesów terapeutycznych, wtedy pacjenci odczuwają ogromną ulgę, radość i lekkość, rodzaj uwolnienia odczuwany jako zbawienie, ocalenie czy wyzwolenie, chociaż to tylko jedno uwikłanie jakiego się pozbyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Praca z podświadomym umysłem (kamamanas) i jego rozmaitymi powiązaniami jest niewątpliwie bardzo ciekawa oraz bogata w rozmaite rzeczy i zjawiska które w związku z oczyszczaniem i uwalnianiem niższej jaźni mogą zostać podjęte i przeprowadzone. Wiedza i praktyczne metody pracy z podświadomością doskonale są znane w tradycyjnych systemach jogi i tantry, a wszelkie zachodnie, w tym amerykańskie rzekome odkrycia w tej materii są jedynie kalką przepisywania fragmentów jogi wyciętych z bogatego zasobu indyjskiej i tybetańskiej jogi. Jeśli zacząć od samych metod relaksacji i wyciszania, trzeba pamiętać, że wszystkie metody relaksacyjnej terapii są ćwiczeniami wyciągniętymi z jogi, szczególnie z terapeutycznie i parapsychologicznie nastawionej radża jogi czyli królewskiej ścieżki. Podobnie metody związane z rozwojem sił psychicznych, eksterioryzacji, siły myśli, afirmacji i sugestopedii oraz hipnozy. Wszystkie nowoczesne metody pracy z podświadomym umysłem i emocjami, astralnymi podróżami, bioenergetyką, wyższą jaźnią, jakie oferują rozmaici twórcy rzekomych własnych kursów i treningów rodem z Ameryki są generalnie zaczerpnięte z jogi, często już w XVII-XIX wieku, o czym często się nie wspomina zastrzegając sobie nawet prawa autorskie do metody co jest nielegalne, gdyż w rzeczywistości jest kradzieżą tego, co opracowali i udostępnili ludzkości dawni jogiczni mędrcy, ryszi, mistrzowie jogi i tantryzmu. Umysł podświadomy jest u ludzi często czymś w rodzaju schowka na wszelkie przeżycia i traumy z którymi człowiek nie umiał sobie poradzić w czasie gdy je przeżywał, na wszystko czego nie rozumiał gdy to się działo w jego życiu. Wiele z tych przeżyć to niezrozumiałe i straszne dla dziecka przeżycia z dzieciństwa i okresu łonowego. Traumy i szoki schowane są głęboko za czymś w rodzaju wewnętrznej kurtyny albo jakiegoś horyzontu zdarzeń spod którego od czasu do czasu wyłania się gotowy produkt w postaci powtórki zdarzeń i przejść wedle zapisanych wzorców i schematów, wedle tworzących się algorytmów wydarzeń, które wydają się ludziom przypadkowymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) W odniesieniu do własnych przodków i tak zwanego karmana rodu zdajemy się być czymś w rodzaju rośliny która wyrasta na pożywce jakiej dostarczają zarówno dobre jak i złe schematy funkcjonowania naszych przodków, całkiem licznych, jeśli spojrzeć kilka pokoleń wstecz. Licząc rodziców jako pierwsze pokolenie wstecz mamy dwie osoby, dziadkowie to 4 osoby, pradziadkowie to osiem osób, czwarte pokolenie zwane prapra to już 16 osób, piąte 32 osoby, szóste 64 osoby, a siódme 128 osób. W ósmym pokoleniu jest 256 osób, w dziewiątym 512, a w dziesiątym pokoleniu wstecz mamy 1024 praprzodków. Teraz jeszcze dodajmy cały ten ciąg i mamy piramidę złożoną z 1024 + 512 + 256 + 128 + 64 + 32 + 16 + 8 + 4 + 2 osoby na szczycie której stoimy jako produkt końcowy uwikłany tyloma warstwami podświadomości ile pokoleń przodków na nas przez wieki oddziałuje. W czterech pokoleniach to 2 + 4 + 8 + 16 czyli razem 30 osób. W siedmiu pokoleniach to 254 osoby, a w 10-ciu pokoleniach 2046 osób, pradziadów, a co za tym idzie rozmaitych uwikłań, uwarunkowań, wzorców i schematów kompleksowych od całych osób ludzkich. To tylko liczba przodków bezpośrednich, bez ciotek, wujków, stryjków, kuzynów i kuzynek, i dalszych krewnych z którymi coś nas może łączyć, od których coś może na nas wpływać. Nici astralnej percepcji mogą nas łączyć zatem nie tylko z bardzo wieloma osobami ale także z bardzo różnymi planami wewnętrznymi, z astralno-mentalnymi podplanami bytu, gdzie dusze większości przodków przebywają w swoim życiu pomiędzy ziemskimi wcieleniami oczyszczając się z ostatnich inkarnacji. Niektórzy z naszych najdawniejszych przodków mogą być już w ponownych wcieleniach, ale nie koniecznie w ramach naszej aktualnej rodziny, jednak tacy ludzie mogą wydawać się nam bliscy albo możemy mieć z nimi złe przejścia, jeśli w dawnym życiu chociażby przeklęli lub znienawidzili swoje dzieci czy wnuki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz Himalaya Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 209)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_informacja,_pami%C4%99%C4%87_prenatalna,_przodkowie,_transformacja_pod%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci&amp;diff=16794</id>
		<title>Ukryty umysł, informacja, pamięć prenatalna, przodkowie, transformacja podświadomości</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://himalaya-wiki.org/index.php?title=Ukryty_umys%C5%82,_informacja,_pami%C4%99%C4%87_prenatalna,_przodkowie,_transformacja_pod%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci&amp;diff=16794"/>
		<updated>2026-03-03T09:25:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Caroli: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:PMH 208.jpg|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(1) Ludzkość od tysiącleci wie o tajemnych sposobach redukowania nieznośnego chronicznego bólu, które pozwalają często nawet całkowicie uwolnić się od cierpienia w ciągu krótkiego czasu. Ludzkość wie, że istnieją sposoby podniesienia poziomu energii bez stymulowania się kofeiną, napojami energetycznymi czy dopalaczami. Wielu ludzi opanowało sposoby powstrzymania procesów starzenia i degeneracji organizmu, a mędrcy wszystkich czasów wskazywali generalną drogę wyzbywania się cierpienia i rozwijania zdolności bycia osobą szczęśliwą. Ogólnie mówimy o tradycyjnych technikach przywracania i podtrzymywania dobrego zdrowia, o technikach polepszania losu i odnajdywania szczęścia w życiu. Tradycyjna medycyna, [[joga]] i [[tantra]] mają tutaj wiele do zaoferowania, a cała nauka praktycznej jogi jest ścieżką uwolnienia od cierpienia nazywanego oceanem sansary. Cud życia w postaci ludzkiego losu czasem przeradza się w brzemię, które jest trudne do uniesienia i bywa dźwigane z wielkim wysiłkiem. Jednakże trzeba wiedzieć, że nie musi tak być, a człowiek, który przyszedł na ten świat ma prawo do zdrowia i szczęścia, ma prawo do radości i lekkości. Generalnie nawet system polityczno – gospodarczy, który nakłada zbyt duże brzemię do udźwignięcia należy niezwłocznie zmienić tak, aby był przyjazny, radosny i lekki dla zdecydowanej większość społeczeństwa. Tradycyjna medycyna doskonale zna z praktyki jakie skutki przynoszą nieodpowiednie warunki psychiczne, mentalne i ekonomiczne dla formowania się pierwszej komórki, płodu i psychiki dziecka. Kolejne współczesne badania naukowe jedynie potwierdzają i na nowo dokumentują to, co doskonale jest znane od tysięcy lat we wszystkich dobrze rozwiniętych tradycjach i kulturach ludzkich cywilizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2) Człowiek ma w sobie dużo większe możliwości niźli się to wydaje, a przecież sama zdolność odnawiania się wszystkich komórek i organów czyni człowieka nowym stworzeniem w ciągu najpóźniej siedmiu lat, gdyż tyle potrzebują najwolniej wymieniające się komórki na to, aby stare obumarły, a w ich miejsce pojawiły się nowe. Już w czasie naszego poczęcia rozpoczyna się proces warunkowania człowieka, jego losu, zdolności do przeżywania rozmaitych cierpień i radości. Także to, czy życie będzie dla nas błogosławieństwem czy przekleństwem, pasmem sukcesów czy porażek, radością zdrowia czy smutkiem choroby – warunkowane jest silnie od momentu poczęcia, a potem umacniane w czasie urodzin i doświadczeń wczesnego dzieciństwa, tak do szóstego roku życia. Dzień poczęcia jest ważny dla naszego formowania, a jajo matki i plemnik ojca tworzą nową ludzką istotę o 46 chromosomach, jakże odmienną w koncepcji od małp mających 48 chromosomów czy innych gatunków ssaków. Zygota jest pierwszą komórką z której rozpoczyna się proces tworzenia naszego ciała i osobowości, jednak wiele uwarunkowań zostaje wytworzonych już na etapie zygoty czyli pierwszej komórki, zalążka naszego ciała. Wbrew wielu pozorom i mitom, bardzo ważnym jest dla jakości przyszłego życia człowieka w jakich '''warunkach zostaje stworzona zygota''', gdyż okoliczności jej powstania, okoliczności połączenia nasienia matki z nasieniem ojca są bardzo istotne dla jakości i sposobu ludzkiego życia przez dziesiątki lat, aż do fizycznej śmierci. Wiele dawnych cywilizacji i kultur dbało o to, aby czas i okoliczności poczęcia człowieka były bardzo dobrze znane, a na czas poczęcia wyznaczano nawet '''horoskop poczęciowy''' uważany za dużo ważniejszy niż ten urodzeniowy, natalny – najpopularniejszy na zachodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3) Podświadomość, ukryty umysł, formuje się już od poczęcia, od połączenia jaja z plemnikiem, od powstania zygoty, a są to ślady emocjonalne bardzo głęboko skryte, schowane w człowieku. Emocje i myśli matki, atmosfera emocjonalna, nastrój w czasie poczęcia i rozwoju płodu jest tym co kształtuje najgłębsze sfery przyszłej podświadomości konkretnego człowieka. Problemy rodziców, emocje rodziców, wszystko to, co przeżywa matka w czasie ciąży od poczęcia aż do urodzenia dziecka, składa się na ukrytą część umysłu nazywaną współcześnie '''podświadomością''', a dawniej niższą jaźnią lub zwierzęcą jaźnią. Dalsze kodowanie przeżyć, gromadzenie doznań i zapisywane schematów reakcji na sytuację ma miejsce aż do czasu, kiedy dziecko zaczyna być bardziej świadome siebie i otoczenia, zaczyna żyć świadomie i może pamiętać już jakoś swoje dzieciństwo. Ludzie zwykle nie pamiętają najwcześniejszej części swojego dzieciństwa i to jest ta część, która bierze udział w formowaniu mentalnego podziemia umysłu zwanego podświadomością. Jeszcze gorzej z pamiętaniem zdarzeń z okresu płodowego i z czasu poczęcia, chociaż jogiczna [[pratjahara|pratyahara]] już tysiące lat temu stosowała techniki medytacyjne pozwalające na przynajmniej częściowy wgląd w emocje, myśli, doznania i przeżycia okresu przedurodzeniowego aby rozwikłać powstałą traumę i polepszyć los adeptów poważnie i profesjonalnie praktykujących autentyczną tradycyjną jogę jako drogę do zdrowego i szczęśliwego życia. Sięganie do początku jest sięganiem do pierwszej komórki, do zygoty, tworu, który jest człowiekiem jednokomórkowym, człowiekiem znanym z metafizyki jako kosmiczne pierwotne jajo, '''Hiranya-Garbha''' lub [[Lingam]]. W pogłębionej wyrazistej świadomości istnienia jako początkowa pierwsza komórka rozpoznajemy siebie jako mały wszechświat ze wszystkimi potencjalnymi możliwościami i uwarunkowaniami, dobrymi i złymi, jednak staramy się te złe wyłączać i dezaktywować, a te dobre włączać i aktywować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4) '''Poczęcie''', a potem '''narodziny''' to ważne, archetypowe, inicjalne, momenty naszego istnienia, a warunki w jakich powstaje nasz kod genetyczny w czasie formowania pierwszej komórki czyli okoliczności powstawania podwójnej helisy DNA po raz pierwszy w tym naszym życiu są bardzo decydujące dla naszego późniejszego przeżywania i doświadczania rzeczywistości, tego czy jesteśmy zdrowi czy chorowici, czy mamy skłonności do nałogów, jak reagujemy na cudze emocje, jakie mamy przewrażliwienia, czy nam się w życiu powodzi czy też mamy pecha. Generalnie wiemy z doświadczenia tysiącleci i wielu pokoleń, że lepiej jest dla człowieka, jeśli został poczęty i urodzony za '''aprobatą''' obojga rodziców, co oznacza, że lepiej być osobą chcianą i oczekiwaną przez oboje rodziców i całe jego otoczenie, w tym dziadków i krewnych oraz znajomych rodziców. Wiele prostych praktyk jogicznych typu spokojne, głębokie i powolne oddychanie w wodzie o temperaturze ciała daje silne odreagowanie dawnych wspomnień łonowych, w tym nawet takich z czasu około poczęcia, nie tylko takich z czasu opuszczania wód płodowych i narodzin. Jedni doświadczają tylko przeżyć emocjonalnych i fizjologicznych, a inni mają bardzo obrazowe przeżycia i wspomnienia, jednak procesy takie służą głównie do uwolnienia się od balastu dawnych przeżyć w których następowało formowanie zygoty, rozwój embrionu oraz płodu aż do urodzenia. Istnieje wiele jogicznych metod oczyszczania i korygowania uwarunkowań prenatalnych, przed urodzeniowych, jednakże wszystkie one pokazują, że czas ten jest bardzo ważny w życiu człowieka i od strony psychologicznej jest okresem najbardziej głębokich i skrytych, najbardziej nieświadomych uwarunkowań ludzkiego umysłu czy psychiki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(5) '''Trauma''' od pierwszej komórki wynika często ze strachu matki czy ojca o zajście w ciąże, wpadkę, komplikacje życiowe, a im silniejszy ten strach u matki czy ojca, tym bardzie rozwija się u dziecka osobowość traumatycznie i patologicznie lękowa, nawet patologicznie lękowa tak, że dziecko może cierpieć na psychozę lękową której przyczyn nie jest w stanie rozpoznać z powodu tego, że nie pamięta początków tych swoich czy raczej przejętych od matki czy ojca lęków. '''Odrzucenie''', bycie niechcianym także zostaje już na poziomie tworzenia się zygoty odnotowane i bywa w dorosłym życiu powikłaniem z powodu bycia odrzucanym w kolejnych pojawiających się relacjach międzyludzkich, zarówno miłosnych jak i zawodowych czy towarzyskich. Z punktu widzenia dobra dziecka wszelkie postawy odrzucania możliwości spłodzenia i urodzenia dziecka powinny być surowo karane jako wysoce szkodliwe. '''Psychotyczne emocje''' matki lub ojca w przypadku stwierdzenia ciąży nie powinny mieć miejsca gdyż stają się kolejną traumą płodu utkwioną bardzo głęboko w podświadomości i wcale nie tak łatwą do usunięcia. Potencjalni rodzice nie powinni podejmować współżycia seksualnego zanim oboje nie dojrzeją do tego, aby natychmiast zaakceptować możliwe konsekwencje w postaci posiadania potomstwa, co jest najlepsze dla dobra nowej ludzkiej istoty schodzącej do ciała na ten świat. I chodzi tutaj nie tyle o zewnętrzną zgodę w słowach na poczęcie i urodzenie, ale o akceptację możliwego potomstwa na głęboko emocjonalnym poziomie tak, aby fakt, że kobieta jest w ciąży nie rodził oporów, niechęci, buntu czy sprzeciwu na posiadanie dziecka i konieczność jego utrzymania czy wychowywania. Trauma bycia osobą niechcianą, odrzucaną czy w jakiś sposób niewygodną dla własnych biologicznych rodziców tworzy rozliczne komplikacje psychiczne i życiowe przez całe ludzkie życie, chyba, że metodami terapeutycznymi zostanie poważnie zredukowana lub całkowicie wyczyszczona tak, że można powiedzieć iż pacjent został z tej choroby i jej powikłań uleczony. Dla rozwijającego się dziecka już na etapie komórkowym formowania zarodka jakaś '''emocjonalna informacja''', że nie pojawia się w porę, że stanowi problem dla swoich rodziców, że jest niechciane, że lepiej jakby zmarło i się nie urodziło, jest wielkim szokiem, cierpieniem i traumą która rodzi rozmaite korzenie złych relacji i schematów uwarunkowań w życiu późniejszym, aż do skłonności samobójczych, narkomanii, chorób i niepotrzebnej śmierci w młodym wieku włącznie. Na tym etapie właśnie mogą powstawać bardzo poważne zaburzenia zarówno w obszarze emocjonalnym jak i strukturalnym, fizycznym, mogą powstawać zalążki zaburzeń i chorób, z którymi przyjdzie się mu zmagać w przyszłym, dorosłym &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(6) Jeśli władze danego kraju czy regionu albo wspólnoty państw nie stwarzają dla rodziców nowych dzieci dobrych warunków dla ich urodzenia i wychowania, nie gwarantują matce (rodzicom) możliwości przeżycia razem z dzieckiem czy dziećmi, to takie władze państwowe są wysoce szkodliwe dla całego narodu i powinny być przez naród czy wspólnotę niezwłocznie usunięte i zastąpione bardziej przyjazną dla odnawiania narodowej substancji ludzkiej władzą społeczno – polityczną. Władcy kraju muszą dbać o potomstwo całego narodu i sprzyjać tworzeniu dobrych warunków dla przyszłych pokoleń, jednak nie chodzi tu o terror wymuszający rodzenie każdego poczętego dziecka za wszelką cenę ale o zagwarantowanie dobrych, przyjaznych warunków dla życia tym, którzy realnie przychodzą na ten świat. Dobra władza dba o to, aby każde dziecko miało godne warunki do narodzin i rozwoju swoich ludzkich potencjałów. Zła władza niszcząca własny naród to taka, która nie gwarantuje ani matce ani rodzicom pracy oraz dochodu umożliwiających wyżywienie, utrzymanie i wychowanie dzieci. W wielu kulturach i cywilizacjach nowych rodziców przygotowywano do założenia rodziny i rodzicielskich obowiązków, co wstyd powiedzieć, taka edukacja zwyczajowa istnieje nawet u Papuasów. Nie ma jej jednak i nie było w Europie ani Ameryce białego człowieka, chyba, że ktoś miał wyjątkowo dobrych i rozumnych rodziców, jednak wyjątków jest bardzo mało. Młodzież która zaczyna dojrzewać i zachodzi prawdopodobieństwo, że może dojść do zbliżeń i ciąży, powinna być niezwłocznie uświadamiana i dokładnie edukowana co do tego jak powstają dzieci i jakie są obowiązki rodzicielskie, a także o psychologicznych warunkach jakie są najlepsze dla dobrego rozwoju przyszłego potomstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(7) Dziecko, od momentu powstania pierwszej komórki, od zygoty, staje się także nowym nośnikiem przeżyć swoich przodków, obojga rodziców, dziadków i pradziadków, wszystkich krewnych z którymi rodzice są w emocjonalnej relacji, z którymi łączą ich emocje i psychiczne więzi. Zarówno dobre emocje jak i złe emocje są materiałem z którego budowana jest podświadomość nowej ludzkiej istoty. Od pierwszej komórki łączymy się z rodziną, przodkami, przejmujemy ich emocje, uczestniczymy w ich radościach i smutkach, w przyjemnościach i przykrościach, także w większych traumach takich jak kryzysy gospodarcze, wojny czy rodzinne konflikty. W interesie dobra dziecka jest aby przynajmniej znacząco ograniczyć wystawianie dziecka bezpośrednio na domowe awantury, konflikty, osoby złośliwe i źle życzące, aby trzymać dziecko z daleka od tych, którzy nie chcą aby ono żyło. Nie zapraszamy do domu tych, którzy nie chcieli naszego dziecka, odradzali jego urodzenie, sprzeciwiali się ciąży i urodzeniu dziecka. Małe dziecko aż do '''szóstego roku życia''' nie powinno mieć styczności z tymi, którzy chcieli je zabić, zranić, usunąć, wyeliminować spośród żyjących, zatem wszelkie pokazywanie dziecka złej ciotce czy teściowej, która domagała się jego aborcji, nie może go zaakceptować i nie cieszyła się na wieść o ciąży jest wysoce niewskazane i bardzo dla małego dziecka szkodliwe. Takie osoby nie powinny nawet na chwilę zobaczyć dziecka ani tym bardziej z nim dłużej przebywać wcześniej niż zostanie zakończona formacja podświadomości tego dziecka, a to zwykle trwa aż do szóstego czasem siódmego roku życia dziecka. Stare tradycje dbały o dzieci, a owe '''złe oko''' jakiego się obawiano to nic innego niż wpływ na formowanie w podświadomości traumy i cierpienia poprzez kontakt z osobami nieżyczliwymi i wrogo nastawionymi, z osobami, które nie chcą życia owego dziecka. Generalna zasada mówi, aby od ujawnienia ciąży aż do trzeciego miesiąca po urodzeniu w styczność z ciężarną matką oraz dzieckiem wchodziły tylko osoby jemu sprzyjające o dobroczynnym wpływie. Zatem ograniczamy wszelkie możliwe niepożądane i szkodliwe kontakty tak z ciężarną matką jak i z dzieckiem, co dotyczy zarówno członków rodziny, krewnych i znajomych, jak i przypadkowych ludzi z ulicy, w tym urzędników w rozmaitych urzędach z którymi współcześnie muszą się często użerać matki, w tym szczególnie samotne matki. Im bardziej w tym początkowym okresie powstawania nowego człowieka chronimy go przed sytuacjami formującymi stresy, złe emocje, traumy czy jakieś emocjonalne horrory tym lepiej, gdyż jedynie ślady naszych wspomnień i przeżyć dziecko zapisze jako swoje dziedziczone wzorce w podświadomości. Im mniej traumy i cierpienia w czasie formowania, tym lepiej dla nowego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:kwiatuszek.png|center]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz Himalaya Swami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Udana/PMH nr 208)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Linki zewnętrzne==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://layah.org/indeks/uniwersytet/pmh/ PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Udana]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Caroli</name></author>
	</entry>
</feed>