APATIA - Przemęczenie i Ospałość

Z Himalaya-Wiki
Skocz do: nawigacja, szukaj

Totalna apatia życiowa, totalne lenistwo, przesypianie całej doby, najlepiej na okrągło, to w istocie silna psychoza lękowa. Lęk przed życiem, lęk przed miłością.


Apatia (bierność, ospałość) to nic innego, jak silny lęk, który Tobą rządzi, kieruje i manipuluje, powstrzymując totalnie od właściwych życiowych decyzji, aktywności i pracy. Apatia (Apatio) rodzi się z lęku przed rodzicami i z powodu braku właściwych wzorców miłości w domu rodzinnym. Dzieci apatyczne, to dzieci niekochane, dzieci z zimnego chowu. Apatia to też lęk przed p/oddaniem się swej miłości, ucieczka przed odczuwaniem, za którą kryje się nadwrażliwość czy przewrażliwienie. Apatio pokazuje zawsze osobowość owładniętą lękiem, sparaliżowaną życiowo, niezdolną do twórczej aktywności i pracy, pełną buntu wobec stawianych wymagań w pracy, pełną buntu wobec życiowych obowiązków. Apatia powoduje wycofywanie się z życia, unikanie kontaktów towarzyskich, niechęć wobec gości, często też niechęć i awersję wobec aktywności życiowej, przejawianej przez bliskich. Sam lęk wytwarzany przez Apatio oznacza, że osoba z tym syndromem generalnie nie ufa biegowi życia, nie jest zdolną do samodzielnego życia i przeżycia. Lęk to generalnie brak zgody na życie, niepozwalanie sobie, by żyć pełnią życia i troszczyć się o siebie, aranżować twórczo wszystkie swoje sprawy. Daje to obraz dużego dziecka niezdolnego do samodzielnej egzystencji, chętnie kontrolowanego przez apodyktycznego rodzica.


Narkolepsja – Senność Napadowa, oznacza skumulowanie bardzo silnego strachu zwanego wielkim strachem, podpartego totalną awersją, niechęcią do miejsca i osób z którymi się przebywa. Myśli typu “nie chcę być tutaj”, “nie chcę być z tymi osobami”, poczucie “nie dam rady”, czyli życiowe zniechęcenie i nieudacznictwo, to napęd “Wielkiego Strachu”. Stany narkoleptyczne występują u osobników psychicznie niedojrzałych i nieprzygotowanych do życiowych ról i obowiązków. Szczególnie u wielu kobiet pojawiają się po opuszczeniu domu rodzinnego, w którym były przyzwyczajone do władzy i opieki apodyktycznej i kontrolującej matki. Mężczyznę z taką patologią zwie się potocznie maminsynkiem lub niedorajdą. Podłoże narkoleptyczne u osoby bywa przyczyną nieuzasadnionej awersji do bliskich (partnera) oraz manifestuje się jako zaburzone postrzeganie i niewłaściwa ocena bliskich osób, a szczególnie osoby partnera (współpracownika, wspólnika). U adeptów Ścieżki Duchowej napady narkolepsji znamionują strach, lęk, opór i nieakceptację Guru, Dharmy (Nauki) i Sanghi (Wspólnoty) oraz Boga. Narkolepsja jawi się wtedy adeptom także jako napadowa senność, w czasie słuchania nauk lub prowadzonych praktyk, także może pojawić się jako gwałtowna ucieczka ze wszelkich zajęć duchowych, które konfrontują wewnętrzne problemy i wyparte emocje.


Nerwowa nadwrażliwość na swoim punkcie (na temat siebie) osób z apatio i narcoleptio to także objaw strachu, niepokoju, lęku i nieufności do życia czy ludzi. Osoby takie są niekomunikatywne i mają wielkie kłopoty z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich. Często wycofują się ze wszelkich związków międzyludzkich, popadając w chorobliwe odosobnienie, które wymusza stan lękowy. Serce jest zamknięte nawet dla bliskich, a osoba unika ludzi i świata i wycofuje się z życia stając się coraz bardziej drażliwą na punkcie swojego ego, chorego od lęku. Charakterystyczne, że osoby takie w procesach personalnych, zwykle nie cierpią wywnętrzania się, czyli dzielenia odczuciami, lub twierdzą, że nic nie czują. Ich czucie serca bywa totalnie zablokowane lub awersja do ludzi i totalna nieufność nie pozwala im na dzielenie się odczuciem serca. Lęk doprowadza często do braku odczuwania i zamyka serce całkowicie, a osoba odbiera konieczność “spowiedzi” w procesie terapeutycznym jako dręczenie i reaguje awersją lub złością. Apatio oznacza też napady osłabienie, a te dają właśnie stany narkolepsji. Napadowa senność z powodu nagłego napływu słabości jest jak sen narkotyczny. Stany osłabienia wskazują na potrzebę psychicznego odpoczynku od własnych lęków, które męczą Ducha. Osoba często błędnie myśli, że to inne osoby lub prace ją męczą. Atak słabości pojawia się często przed wypełnieniem jakiegoś ważnego zadania lub podjęciem ważnej decyzji. Bywa, że uniemożliwia wychodzenie do pracy, występy, wyjazdy, prace artystyczne, a osoba często też myśli błędnie, że jej “intuicja” powstrzymała ją od czegoś, czego robić nie powinna lub w podobny sposób. Skumulowany lęk kontroluje osobowość, ale nie jest on żadną intuicją, a osoba powstrzymuje się często od ważnych i istotnych zadań życiowych czy twórczych. W naukach duchowych ten stan wymęczenia osoby przez lęki ego nazywa się utrudzeniem lub wprost umęczeniem.


Zmęczenie i męczliwość, zwykle chroniczne, kumulujące się w narkolepsji i sennej apatio, to opór do życia, nuda i znudzenie oraz brak miłości i zaangażowania do tego, co się robi i do tych, z którymi się jest. Brak entuzjazmu do życia daje chroniczne zmęczenie", a opór przed życiem i ludźmi daje awersje, Dwesha, czy raczej jest rodzajem niechęci i zniechęcenia do wszystkich i do wszystkiego. Charakterystyczne jest zwykle obwinianie jeszcze innych, za to, co się osobie nie chce, czy za to, że powstał u niej stan niechęci, awersji, odrzucenia. Apatyk odrzuca innych, potrafi nawet odrzucić z wielką awersją kogoś, o kim twierdzi, że go kocha, co sprowadza postępowanie osoby do całkowitego absurdu. Brak jest woli przezwyciężania trudności, brak woli walki o życie. Oziębłość psychiczna, brak ekspresji uczuciowej (wyższej) w stosunku do bliskich (partnera), niewyrażanie uczuć miłosnych, brak okazywania oznak sympatii, wdzięczności, lubienia etc., też zasadza się na silnym lęku, który jest zwykle wyłącznie silnym lękiem przed ojcem i jego napastliwością (czasem też molestowaniem). Osoba taka swoje wspomnienia w związku z Ojcem zawsze myli i projektuje na swoich partnerów i bliskich (współpracowników) odtwarzając usilnie relację z ojcem opartą na leku (Fobos) i poczuciu zagrożenia (Deimos). Co gorsza swoje relacje z ojcem i emocje do ojca przenosi na Boga i Guru uniemożliwiając sobie praktycznie Rozwój Duchowy. Oziębłość psychiczna zwykle jest związana z nieakceptacją własnego ciała (twarzy), wyglądu, płci, roli życiowej etc. Czasem kończy się też to oziębłością płciową, która psychiczne zimno dopełnia. Osoby oziębłe psychicznie “zapominają” zwykle nawet takich słów jak dziękuję i proszę, gdyż nie przeżywają ani nie wyrażają żadnej wdzięczności – podstawowego uczucia w Rozwoju Duchowym.


Narkoleptycy często czują się lekceważeni, sztywni i napięci, gdyż są sami niekomunikatywni, niewyluzowani i osamotnieni. Jest to jednak tylko skutek ich braku właściwej i otwartej, serdecznej komunikacji z otoczeniem.


Lęk jest lilitową energią Chaosu (Ciemności i Nieuporządkowania). Poddawanie się sile lęków to poddawanie się najstarszej mocy ciemności, która wiedzie do życiowego tchórzostwa, uciekania od życia, wycofania z życia i w rezultacie do osamotnienia i izolacji od ludzi. Niezdolność do rozwiązywania życiowych problemów, niezdolność do przezwyciężania życiowych trudności i przeciwności, brak asertywności, a prozaicznie niezdolność do walki o życie w społeczeństwie pierwotnym, to już całkowity paraliż życiowej mocy poprzez lilitową siłę lęku. Tchórzostwo życiowe kończy się zwykle poważniejszymi problemami i dolegliwościami woreczka żółciowego, a czasem też wypadkami z powodu przyćmienia rozsądku i brawury. Człowiek podszyty dużym tchórzem pokazuje swoją bardzo słabą energię życiową, a tchórzostwo z niego wychodzi szczególnie przy każdej okazji, wymagającej odrobinę odwagi cywilnej i człowieczeństwa, trochę walki o życie i byt czy sprawiedliwość.


Śpiączka, zarówno chroniczna senność lub długie spanie, a także śpiączka jako rodzaj letargu czy zapaści sennej, to także lęk i ucieczka przed kimś lub czymś. To także ucieczka przed wyrażaniem własnej twórczości i tożsamości. Częsta to dolegliwość niespełnionych artystów i twórców.


Osoby z opisanym portretem psychologicznym często mają problemy i dolegliwości z pęcherzem moczowym, ponieważ jest on narządem kumulacji leku, niepokoju i strachu. Podłoże psychiczne apatii i narkolepsji może doprowadzić do rozedmy płóc, co kończy zwykle definitywnie życie w świecie fizycznym. Częste też są przypadki samobójstw (rezygnacji z życia) lub myśli o samobójstwie, ale nie u wszystkich osobników. Pojawiają się też pseudoduchowe natchnienia o wyższości życia w izolacji od ludzi, chociaż Życie Duchowe jest prawdziwie Życiem Wspólnotowym, gdyż nawet klasztorywspólnotami dla otwartych serc, a nie miejscami zsyłki dla serc zamkniętych przez lęk i odciętych od innych całkowicie. Anioły mają Jeden Wspólny Boski Umysł i są ze sobą połączone, tak, że ich serca są dla siebie wzajem otwarte


Trądziki i tzw. potocznie syfki – oznaczają silne nieakceptowanie siebie, nielubienie siebie, a czasem nawet wstręt lub awersję do samego czy samej siebie. Brak radości życia i brak akceptacji siebie. Dość często stoi za tym syndrom niechcianego dziecka, które pojawiło się przypadkiem. Tłumienie drobnych wybuchów gniewu zamiast ich odreagowanie gdzieś w kibelku albo w kuchni, jak uczą terapeuci, także jest podłożem dla wyprysków.


Dolegliwości zębów to objaw niezdolności do podejmowania właściwych decyzji i często nieumiejętność decydowania w ogóle. Nieprawidłowe decyzje, błędne decyzje nieoparte na prawdzie, a na lęku, a także totalny paraliż decyzyjny, kierowanie się błędnymi pomysłami i przesłankami przy wyborze i decyzji czy niezdolność dokonania wyboru zawsze rujnuje uzębienie.


Apatia to objaw lęku (fobosa), który chce zniszczyć nasze życie, miłość i ostatecznie nas samych w procesie złego funkcjonowania, wymuszonego przez energię lilitową lęku. Taki tam demon.


Można zaproponować kilka myśli afirmatywnych do intensywnej pracy częstego powtarzania, aż do skutku, na dobry początek życiowej terapii duchowej:


Akceptuję siebie, akceptuję się całkowicie, tutaj i teraz. Lubię siebie. Kocham siebie. Troszczę się o siebie i dbam o siebie. Jestem wystarczająco dobrą osobą aby żyć. Akceptuję swoje życie. Życie jest dla mnie bezpieczne. Ufam biegowi życia. Z radością idę naprzód. Akceptuję siebie w strumieniu życia. Zgadzam się z sobą i z życiem, które jest dla mnie. Lubię siebie i troszczę się o siebie oraz o swoje życie. Ufam, że Boska Mądrość i Boskie przewodnictwo zawsze mnie Ochrania, Wspiera i Prowadzi. Chcę być tutaj i teraz i chcę odpowiadać na wyzwania życia. Otwieram serce dla ludzi i porozumiewam się z serca. Jestem w podróży przez wieczność i mam dużo czasu na wszystko. Jestem bezpieczna/y, z łatwością i w spokoju odrzucam stare i witam nowe w moim życiu. Z łatwością podejmuję wszelkie decyzje w moim życiu. Jestem chcianym, akceptowanym i kochanym Dzieckiem Wszechświata. Sam/a troszczę się o swój umysł i serce oraz o swoje życie. Jestem silną/-ym i dynamiczną/-ym kobietą/mężczyzną, uosobieniem Kobiecości/Męskości. Kocham swoje kobiece/męskie ciało, kocham siebie jako kobietę/ mężczyznę, kocham swoją kobiecość/męskość. Spokój Ducha otacza mnie i mieszka we mnie.


Najlepsze treningi dla Ciebie to Reiki NentastuHo, Rebirthing (Bhastrika) oraz Asertywacja (Tantra).


Himalaya Swami