Laila

Z Himalaya-Wiki
Skocz do: nawigacja, szukaj

Laila, Lajla, Leila, Lejla, Dzidzilejla także Łada, Łado, Lada, Lela, Lila) - indoeuropejska bogini Słowian, Macierz Bogów. Matka bliźniaczych bóstw męskich Lela i Polela oraz córki Bode (Bodai). Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię Mazowsza. Jednym z miejsc kultu Łady była Łysa Góra, innym Jasna Góra w Częstochowie. Swoje święto Bogini Laila miała w okresie zaanektowanych przez katolicyzm zielonych świąt. Była częścią kultu macierzyństwa - patronka porodów, urody, urodzaju. Ceremonie Lajkonika są pozostałością kultu bogini Laili, Lajli w okolicach Krakowa. Laila jest matką dwóch synów o duchowych cechach, będących parą bliźniąt kapłanów. Imię i cechy są podobne do rosyjskiej i litewskiej wersji Bogini Lada, Łada czy libijskiej Leto. Oznacza kobietę, matkę, a po polsku bardziej zdrobniale, dzieweczkę lub mateczkę, oczywiście taką BOSKĄ. Modlili się do niej o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć jej oddając bardzo dzikimi szamańskimi obrządkami - jak opisuje boginię Jan Długosz. Łada to bogini ładu i porządku we wszechświecie.

Wielka Bogini Łada, Macierz Lajla stanowi pewien constans starej religii. Ładziła opozycje, spina harmonijnie „wysokość” z „niskością”, rodzi bliźniaków i pochłania ich w swoich trzewiach, jawiąc się jako wszechwidzące, wszechmocne Bóstwo. Czczono ją pod postacią Białej Pani na Łyścu (czyli Łysej Górze; nazwy te do dziś funkcjonują obocznie), Świetlistej Bogini na Łysicy i najprawdopodobniej Sławetnej Bohaterki na Witosławskiej Górze (słowiańskie vit może oznaczać zarówno „mocarza”, jak i „heroinę” ). Te trzy, usytuowane w jednej linii (na osi wschód – zachód) góry, symbolizowały wiecznie obecną i panującą nad światem Matkę. Na Łyścu - wedle katolickiej "Powieści..." – „był Kościół trzech bałwanów, które zwano Lada, Boda, Leli. Do których prości ludzie schadzali się pierwszego dnia Maia, modłę im czynić y ofiarować”. Godami zwano niegdyś ceremonię weselną polegającą na „godzeniu” młodych małżonków. Ten weselny akcent uwypukla imię drugiego z łysogórskiego bóstwa, Lady (Łady). Pochodzi ono od „ład”, „ładzić”, bądź łado, łada, którymi to terminami określano oblubieńca, pana młodego oraz oblubienicę, pannę młodą.

Obrzęd krakowskiego LAJKONIKA pochodzi z tradycyjnych świąt i ceremonii poświęconych BOGINI LAILI, podobnie i piękne śpiewania z LAJ, LAJ, LAJ! Oczywiście o elementach sztuk magicznych takich jak zielarstwo, liczbowanie czy wahadlarstwo także w kontekście kultu Lajli należy wspominać.

Lel, gwarowo Lelek oznacza tyle, co "zdrowy i silny młodzieniec", Polel oznacza "narodzony po LELU", bo to drugi brat bliźniak w kolejności urodzin. Kojarzeni jako dwie gwiazdy na niebie, w gwiazdozbiorze bliźniąt, z Kastorem i Polluksem. Synowie Lajli, Lel i Polel, to para nierozłącznych bliźniąt, którym Polacy jeszcze w XI wieku składali ofiary z miodu pitnego, piwa i łupanej pszenicy, jako gwarantom przyjaźni. Prawdopodobnie na ucztach, czy też w ogóle przy posiłkach zawsze wzywano Lela i Polela.

Kwiat Lilii jak najbardziej był i jest symbolem Bogini rodzimej Wiccani, obowiązkowa to cześć wystroju na majowe gody będące zaślubinami z Boginią Laila. Białe suknie zwyczajowo też używano na takie inicjacyjne okazje dla dziewcząt i świece woskowe, koniecznie własnoręcznie z węzy zawinięte. SOWA jako ptak mądrości i wróżby też towarzyszy świętej Bogini LAILI – Matce Bożej i Królowej Niebios.

Na Litwie i Łotwie Laila odpowiednio znana była jako LAIME oraz LAJMA czy LAJME, wieszcza BOGINI SZCZĘŚCIA (DOLI), patronka porodów, urody, urodzaju owsa i patronka krów. Owsianka rytualnym pokarmem ofiarowanym BOGINI LAIME była, i owszem, a całe, zdrowe pierwociny z ziaren owsa wrzucano do ognia ofiarnego w ramach święta plonów, czyli zaraz po żniwach. Łotewskie LAUMET znaczy czarować, to wiadomo, kogo tak zwani chrześcijanie uznawali za czarownice. W języku bałtów mówiono ŁAUMA - pierwotna BOGINI ziemi i narodzin, patronka wiedźm i czarownic - to już w czasach późniejszych odinkwizycyjnych. ŁAUMA czyli Laila była małżonką PERKUNASA, czyli PERUNA, władcy grzmotów, jest zatem innym imieniem kultowym małżonki Peruna.

Imię Laila, Leila podobnie w różnych regionach wymawiane było regularnie i potajemnie czczone jeszcze w XIX wieku przez Żyrców, Żerców - kapłanów ofiarniczych. Istnieją nawet tradycyjne rytuały zachowane wśród ponad 50 kapłańskich rodzin żyjących w Polsce, które kult Bogini Laili przechowały i prowadzą ciągle, acz trzeba mieć bardzo sporo szczęścia by trafić na tych, co kult przechowują włącznie z nieodłączną historią męczeństwa i prześladowań jego wyznawczyń i wyznawców.

Chrześcijaństwo próbowało skierować tradycyjny kult BOGINI na Żydóweczkę MARYJĘ, ale przez kilka stuleci się to niezbyt udawało i Świątynki Bogini żyły po kniejach własnym życiem, choć każdą złapaną przerabiano na kult Maryjki, przyczyniając się do wzrostu antyżydowskich fobii w religijnym narodzie polskim, od wieków i tysiącleci cześć BOGINI LEILI składającym. Przymioty Bogini przepisywano na siłę do Maryjki, takie jak Królowa Niebios, ale to imię LAILA, LEILA jest prawdziwym bóstwem ukrytym pod nazwami takimi jak Matka Boska, Królowa Polski, Królowa Nieba.

Dawne słowo dziewka miało znaczenie kobiety młodej poświęconej Bogini LEILI, stąd nadano mu później pejoratywne znaczenie, choć oznaczało pierwotnie raczej zakonne kapłaństwo w kulcie Bogini. Podobnie imię BOŻENA pochodzi od "BOGU ŻONA" - kobiety Bogu Ślubem czasowym lub wieczystym poświęconej.

Do ognia ofiarnego Bogini Laila wrzuca się surowe polana, ręcznie zebrane i łamane bez używania toporka czy piły. Ogień ofiarny dla Bogini LAILI zapala się w palenisku, które jest otoczone kamiennym kręgiem z nieociosanych polnych kamieni. Pięknie się śpiewa w kręgach duchowe, jednoczące pieśni i ładnie tańcuje, także z Lajkonikiem.

Laila inaczej Łada urodziła jako bliźnięta duchowe, parę Lela i Polela. Leila oznacza tu też matkę Lela. Długosz w swych kronikach wspomina Ładę (Lailę) jako BOGINIE MAZOWSZA to polecać można warszawiankom i okolicznym ludom z mazowieckiego. Rosyjska przyśpiewka nawiązująca do kultu BOGINI tak ładnie brzmi:

LELIJ, LELIJ, LELIJ ZIELENYJ I ŁADO MOJE! Przy okazji jeden z misteryjnych kolorów Leili, zielony wychodzi, kolor bogini natury.

I „Lelu, Lelu, Łado moja, Lelu, Łado!” - Tak śpiewały, z kleskaniem ręku niewiast stado... - pisze Maciej Stryjkowski.

"O Lili Lado Lado Lili Lado; O Lili Lado Lado Lili" - tak śpiewali zakochani, aby przywołać do siebie miłość i bliźniaczy płomień duszy.

Świętym drzewem kobiet w kultach słowiańskich jest LIPA, w odróżnieniu od świętego drzewa mężczyzn, czyli DĘBU. Inicjacji dziewcząt dokonywano obrzędowo pod LIPAMI, a chłopców pasowano na wojowników czy kapłanów pod DĘBAMI. Obrzędy pod LIPAMI sprawowano około połowy marca i połowy września, w istocie w czasie równonocy wiosennej i jesiennej. Naukę stosowania ziół zaczynano od wyjaśnienia znaczenia kwiatu lipowego i miodu lipowego, używania naczyń z drewna lipowego i różnych tam magicznych pałeczek czy laseczek, też lipowych, a stare miejscowości od LIPA w nazwie to miejsca kultu lub dawnych świątyń słowiańskich, także miejsc uzdrawiania i sabatów. W kulturze SŁOWIAN jak i u Germanów LIPA jest kobiecym Drzewem Życia, drzewem o leczniczych, uzdrawiających właściwościach, drzewem, które z czcią nabożną całowano i składano przed nim ofiary. Przedmioty kultowe przechowywano w naczyniach glinianych, często zakopywano w ziemi, aby nie wpadły w niepowołane ręce.

Spotkania sabatowe wiedźmy staropolskie czyli kapłanki Bogini robiły akurat w sobotnie popołudnia, to warto wznowić tradycję, bardzo artystyczną, bo i taneczną przy ogniowych kręgach i w pobliżu LIPY, najlepiej jeszcze na wzgórzu pod starą lipą. Świątyńkę LAILI budujemy obowiązkowo z drewna lipowego, oczywiście na wzgórzu w otoczeniu lip. Kapłanki oraz dziewczęta bogini poświęcone na łożu lipowym sypiać powinny!

Lada (Layla, Lado) to wedle Słowian bułgarskich i rosyjskich Matka Bogów, bogini miłości i piękna, patronka szczęśliwego małżeństwa. Nowożeńcom w Rosji życzy się aby żyli w Lada ("żyjcie w Lada"), czyli w miłości. Rdzeń "Lad" oznacza pokój, jedność, ład, harmonię, stąd bogini jest matką Ładu i Porządku Natury. Łada często jest obrazowana jako bogini, która co roku umiera i odradza się symbolizując naturalny cykl życia w przyrodzie. Drzewa lipowe czczone były jako drzewa bogini Łady w całej Bułgarii jak i we wszystkich pozostałych krajach słowiańskich.


Miejsca Kultu Bogini Laila

W Częstochowie, na Jasnej Górze był piękny słowiański klasztorek dla dziewic poświęconych Bogini i wielka szkoła duchowa, kapłańska dla Ofiarnic Bogini Lajli. Został spalony razem z załogą przez przybyłą z Węgier do Polski militarną sektę Paulinów. Zamordowano około 80-100 kapłanów i kapłanek, paląc ich żywcem. Łącznie w pogromie najazdu paulińskiego zginęło ponad 3 tysiące wyznawców kultu bogini Lajli. Łysa Góra Świętokrzyska powinna być jak najbardziej odrestaurowana jako miejsce na kult BOGINI Lajli, który tam czasem jeszcze po cichu ktoś okazjonalnie sprawuje! Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię powszechnie czczoną na całym Mazowszu. Bogini jako Lada była czczona powszechnie w całym dorzeczu Warty. Słowo Ladacznica w swym pierwotnym znaczeniu wskazywało na dziewice poświęcające się świątynnej służbie Bogini Lada, nie miało żadnej konotacji seksualnej z wyjątkiem dziewictwa i świątynnej służby dla Bogini. Służebniczki bogini były brutalnie brane w niewolę i sprzedawane do ówczesnych burdeli chrześcijańskich, stąd późniejsze pejoratywne określenie ladacznica oznaczające kobiety zmuszane do niewolniczego seksu przez chrześcijańskich najeźdźców.

Wszystkie starsze, budowane w Polsce kościoły katolickie i sanktuaria pod wezwaniem maryjnym były pierwotnie miejscami kultu słowiańskiej Bogini, a ich chrystianizacja polegała głównie na przypisaniu cech lokalnej Bogini do katolickiej Maryji, pozostawiając tytuły, jak Królowa Nieba czy Matka Boska. Każde znajdowane miejsce kultu słowiańskiej bogini zamieniano w kościół lub sanktuarium maryjne, a proceder ten był powszechny jeszcze w XVI-XVIII wieku, podczas gdy w XIX wieku mamy jedynie pojedyncze takie incydenty.

Lelów - wieś i gmina w woj, śląskim, w powiecie częstochowskim, nad rzeką Białką, w obszarze Progu Lelowskiego, mająca około 1,2 tysiąca mieszkańców. Do XII wieku tak zwany gród kasztelański leżący na obszarze dzisiejszej wsi Staromieście około 2 km na płn.-zach. od Lelowa stanowił centrum kultowe bogini Leili. Od XVIII wieku Lelów to znany ośrodek chasydów skupionych wokół cadyka Bidermana. Kościół parafialny św. Marcina zbudowany w XIV wieku stoi w miejscu dawnej świątyni bogini Lajla.

Sporo miejscowości nosi swoją nazwę od kultu bogini. Istnieje w spisie miejscowość - wieś Łada, leżąca dzisiaj w granicach Osiedla Raszyn, stołecznego miasta Warszawy. Miejscowość Łada położona jest także w widłach Wisły i Bzury, w ziemi ciechanowskiej. Znana jest wieś Lady gmina Czyże powiat hajnowski woj. podlaskim.


Bogini Laila jako Luna, Wenera, Łada i Dzidzilejla

Łada (Lyada), pradawne bóstwo słowiańskie, pojawiające się w panteonie Długoszowym. Długosz w swoim wyliczeniu bóstw polskich umieścił Ładę na drugim miejscu, pisząc co następuje: "Marsa nazywali Ładą. Wyobraźnia poetów uczyniła go wodzem i bogiem wojny. Modlili się do niego o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć mu oddając bardzo dzikimi obrządkami." Jana Długosza Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, red.:J. Dąbrowski, Warszawa 1961. Lajla występuje także jako Dzidzileyla, Dzidzilejla, Dzidzilela - pradawna bogini słowiańska pojawiająca się w panteonie Jana Długosza jako odpowiednik Wenery. Słowianie "Wenerę nazywali Dzidzileylą i mieli ją za boginię małżeństwa, więc też upraszali ją o błogosławienie potomstwem i darowanie im obfitości synów i córek" - pisze Aleksander Brückner, Annales I.

Według Aleksandra Brucknera imię Dzidzileyla wywodzi się od prasłowiańskiego deti-lela – „kołysząca, bawiąca dzieci” ( od det’, deti – dziecko, dzieci, i lel, lelać, lulać – kołysać, usypiać )15. Włodzimierz Szafrański przyjmuje z kolei, że była ona „opiekunką dziadów”, lub lepiej – „piastunką dziadów” ( ded-lela ), czyli zmarłych16. Jedno drugiego nie wyklucza, ponieważ długoszowa Dzidzileyla mogła zarówno „kołysać” dzieci, jak i tych, którzy umarli. Byłaby zatem boginią zaiste niezwykłą, towarzyszącą człowiekowi przy narodzinach, w dniu zaślubin i w chwili zgonu, tj. w trzech najważniejszych momentach jego egzystencji.

Bóstwo imieniem Łada wzmiankowane jest również przez Macieja Miechowitę, który w swojej Kronice Polskiej opisał kult bóstw greckich pośród Polaków, utrzymując że Łada jest w istocie Ledą, a nie Marsem, z uwagi na identyczność funkcji. Wśród polskich pseudobadaczy katolickich istnienie Łady jest czasem kwestionowane. Z kolei rzetelni rosyjscy badacze Słowiaństwa (m.in. Borys Rybakow) przyjmują autentyczność Łady jako bóstwa żeńskiego związanego z miłością i wegetacją, któremu w Polsce odpowiada imię Laila. Kult bogini Laila (Lajla) bywa kwestionowany jedynie przez tych pseudobadaczy, którzy służą tej samej watykańskiej firmie, która przez wieki dbała o totalne wyniszczenie starodawnych słowiańskich tradycji i kultów, a także przez pozostających na usługach tej firmy licznych w Polsce pseudowiccan i pseudoneopogan.

Łada jak i Lajla świętowana jest z Kupałą w letnim przesileniu (Sobótki). Podczas zimy Łada mieszka w Wyraju, razem z odlatującymi na zimę ptakami. Wraca w równonoc wiosenną razem ze skowronkiem i bocianami. Jej święte drzewo to lipa. Do dziś istnieją ludowe pieśni weselne i miłosne, gdzie jej imię występuje jako przyśpiewka (np. łado, łado).

Lajla to także łaciński, italijski kult LUNY - Bogini Księżyca, Światła Księżycowego oraz wszelkiej Magii, bo podobieństwo samo się nasuwa do LAILI, ŁADY.

Czerniec to katolicki ksiądz, bo Słowianie nazywali księży czerńcami, sługami Czarnego demona, sługami ciemności. Czerniec posługuje się w myśleniu "interpretatio-romana" polegającą na wierze w to, że każdy panteon bóstw słowiańskich opiera się na panteonie rzymskim lub odnosi do katolickich demonów. Czerńce nadawały i jeszcze nadają niewłaściwy kierunek interpretacyjny słowiańskiej kulturze i jej bóstwom. Czerńce i ich sługusi wszędzie gdzie mogą wypaczają kulturę słowiańską, a nawet kłamliwie twierdzą jakoby bogini Lajla, Łada nigdy nie istniała.


Herb Bogini Łada

Herb szlachecki Łada - (Ładzic, Mancz). Opis herbu: w polu czerwonym podkowa srebrna, barkiem do góry, na niej zaćwieczony złoty krzyż kawaleryjski. Po obu stronach podkowy srebrne strzały grotem na dół, gdzie strzała po lewej heraldycznie stronie, rosochato rozdarta w miejsce opierzenia. W klejnocie - pół lwa złotego, ukoronowanego, wspiętego sponad korony hełmowej, w prawą heraldycznie stronę, dzierżącego w prawej łapie, wzniesiony srebrny miecz.

Występują odmiany herbu, gdzie pole tarczy jest barwy niebieskiej, a strzały ustawione grotami ku górze. Najdawniejsze wzmianki odnoszące się do proklamy herbowej dotyczą roku 1401 - są to zapiski sądowe, natomiast herb z pieczęci znajdujemy przy dokumencie Pokoju toruńskiego z 1466.

Ładzic, to inaczej herb starych słowiańskich rodów kapłańskich bogini Łada, Lajla, Dzidzileyla. Honorem rodu posiadającego taki herb jest od wieków sprawowanie kultu Bogini Łady, a także przechowywanie wiedzy ezoterycznej tyczącej Bogini Matki Narodu Polskiego. Ładzic to kapłan Lajli.

Łada jako wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie janowskim, w gminie Chrzanów. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa tarnobrzeskiego. W dawnych czasach miejsce kultu Bogini i siedziba kapłańskiego rodu herbowego.

Według legendy zawołanie herbu wywodzi się od imienia bogini, czczonej na terenie Mazowsza we wsi Łada. Opowieść mówi, że spadkobierca dóbr zwany Łada, napadnięty został w trakcie objazdu majątku swego, przez Jaćwingów i Litwinów. Bronił się dzielnie i wielu napastników trupem położył, a gdy strzał mu zabrakło, wyciągał je z zabitych. W końcu jednak wobec liczebnej przewagi uległ i musiał uciec do lasu, tam znalazł widły. W lesie spotkał księcia mazowieckiego i zawiadomił go o wrogu. Razem z władcą wrócili na pole bitwy i pokonał nieprzyjaciół. Za bohaterstwo w miejsce Jastrzębca otrzymał nowy herb zwany Łada.


Rzeki i Jeziora Bogini Łada

Łada (w górnym biegu Biała Łada) – kultowa rzeka Bogini, prawy dopływ Tanwi; płynie z Roztocza Zachodniego przez Równinę Biłgorajską w woj. lubelskim, w powiatach janowskim i biłgorajskim oraz na krótkim odcinku niżańskim (woj. podkarpackie). Źródła rzeki Łady to święte źródła Bogini.

Łada wypływa jako Biała Łada (dawniej Łada Polska) ze stawów Godziszewskiego i Księżego w okolicy wsi Chrzanów i Łada (powiat janowski) na wysokości 247 m n.p.m. W okolicy miejscowości Sól (powiat biłgorajski) rzeka przyjmuje swój największy (lewy) dopływ Czarną Ładę (dawniej Łada Ruska) i przybiera nazwę Łada. Długość Łady (od źródeł Białej Łady) wynosi 56,5 km. Płynie ona z północy na południe i przepływa m.in. przez Goraj, Wolę Radzięcką i miasto Biłgoraj. Rzeka uchodzi do Tanwi we pobliżu wsi Łazory na wysokości 170 m n.p.m.

Czarna Łada jest rzeką krótszą; płynie ze wschodu na zachód, również przepływa przez Biłgoraj, jej źródła znajdują się w okolicy wsi Margole (powiat biłgorajski, gmina Aleksandrów).

Ładoga (ros. Ладожское озеро), dawniej Newo to największe jezioro Europy położone w Rosji na północny wschód od Petersburga. Jezioro to ma pochodzenie lodowcowo-tektoniczne, znajduje się na wysokości 5 m n.p.m. Na Ładodze jest około 660 wysp o łącznej powierzchni około 435 km²., spośród których największą jest Walaam w w części północnej na której w XIV wieku wybudowano klasztor w miejscu kultu bogini Łady. Powierzchnia jeziora to 18,4 tysiąca km2, długość 219 km, szerokość 20 km, maksymalna głębokość 225 m, średnia głębokość około 51m. Rzeki wpływające do Ładogi to: Swir (z jeziora Onega), Wołchow (z jeziora Ilmień), Vuoksi (z jeziora Saimaa). Z jeziora Ładoga wypływa rzeka Newa. Wzdłuż brzegów jeziora biegnie Kanał Nowoładoski. Jezioro Ładoga to pradawne siedliszcze kultowych świątynek Łady skrytych także na jego licznych wysepkach. Od XIII wieku stało się miejscem ukrywania kapłanów oraz wyznawców bogini Łady, stąd zaczęto używać nazwy Ładoga.

Leleskie jezioro morenowe na Pojezierzu Olsztyńskim w woj. warmińsko-mazurskim. Posiada 8 wysp o powierzchni 5,5 ha. Na prawym brzegu wieś Leleszki, dawne miejsce kultowe bogini Lejli.


Kultowe Nazwiska Bogini

Istnieje sporo nazwisk i imion polskich związanych z boginią Ładą, Ladą, Lejlą.

Łada, Ładysz, Ładysław, Ładynin/a, Ładowski(a), Ładzic, Ładan, Ładanowski(a), Ładak;

Wład;

Ladow; Ladecki(a), Lad, Lado, Leda;

Leja, Lejda, Lejtes, Lejwik, Lelewel, Leliwa, Lelowski(a);

Lajla, Lajlo, Leyko;


Świętowanie na Łysej Górze

Największe rzesze ludzi przybywały na Łysiec, a potem na Górę Witosławską, by świętować „Stado” oraz uroczystość palenia Sobótek. W czasach chrystianizacji zbiegało się to ze znaczną intensyfikacją kultowych praktyk w łysogórskim sanktuarium zbudowanym w miejscu sanktuarium Łady. Fakt, że archeolodzy nie odnaleźli na Świętym Krzyżu śladów wielu ognisk, a tylko niezliczone złomki naczyń sugeruje, że zarówno w trakcie zielonoświątkowych „bachanaliów”, jak i podczas „sobótek” płonął tylko jeden ogień – na wierzchołku ziemnego ołtarza. Uroczystości sobótkowe które niektórzy badacze nazywają „kupałą” lub „kupalnocką” kończyły cykl, trwających od pierwszego maja zadusznych uczt. Trzeba wszelako wiedzieć w nich coś więcej niż kulminację „Stada”. Było to odrębne, znane wszystkim ludom Europy święto, związane – według etnografów – z wiarą, że skoro po dniu letniego przesilenia słońca „zaczyna ubywać”, palące się w najkrótszą noc roku ognie wspomagają światłość, pozwalają jej dłużej jaśnieć i zebrać siły do walki z odzyskującą moc ciemnością. Na Łyścu zaś obrządek ten zyskał wymiar szczególny.

Przed rozpaleniem wiejskiej sobótki dziewczęta zbierały zioła, z których najważniejszymi były ziele świętego Jana oraz bylica. W tej ostatniej widziano skuteczny środek magiczny broniący od złych mocy i oczyszczający z wszelkich czarów. Napomyka o tym legenda, wedle której dawniej ludzie w ogóle nie stawiali płotów przy obejściu, okalali je natomiast bylicą i to wystarczało dla ochrony przed demonicznymi siłami, ale i również złodziejami i rozbójnikami. Na sobótkę gromadzono się wieczorem, zwykle w centrum wsi, formowano pochód, na którego czele szły dziewczyny opasane wieńcami bylicy oraz chłopcy niosący naręcza chrustu. Wierzono, że do pochodu tego nigdy nie dołączy czarownica, gdyż boi się podejść do sobótkowego ognia. Ufano też, że zarówno zioła, jak i ogień oczyszczają dziewczęta ze wszelkich zmaz, a zwłaszcza ze skłonności do parania się magią.

Ognie palono na wzgórzach położonych ponad rzeką lub strumieniem, co symbolizowało unię dwóch żywiołów - wody, czyli żywiołu żeńskiego, i ognia – żywiołu męskiego, i obrazowało ich hierarchię ( ogień wyżej, woda niżej ). Ognisko rozpalały dziewczyny, czasami chłopak i dziewczyna, używając do tego krzesiwa lub ogniowego świdra. Drewniany trzpień tego narzędzia przystawiano do leżącej poziomo deski i, poprzez wprawienie go w obrotowy ruch sznurem opasującym nanizany nań gliniany lub kamienny krążek, niecono ogień. Użycie świdra świadczy o archaiczności obrzędu, był on, bowiem rekwizytem z zamierzchłej epoki i o bogatej symbolice magicznej. Drążek reprezentował oś kosmiczną łączącą „trzy światy” i stanowił falliczny atrybut męskiego bóstwa. Nasadzone nań kółko uosabiało boginię, waginę, a jednocześnie pośrednią sferę uniwersum (ziemię). Wspólnie trzpień i pierścień obrazowały mandalę, krąg świata w jego trzech płaszczyznach: niebiańską ( górna część wrzeciona ), ziemską (złączenie osi świdra z kółkiem) i chtoniczną (dolny fragment trzpienia włożony w drugi kawałek drewna). Rozpalanie rytualnego ognia przez dziewczynę i chłopaka dodatkowo wzmacniało treść symbolu, obrazowało akt płciowy bóstw owocujący narodzinami światła, żaru i kosmosu, i odnosiło się do ich „świętych zaślubin”. Do ognia dokładano tylko trzy razy. Intonowano wtedy różne słowiańskie pieśni duchowe.

Rozpalenie ognia poprzedzała zainscenizowana przez chłopców utarczka bądź bijatyka „wykazująca” ich jurność. Kończyła się ona w chwili, gdy spomiędzy chrustu zaczynały strzelać płomienie. Teraz następował czas wróżb, pląsów wokół ogniska, skakania przezeń ( robili to chłopcy lub mające się „ku sobie” pary ), przerzucania nad ogniem wianków, itp. Śpiewano też pieśni o charakterze weselnym, z seksualnymi podtekstami ( jak chociażby o oraniu pługiem ugoru dziewczyny ). Głównym tematem były zaloty, miłość, jurność, potomstwo, płodność. Na końcu – wspomina Henryk Bajak, mieszkaniec położonej nieopodal Góry Witosławskiej wsi Czerwona Góra - (...). „kiedy już gasło ognisko kończyła się ceremonia, dziewczęta zbierały swoje wianki, a młodzieńcy kawałki dopalających się grubszych drewien i wszyscy całą grupą schodzili do rzeki (...) i tu dziewczęta przy palących się szczapach sosnowych (...), puszczały na wodę swoje wianki znów snując różne wróżby (...), a chłopcy wrzucali do wody swoje niedopalone ale z żarem kawałki drewna, wróżąc sobie najróżniejsze wróżby”.


Bibliografia

  • Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian, Tom I, i II; Warszawa 1967;
  • Jan Długosz, Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Księga I, Tłum. Wanda Semkiewicz-Zarembina, Warszawa 1961, s. 165 - 166
  • Aleksander Bruckner, Mitologia słowiańska i polska, Warszawa 1985
  • Włodzimierz Szafrański, Pradzieje religii w Polsce, Warszawa 1979
  • Jerzy Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej; Kraków 1999
  • Jerzy Gąssowski, Ośrodek kultu pogańskiego na Łysej Górze, (w:) Religia pogańskich Słowian, sesja naukowa w Kielcach, Kielce 1968
  • Jan Kochanowski, Poezje, t.1, Pieśń o Sobótce, Warszawa 1998, s. 190
  • Henryk Bajak, Wszystko o wsi Czerwona Góra, w której przeżyłem i mieszkałem tylko 23.492 dni, manuskrypt, b.r.w
  • Józef Myjak, Legendy sandomierskie, Sandomierz;
  • Oskar Kolberg, Lud;
  • David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, Warszawa 1972
  • Andrzej M. Kempiński; Słownik Mitologii Ludów Indoeuropejskich; Poznań 1993;
  • Władysław Siarkowski, Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc, Kraków 1880
  • Gerard Labuda, Słowiańszczyzna starożytna i wczesnośredniowieczna, Poznań 1999
  • Marek Florek, Początki Sandomierza – pytania i hipotezy, (w:) Zeszyty sandomierskie. Biuletyn Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego;
  • Przemysław Urbańczyk, Władza i polityka we wczesnym średniowieczu, Wrocław 2000
  • Andrzej Buko, Małopolska „czeska” i Małopolska „polańska”, (w:) Ziemie polskie w X wieku i ich znaczenie w kształtowaniu się nowej mapy Europy, praca zbiorowa pod red. Henryka Samsonowicza, Kraków 2000;